Czy można nagrać płytę/demo ze światowej klasy dźwiękiem nie wychodząc z domu, a konkretnie swojego domowego studia nagraniowego? Można, choć nie trzeba, bo zrobisz to równie dobrze w każdym innym miejscu i to wbrew pozorom za niewielkie pieniądze!

Dziś testujemy dla Was Universal Audio Arrow, kompaktowy i prosty w obsłudze interfejs audio, wyposażony w technologię Unison, procesor UAD-2 SOLO Core i Thunderbolt 3, który pozwoli Wam nagrywać dźwięk z najwyższą jakością i praktycznie zerową latencją!

Zacznijmy jednak od początku…

Universal Audio to firma o ogromnych tradycjach w dziedzinie muzycznej produkcji studyjnej, założona przez Billa Putnama, twórcę m.in. słynnego kompresora Universal Audio 1176. Od wielu lat marka ta jest synonimem rozwiązań audio najwyższej jakości, które są gwarancją produkcji muzyki na światowym poziomie. Jakiś czas temu testowaliśmy dla Was flagowy i najnowszy interfejs audio tego producenta o nazwie Apollo x8, o którym przeczytacie TUTAJ: https://uptone.pl/studio/sprzet-studio/test-universal-audio-apollo-x8-trening-czyni-mistrza.

Producent postanowił stworzyć jednak rozwiązania, które będą gwarantowały identyczną jakość dźwięku, ograniczając jednak pewne funkcjonalności, a przede wszystkim ilość wejść, wyjść i preampów, które to dość mocno windują cenę, a nie każdy ich potrzebuje aż w takiej ilości. Są nimi Apollo Twin Mk2, jeden z najpopularniejszych urządzeń producenta oraz testowany dzisiaj i najbardziej podstawowy ARROW!

Czy zatem o ARROW, najmniejszym interfejsie marki Universal Audio, możemy mówić, że jest to rozwiązanie budżetowe typu “entry level”? Budżetowe napewno tak, gdyż jego cena spadła poniżej 2.000 zł co przy tej klasie urządzeń jest bardzo dobrą wiadomością. Jednak napewno nie możemy określić go mianem produktu “entry level”, bo przynajmniej mi, kojarzy się to z czymś gorszym i słabszym jakościowo, a w tym przypadku tak nie jest, gdyż jak wspomniałem wcześniej, wyposażony jest on dokładnie w tą samą technologię i w tej samej klasy podzespoły co flagowy Apollo x8 czy Apollo Twin, jedynie w ograniczonej ilości, co motywuje jego przeznaczenie do mniejszych aplikacji np. domowego studia muzycznego, gdzie wystarczy nam odsłuch słuchawkowy lub monitorowy stereo, wyjście Hi-Z i dwa wejścia typu combo wyposażone w bardzo dobre preampy mikrofonowe.

Budowa

Skoro o preampach (przedwzmacniaczach) mowa to sprawdźmy co oferuje nam niewielkich rozmiarów metalowa skrzynka. Warto w tym miejscu dodać, że wizualnie interfejs ARROW nie powala na kolana, jednak wykonany jest bardzo solidnie i estetycznie. Metalowa obudowa zapewnia bezpieczeństwo wszystkim podzespołom ukrytym w środku, a spodnia jej część została pokryta gumowym tworzywem, dzięki czemu postawiony na biurku interfejs nie będzie nam się ślizgał. Nie musimy już zatem kombinować z jakimiś podkładkami itp. Przemyślany szczegół, który cieszy.

Panel tylny:

Idąc od prawej mamy do dyspozycji dwa wejścia typu combo [XLR/jack] MIC/LINE w technologii UNISON (o której później), co oznacza, że możemy do nich podpiąć zarówno klawisz za pomocą zwykłego kabla JACK oraz mikrofon za pomocą XLR. Wbudowane w te gniazda preampy (przedwzmacniacze mikrofonowe) są oczywiście najwyższej jakości, z której słynie marka Universal Audio i nie jest to tylko powielanie marketingowej formułki producenta, a doświadczenie i opinie wielu realizatorów dźwięku na całym świecie.

