support 2

Wielokrotnie zabierałem się do tego tematu, by móc zgłębić zagadnienie, którego zrozumienie nie tyle jest trudne, co zastanawiające.
Po co w zasadzie zespoły posiłkują się tzw. Supportami?

Według słownika języka angielskiego, słowo Support znaczeń posiada z grubsza ponad dwadzieścia.
I tym samym wszystko co kojarzy nam się ze wsparciem, podparciem i podtrzymaniem, idealnie pasuje do słowa Support.

Już na etapie poszukiwań grafiki, która mogłaby okrasić ten artykuł czymś interesującym, natrafiłem na zdjęcia niekoniecznie kojarzące się z tematyką muzyczną.
Rozbawiły mnie jednak dogłębnie setki zdjęć biustonoszy, od tych podtrzymujących, przez korygujące.
Uwierzcie mi jednak na słowo, nie były to biustonosze nadające się na romantyczną postkolację.
Nie chcąc jednak brnąć w ten niebezpieczny temat, spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie…

support

Po co im Support?

Wiele gwiazd muzyki, poczynając od zespołów Disco Polo, przez rockowych gigantów, a kończąc na Justinie Timberlak’u, korzysta z instytucji supportu.
Gdy wybieramy się zatem na koncert takiego Justina, wiemy niemalże w 100%, że “gwóźdź programu” poprzedzi mniej znany wykonawca lub zespół.

Idąc jednak tropem słownika i znaczenia słowa support, zastanawia mnie jedno.
Na cholerę takiemu Timberlakowi czy Metallice jakaś nikomu nieznana kapela?

Wielu sądzi, że supporty, są swego rodzaju wentylem bezpieczeństwa dla dojeżdżającej limuzyną gwiazdy.
Rozgrzewają wtedy zniecierpliwioną publiczność, tworząc gorący klimat przed wyjściem guru.
Są też jednak tacy, którzy wierzą iż nasz gwiazdor jest tak cudowny i empatyczny, że chce dać szansę swym mniej znanym kolegom po fachu.
Jednak istnieje jeszcze jedna grupa mająca swoje wytłumaczenie na istnienie supportów.
Ci natomiast sądzą, że jest to zwykły chwyt marketingowy.
Bo jak niby wyjaśnić występ artysty, który jest przynajmniej milion półek niżej w światowym rankingu sprzedanych płyt, jak tylko tak, iż jest to pokazanie wyższości tego, który chwilę po nich z gigantyczną pompą, w blasku reflektorów wyjdzie  na scenę?

CFA-support-background-elephant-umbrella

Odpowiedź

Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku.
Nie można przecież zapomnieć o tak wielkich jak Nirvana, Metallica, Iron Maiden czy wreszcie *N Sync – z Justinem Timberlakiem na pokładzie.
Wszyscy oni, również przechodzili niegdyś etap bycia supportem.
I chyba nie ma w tym nic złego, bo kto by nie chciał napluć w ten sam mikrofon, w który za chwilę napluje chociażby James Hetfield?

Wracając jednak do nękającej odpowiedzi na pytanie: Po co im Support?
Przyczyn, dla których support jest potrzebny, jest pewnie wiele.
Są przecież takie gwiazdy, które uwielbiają się spóźniać, podnosząc napięcie tak wysoko, że publika niemal opuszcza stadion.
Są i ci, którzy w swej zajebistości (wybaczcie, ale nie byłem w stanie znaleźć bardziej adekwatnego słowa), chcą rzeczywiście dać szansę zaistnienia tym nowym, tym mniej znanym.
I dam sobie urwać łeb przy samym tyłku, że support to jednak instytucja wykreowana marketingowo.

Jedno nie ulega wątpliwości tylko jedno.
Zespoły supportujące przechodzą niemałą selekcję.
Zatem niemalże pewne jest, że menadżerowie tychże świeżaków dwoją się i troją, by ich podopieczny mógł wyśpiewać choć kilka nut na scenie, na której za chwilę postanie stopa guru. Gwiazdy tak błyszczącej, że jej blask oślepiłby wszystko i wszystkich w promieniu setek kilometrów.

A na koniec zachęcam was, do próby przetłumaczenia słowa żywiciel.

Jak sądzicie, jak brzmi ono w języku angielskim?

1 KOMENTARZ

  1. Młode kapele supportujące gwiazdy raczej nie będą pluły w ten sam mikrofon 🙂 Sprzęt gwiazdy czeka na rozstawienie za kotarą, ale i tak jakie to ma znaczenie? 🙂
    Ja mam jeszcze jedno wytłumaczenie: gwiazdy z reguły grają gdy słoneczko już zajdzie (lub gdy jest w ostatniej fazie). Koncerty musiałyby rozpoczynać się (szczególnie latem) około 21:00. Żeby ludzi sprowadzić wcześniej trzeba zatrudnić kogoś, kto nie pozwoli im odejść przed wejściem gwiazdy 🙂
    P.S. Nie pamiętam kiedy ale w Polsce był piękny koncert tria Megadeth, Mastodon i Metallica (nie byłem ale znam kogoś, kto był hehe). Kto był gwiazdą festiwalu ciężko ocenić, ale organizator wybrał 🙂 Dwie pierwsze kapele zagrały oczywiście świetne koncerty, ale gdy wyszła gwiazda, wszystkie heble na konsolecie poszły do góry. Ktoś, kogo znam i był na tym koncercie, opowiadał, że prawie jelita mu się rozprostowały, nagłośnienie prawie rozsadziło puszkę, w której znajduje się mózg!!! Nie chcę oceniać, ale tak, jak napisałeś – Marketing 🙂

    Pozdrock

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here