Dlaczego “było”? Bo o każdym z nich pisaliśmy i każdy wywołał w nas niemałe poruszenie. Wy również je poznajcie i zastanówcie się czy warto zaopatrzyć się w którykolwiek z nich.
Naszym skromnym zdaniem, mimo że różnią się od siebie diametralnie, to jednak niosą z sobą powiew świeżości każdego gitarowego brzmienia. Zaczynamy!!!
DigiTech Dirty Robot
Miało być różnorodnie? No to patrzcie!
Gitara jak robot. Wydająca z siebie chwilami niezidentyfikowane dźwięki rodem z filmów Sci-Fi. Jednak nie dajcie się zwieść! Nie jak jak tani gniot z plastikowymi potworkami. To istny Matrix w świecie gitarowych brzmień. Jedno z najciekawszych rozwiązań minionego roku. Warto o nim przeczytać w artykule DigiTech Dirty Robot – brzmienie inne niż wszystkie


