Dalej mamy klasyczne wyjście stereofoniczne 1/L, 2/R, dzięki któremu możemy odsłuchiwać/monitorować nasz nagrywany dźwięk za pomocą monitorów studyjnych.

Ostatnie wejście to gniazdo Thunderbolt 3, przy który warto zatrzymać się nieco dłużej…

Thunderbolt 3 to gniazdo przyszłości, choć jak widać, ta przyszłość już do nas dotarła. Thunderbolt 3 jest najnowszym standardem przesyłu danych opartym na porcie USB-C. Jego wszechstronność pozwala ograniczyć ilość kabli do absolutnego minimum co w dzisiejszych czasach i coraz większej mobilności jest niezwykle porządane. Co oferuje zatem Thunderbolt 3? Po pierwsze niespotykaną do tej pory szybkość 40 Gb/s zapewniającą przepustowość niezbędną do wykonywania praktycznie wszystkich zadań. Po drugie doprowadza zasilanie! W tym przypadku z komputera do interfejsu audio. Trzeba przy tym pamiętać, że w gniazdo Thunderbolt 3 musi być także wyposażony nasz komputer, bo pierwsza próba uruchomienia testowanego ARROWa na starszym modelu macbooka pro z gniazdem Thunderbolt 2 z wykorzystaniem adaptera Thunderbolt 2 na Thunderbolt 3 zakończyła się fiaskiem, gdyż wyjściowy z komputera Thunderbolt 2 nie zapewnia nam zasilania, bez którego ARROW nie odpali bo nie ma on dodatkowego, alternatywnego źródła zasilania.

UWAGA: Należy zwrócić uwagę na specjalne oznaczenie gniazda [symbol Thunderbolt – piorun 🙂 ], gdyż samo gniazdo USB-C nie jest z założenia wyposażone w Thunderbolt 3. Na szczęście nasz redakcyjny macbook pro, posiada Thunderbolt 3, więc ten problem mieliśmy z głowy. Pojawiła się jednak kolejna przeszkoda, mianowicie kabel 🙂 , który ponownie nie może być zwykłym kablem USB-C, tylko kablem USB-C oznaczonym właśnie symbolem pioruna, świadczącym że jest to kabel w standardzie Thunderbolt 3. Jak się okazało po wyjęcie interfejsu ARROW z opakowania, producent nie dostarcza tego kabla w zestawie, więc musieliśmy go nabyć drogą kupna…

Dla mobilnych realizatorów, producentów czy muzyków, zakup dedykowane, sztywnego casu będzie dobrym pomysłem, jednak jak widać na poniższym zdjęcie. Oryginalne opakowanie też może spełnić tą rolę całkiem dobrze, gdyż jest sztywne, a wkład wykonano ze specjalnie wyprofilowanego plastiku.

Wracają jednak do temu kabla… Jak każda nowa technologia, tak i nowy kabel w nią wyposażony nie należy do najtańszych. Choć na portalach aukcyjnych jego ceny zaczynają się już od 30 zł (ceny zależą także od jego długości) to ja bym im za bardzo nie ufał. Wyposażyłem się zatem w kabel o długości 2 metrów marki OWC, do której mam zaufanie, a jego cena to 150 zł.

Oczywiście można z jednej strony zrozumieć producenta, że nie dołącza kabla do zestawu, bo każdy może sobie go kupić o długości według własnych potrzeb, jednak byłby to miły dodatek, nawet jakiś krótki (ok. 20-30 cm), który z pewnością nie wpłynąłby na końcowy koszt zakupu urządzenia, a każdy nowy, “nieświadomy problemu” użytkownik, mógłby się cieszyć możliwością jego sprawdzenia i uruchomienia już po zakupie. Także tutaj mały minus.

Kończąc jednak tę część optymistycznym akcentem, Thunderbolt 3 to z pewnością przyszłość, nie tylko branży proaudio. Zatem decyzja o zastosowaniu tego standardu przez producenta napewno nie była łatwa, jednak kiedy ją zrozumiemy i właśnie planujemy zakup nowego komputera do zadań profesjonalnych to warto zwrócić uwagę aby był wyposażony w Thunderbolt 3.

Pomyślcie tylko… Naładowany laptop, kabel Thunderbolt 3, interfejs ARROW, mikrofon i nie ogranicza Was żadne miejsce! Nie potrzebujecie dodatkowego zasilania więc nagrywacie dosłownie, gdzie chcecie ze studyjną jakością na hi-endowych preampach marki Universal Audio! Brzmi nieźle co? 🙂

Panel przedni:

Jeśli oczekujcie tutaj jakiś wodotrysków to was rozczaruje. Jest minimalistycznie, prosto, logicznie i z sensem, więc jeśli nie miałeś jeszcze nigdy do czynienia z interfejsem audio, to ARROW będzie bardzo dobrym startem.

Idąc ponownie od prawej… Mamy tutaj pokrętło/enkoder, którym regulujemy czułość: głośność odsłuchu lub poziom sygnału wejściowego. Enkoder chodzi z przyjemny delikatnym oporem, jednak bez charakterystycznego przeskoku, które znajdziemy np. w Apollo x8. Zmianę poziomu czułości, który sterujemy enkoderem widzimy także za pomocą dookólnego podświetlenia, pozwalające nam łatwo kontrolować wartość, którą ustawiliśmy. Sam enkoder ma jeszcze dodatkową funkcję, którą odkryłem przypadkiem, zastanawiając się jak zmutować/wyciszyć monitory, dlatego mimo wszystko zachęcam do zapoznania się z instrukcją obsługi, której co prawda producent nam nie dołączył, może ze względu na to, że to egzemplarz testowy, jednak bez problemu znajdziemy ją w formacie pdf na stronie producenta: http://media.uaudio.com/support/manuals/Arrow_Manual_v94.pdf. Znajdziecie w niej mnóstwo praktycznych i dobrze zobrazowanych ilustracjami informacji.

Wracając do wspomnianej dodatkowej funkcjonalności enkodera, to po jego naciśnięciu, w momencie wybranej opcji MONITOR, zielony pasek dookoła zmienia się na czerwony, co informuje nas o wyciszeniu monitorów odsłuchowych. Naciśnięcie go w wybranej opcji PREAMP, pozwala szybko przeskakiwać pomiędzy dwoma kanałami, zamiast naciskać dedykowany przycisk preamp. Miły dodatek usprawniający pracę.

Pod omówionym enkoderem, bardzo mądrze, umieszczono przyciski MONITOR i PREAMP. Za pomocą pierwszego (MONITOR) wybieramy czy odsłuch kierujemy na monitory studyjne czy na słuchawki, bo jak zauważycie na zdjęciu, na przodzie interfejsu znajduje się także gniazdo słuchawkowe, więc jeśli nie posiadacie monitorów studyjnych, lub potrzebujecie dodatkowego/alternatywnego odsłuchu np. dla artysty, to macie również taką możliwość.

Za pomocą przycisku PREAMP, wybieramy gniazdo kanału pierwszego lub drugiego. W zależności, pod który będziemy mieli coś podpięte albo który aktualnie chcemy regulować.

Tutaj kolejne istotne uzupełnienie… Jak wspomniałem wcześniej, na tylnym panelu mamy do dyspozycji dwa wejścia/kanały typu combo. Jednak jak zauważycie na zdjęciu, na froncie interfejsu, po prawej stronie mamy wspomniane wcześniej gniazdo słuchawkowe, a po lewej wejście gitarowe typu Hi-Z (o wysokiej impedancji), które umożliwia bezpośrednie podpięcie gitary elektrycznej lub basowej. Warto dodać, że nie jest to kolejne, dodatkowe wejście, gdyż po wpięciu w nią gitary automatycznie wyłączamy pierwszy kanał na tylnym panelu.

Kolejna sekcja przycisków umieszczona pod wyświetlaczem to idąc dalej od prawej:

  • LINK, który pozwala nam połączyć oba gniazda w jedno stereofoniczne, które przyda się w momencie podłączenia klawisza lub mikrofonu stereofonicznego np.Townsend Sphere L22.
  • POLARITY “Ø”, czyli odwrócenie fazy/biegunowość (wyjaśnienie w filmie video)
  • PAD, zmniejszenie poziomu wejściowego o 20 dB (wyjaśnienie w filmie video)
  • +48V, włączamy w momencie korzystania z mikrofonu pojemnościowego (wyjaśnienie w filmie video)
  • Filtr górnoprzepustowy (Low Cut Filter – szersze wyjaśnienie w materiale video)
  • INPUT, za jego pomocą wybieram typ wejścia w danym kanale pomiędzy MIC (XLR) lub JACK (LINE)

I to wszystko czego potrzebujecie do nagrywania waszego wokalu lub gitary! Moment… Czy na pewno wszystko czego potrzebujecie lub czego byście oczekiwali po tej klasy urządzeniu? Biorąc pod uwagę fakt posiadania jednych z najlepszych preampów mikrofonowych, co jest chyba jednym z najistotniejszych elementów podczas wyboru interfejsu, posiadanie wejścia Hi-Z i porządnego kawałka metalu z przyjaznym interfejsem sterowania to jeszcze nie jest wszystko na co stać tą kompaktową skrzyneczkę. Teraz zaczyna się dopiero najlepsze…!

Poniżej typowy schemat podłączenia urządzeń od interfejsu ARROW:

Technologia UNISON i wtyczki UAD

To co decyduje o wyjątkowości interfejsów marki Universal Audio, czyli całej linii APOLLO, a także testowanego tutaj ARROW i jest jednym z najważniejszych elementów całego systemu, to technologia UNISON i cała kolekcja wtyczek UAD, których zadaniem jest emulować najlepsze preampy czy wzmacniacze jakie były lub nadal są dostępne na rynku jednak ich ceny są zaporowe, a dostępność niektórych legendarnych klasyków praktycznie nie możliwa, bo kto mógł w danym czasie je nabyć to trzyma je teraz w pancernym sejfie chwaląc się swoim znajomym z fachu 🙂 Obszerną informację na temat technologii UNISON znajdziecie w artykule: uptone.pl/studio/lifestyle-studio/audiostacja-wyjasnia-czym-jest-technologia-unison-i-do-czego-sluzy

W skrócie… Jest to technologia, która nie tylko pozwala emulować lub miksować dźwięk hardware’owych oryginałów takich jak kompresor Teletronix LA-2A, korektorów Pultec, czy kultowych wzmacniaczy marek Marshall, Fender i wielu innych, za pomocą wirtualnych wtyczek, ale to wszystko dzieje się także fizycznie! Ponieważ technologia UNISON umożliwia także lub przed wszystkim fizyczną adaptację konkretnych parametrów na wejściach mikrofonowych, oraz wejściu instrumentalnym HI-Z, w zależności od wybranej (zapiętej) wtyczki. I tak na przykład, zapinając wirtualny preamp Neve 1073 w slocie Unison powodujemy, że mikrofon podpięty pod to wejście widzi takie same parametry fizyczne jak w przypadku oryginalnego sprzętu w wersji hardware’owej. Gitara podpięta pod HI-Z z aktywowaną emulacją Marshalla też widzi to wejście tak, jakby rzeczywiście był to prawdziwy piec, a nie emulacja! Jest to prawdziwa rewolucja dająca ogromne możliwości w pracy. Można z łatwością wymieniać emulacje, porównać ich brzmienie i wybrać tę, która podoba nam się najbardziej. Oczywiście możemy też posłużyć się pre-ampami Apollo bez żadnej wtyczki, które też należą do czołówki w branży studyjnej.

A żeby tego było mało, to wszystko dzieje się na pokładzie naszego interfejsu dzięki wbudowanemu procesorowi DSP UAD-2, który to wykonuje i przetwarza wszystkie procesy nie obciążając dodatkowo naszego komputera i to z praktycznie zerową latencją czyli opóźnieniem, co jest szczególnie ważne przy nagrywaniu wokalu ale także innych instrumentów oraz monitorowania naszego dźwięku w czasie rzeczywistym, podczas nagrywania.

Aby to wszystko było możliwe od strony technicznej, to musimy oczywiście posiłkować się naszym komputerem i dedykowanym do interfejsów audio/kart dźwiękowych marki Universal Audio, oprogramowaniem CONSOLE, które ściągamy, oczywiście bezpłatnie, ze strony producenta.

Dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają przygodę ze środowiskiem pracy jakie oferuje producent, polecam zapoznać się z poniższym materiałem video od minuty 13:27, w którym, na potrzeby testu APOLLo x8, szczegółowo opisujemy dedykowane oprogramowanie CONSOLE. I uwierzcie, że wbrew pozorom jest ono bardzo proste i intuicyjne w obsłudze ale jak każde nowe środowisko wymaga poznania:

Przedstawione w powyższym video oprogramowanie Console, umożliwia nam oczywiście pełną kontrolę nad interfejsem ARROW, tak więc możemy nim sterować albo z pozycji samego urządzenia albo właśnie za pomocą dedykowanego oprogramowania.

Nawiązując jeszcze do wtyczek, czyli przytoczonych wcześniej wirtualnych emulacji hardware’owych oryginałów, należy zaznaczyć, że ich ilość dołączona do zestawu jest uzależniona od konkretnego modelu interfejsu. W przypadku ARROW, w komplecie otrzymujemy kolekcję preampów, kompresorów i wzmacniaczy nazwaną Realtime Analog Classics Bundle, w której znajdziemy:

  • UA 610‐B
  • Marshall Plexi Classic Amplifier
  • Teletronix LA‐2A Legacy
  • UA 1176LN Legacy
  • UA 1176SE Legacy
  • Pultec EQP‐1A Legacy
  • Pultec Pro Legacy
  • Ampeg® SVT-VR Classic Bass Amp
  • Precision Channel Strip
  • Precision Reflection Engine
  • Precision Delay Modulation
  • Precision Delay Modulation L
  • Raw Distortion
  • RealVerb‐Pro

Dla początkujących będzie to aż nadto, dla większości zestaw optymalny, a dla prawdziwych wyjadaczy może zbyt mało. Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby rozszerzyć swoją bibliotekę o kolejne wtyczki, kupując je na stronie producenta. Oczywiście nie musimy kupować kota w warku bo producent daje nam możliwość ściągnięcia 14-dniowej wersji demo i jeśli uznamy, że jest ona tym czego szukamy to dopiero ją kupujemy. Wtyczki oczywiście nie należą do najtańszych, więc tym bardziej cieszy fakt, że aż taki ich zestaw mamy dołączony do podstawowego interfejsu ARROW. Za jakość trzeba płacić, a ta w przypadku marki Universal Audio nie podlega dyskusjom.

Jako dowód warto tutaj zaprezentować kolejny ciekawy materiał video, w którym zaprezentowano “różnice” pomiędzy wtyczkami wirtualnymi, a ich sprzętowymi pierwowzorami. Praktycznie nie do odróżnienia! Nie dziwi zatem fakt, że nawet posiadacze oryginałów wybierają wtyczki, ponieważ te zapewniają im lepszą powtarzalność. Witamy w XXI wieku! 🙂

Z informacji czysto praktycznych warto dodać, że interfejsy audio marki Universal Audio, pozwalają na zapinanie wtyczek bezpośrednio do nagrania lub tylko do odsłuchu. Bardzo praktyczne rozwiązanie, bo z jednej strony możemy nagrywać dźwięk z takimi efektami, emulacjami jakimi chcemy, lub tylko go odsłuchiwać z nimi w czasie rzeczywistym (Przypomnę raz jeszcze… Z praktycznie zerową latencją!), a wybrane wtyczki dodawać później na poziomie miksu w naszym programie DAW.

Czas na praktykę…

Z interfejsem wybraliśmy się do studia AudioPanet, którego właścicielem jest Kris Górski, świetny realizator i inżynier dźwięku, dla którego środowisko pracy i system jaki oferuje Universal Audio jest chlebem powszednim. Testując interfejs ARROW, doszliśmy do wspólnej konkluzji, że pod względem brzmienia, funkcjonalności i szybkości pracy mamy do czynienia dokładnie z tym samym co oferuje seria APOLLO z flagowym x8 na czele. Dlatego jak wspominałem na początku, nie chciałem używać tutaj sformułowania “entry level” bo nie pasuje ono do tego urządzenia.

W interfejsie ARROW zastosowano rozwiązania technologiczne najwyższej klasy. Rewelacyjne konwertery i przetworniki, których zadaniem jest przetwarzanie sygnału analogowego na cyfrowy i odwrotnie. Mamy do czynienia z urządzeniem, które zapewnia nam studyjną jakość dźwięku 24-bity/192kHz!

Wbudowany procesor DSP UAD-2, mimo że jeden to w przypadku tego interfejsu i przeznaczenia dla mniej rozbudowanych nagrań gwarantuje nam pewną i stabilną pracę, nawet przy aktywowaniu kilkunastu wtyczek na raz! A gdyby jakimś cudem zdarzyło się jego przeciążenie i nadmierna eksploatacja to urządzenie poinformuje Was o tym z odpowiednim wyprzedzeniem za pomocą takich dodatków widocznych w oprogramowaniu Console:

Przedwzmacniacze marki Universal Audio to najwyższa jakość dźwięku sama w sobie, a jeśli chcemy je zabarwić i nadać im inny charakter to odpalamy wtyczki w technologii UNISON, o których już pisałem wyżej.

Jeśli chodzi o jakość wyjść liniowych i słuchawkowego to również mamy pewność, że sygnał, który słyszymy zarówno z monitorów bądź słuchawek, wiernie oddaje nam brzmienie materiału, nad którym pracujemy.

Uwierzcie, że ARROW to żadna droga na skróty, to dokładnie ta sama jakość dźwięku i użytych podzespołów jak w interfejsach serii APOLLO jedynie w okrojonej, zminimalizowanej i dostosowanej do założonych w tej wersji, potrzeb muzyków.

Zapraszamy także do materiału video, w którym wraz z Krisem Górskim, właścicielem studia AudioPlanet, przygotowaliśmy omówienie jego możliwości, funkcji i możliwych zastosowań:

Jeszcze taka ciekawostka… Jak zapewne usłyszeliście na samym początku powyższego materiału video, interfejs po podłączeniu do komputera, czyli źródła zasilania, wydaje z siebie charakterystyczne dźwięki. Na początku myślałem, że coś z nim nie tak… Jednak okazało się to mylne. Po przewertowaniu kilku forów i innych materiałów video, okazało się, że podobnie jak ja myślało wielu użytkowników tego interfejsu. “Cykanie” podczas uruchamiania urządzenia jest normalnym i zdrowym objawem, tak więc o nic się nie martwcie 🙂

Czas na podsumowanie…

Mały, poręczny i niezwykle mobilny dzięki zasilaniu przez Thunderbolt 3, z jakością wykonania i brzmienia flagowych interfejsów Universal Audio. Taki jest właśnie testowany przez nas ARROW! Lekka irytacja, wynikająca z braku dołączonego kabla, rekompensuje z duuuużą nawiązką jego stosunkowo niska cena (ok. 2.000 PLN) oraz ogromne możliwości jakie oferuje całe środowisko pracy wraz z dedykowanym oprogramowaniem Console, dostęp do potężnej biblioteki wtyczek UAD i technologią UNISON na pokładzie!

Jeśli zatem nagrywacie głos/wokale lub pojedyncze partie instrumentów, ewentualnie wokal z gitarą i nie robicie tego dla zabawy, a profesjonalnie z myślą o nagraniu DEMO czy nawet płyty (…a pewnie, dlaczego nie!), to Universal Audio ARROW może być dokładnie tym czego potrzebujesz aby bez wychodzenia z domu i wspierania się drogimi odpowiednikami hardware’owych wzmacniaczy czy preampów, stworzyć najwyższej jakości studyjny materiał, którego nie powstydziłoby się nawet profesjonalne studio nagraniowe. Zresztą duża ich część korzysta z kart DSP czy interfejsów audio serii Apollo od Universal Audio.

Więcej szczegółów:
Producent: https://www.uaudio.com
Dystrybutor: https://audiostacja.pl

PRZEGLĄD RECENZJI
Wykonanie/wygląd
Brzmienie
Obsługa
Cena [ za to, że bez kabla ;) ]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here