Pod lupę trafiło do nas tenorowe ukulele o wyjątkowej konstrukcji – Ortega Eclipse-TE6. Co sprawia, że ten instrument jest warty uwagi? W jaki sposób Eclipse-TE6 daje nam większe możliwości brzmieniowe, niż typowe ukulele? Zapraszamy do testu!

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się czy ze zwykłego ukulele można stworzyć coś bardziej interesującego niż typowe dla tego instrumentu „hawajskie brzmienie”, to tutaj dostajesz odpowiedź – tak, jest to możliwe.

Piękna, nietypowa i odważna konstrukcja oraz funkcjonalność, których nie spotkacie w klasycznym ukulele to cechy, które idealnie opisują model Eclipse-TE6.  Firma Ortega podesłała do nas sześciostrunowe ukulele w rozmiarze tenor, a prawdę mówiąc gdy rozpakowałem przesyłkę to w niej znajdowały się dwa identyczne modele, co tchnęło mnie do ciekawego odkrycia, ale o tym w dalszej części testu. Jest to instrument akustyczny, nieposiadający elektroniki, a dźwięk wydobywający się z tej małej piękności jest równie uroczy co jej wygląd. Jeżeli lubisz ukulele i brakuje Ci nowych inspiracji, to ten model zdecydowanie powinien Cię do siebie przekonać. Z drugiej strony, jeśli nie przepadasz za ukulele, to myślę, że te rozwiązania, które zastosowała firma Ortega w tym modelu powinny sprawić, że nagle pokochasz te instrumenty. 

Ale po kolei… Na początek zapraszamy Was do naszej video-prezentacji i próbek brzmieniowych:

O wyglądzie i drewnie…

Ukulele Ortega Eclipse-TE6 prezentuje się naprawdę zacnie. Top, tył i bok został wykonany z mahoniu – drewna które podbija niskie i środkowe tony, czyli to czego zazwyczaj brakuje w brzmieniu ukulele.

Do gryfu użyto drewna zwanego Okoume (Aucoumea klaineana). Według sześciostopniowej skali gęstości, okoume należy do drewna lekkiego (klasa V).  Podstrunnica oraz mostek to orzech włoski. Jak już wcześniej wspominałem, rozmiar instrumentu klasyfikuje się na tenor. Liczba progów – 18, szerokość gryfu – 38mm, a długość menzury to 430mm. W swojej konstrukcji posiada jeszcze trzy ułatwiające grę rozwiązania. Wbudowany podłokietnik, lekkie wcięcie typu cutaway oraz dodatkowy dźwiękowy otwór w pudle rezonansowym, który ma za zadanie wypuszczać dźwięk prosto w grającego na niej muzyka.

Na brzegach korpusu widać błyszczące zdobienia podkreślające sylwetkę, które w nomenklaturze gitarowej nazywamy bindingiem 😉  W wyglądzie zauważamy także motywy księżyca w zaćmieniu i stąd zapewne wzięła się nazwa instrumentu – Eclipse. Sierp księżyca widoczny jest zarówno przy otworze pudła rezonansowego jak i na progach.

Tył korpusu jest uwypuklony co daje więcej przestrzeni w pudle na rezonowanie dźwięku.

Maszyny tuningowe w liczbie 6 wyglądają jak w typowej gitarze klasycznej, a na drugim biegunie mamy jeden strap lock umożliwiający zaczepienie ukulele na pasku.

Zastosowane rozwiązania oraz wykończenie instrumentu stoi na wysokim poziomie. To już trzeci instrument od firmy Ortega Guitars, który miałem przyjemność testować i w każdym z tych przypadków instrumenty były przemyślane, oryginalne i piękne. Jedyne co mi osobiście nie odpowiada to lakierowane drewno. Tutaj oczywiście zdania są podzielone, jednak moim preferencjom brzmieniowych bliżej jest do wykończenia matowego. Według mnie taki instrument brzmi bardziej naturalnie. W przypadku lakieru mam wrażenie, że dźwięk trochę za bardzo zamyka się wewnątrz instrumentu – ale to tylko moje przemyślenia…

Strój

Ukulele Eclipse-TE6 posiada 6 strun, jednak nie jest to gitarowe ustawienie. W zwykłym ukulele mamy 4 struny (kolejno G-C-E-A). Tutaj postanowiono podkręcić brzmienie niskotonowe poprzez podwojenie strun C oraz A, dodając do każdej z nich jedną strunę brzmiącą oktawę niżej. Takie podwójne struny są normą w gitarach dwunastostrunowych. Dodatkowo struna A jest podwojona przez strunę metalową, a struna C przez grubszą nylonową. Daje nam to w praktyce najniższy dźwięk w miejscu struny, gdzie gitarzyści są przyzwyczajeni do najwyższego dźwięku. Jak wspominałem wcześniej, firma Ortega dostarczyła nam dwa identyczne instrumenty. Jedyną różnicą było to, że obie były nastrojone inaczej. Możliwe, że była to kwestia rozstrojenia, co podobnie jak w gitarach i wszystkich instrumentach strunowych jest normą. Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny… 🙂

Dzięki temu postanowiłem dostroić to jedno ukulele, do wspólnie brzmiących dźwięków (wg mojego ucha), nie zwracając uwagi jakie to są dźwięki i odkryłem bardzo ciekawy, folkowy, celtycki charakter tego instrumentu. Takie podstawowe strojenie, nie różni się od strojenia zwykłego ukulele, a mianowicie stroimy G-Cc-E-Aa. Jak później sprawdziłem na tunerze, to moje ucho zrobiło G-Aa-D-Gg. Oczywiście można kombinować ze strojeniem w nieskończoność, mamy 6 strun więc zabawa może być naprawdę duża.

Dla kogo Eclipse-TE6? (zastosowanie)

W zasadzie to dla każdego. W tej ocenie trzeba wziąć pod uwagę oczywiście fakt, że jest to instrument akustyczny, który nie posiada wbudowanej elektroniki do przekazywania dźwięku przez kabel. Instrument brzmi bardzo ciekawie i głęboko co zdecydowanie wyróżnia go na tle innych ukulele, w których takich odczuć raczej nie doświadczymy. 

Jeśli więc szukasz nowych inspiracji, bo na Twoim ukulele wszystko zostało już odkryte, bądź chcesz dopiero zacząć przygodę, to ten model oferuje więcej możliwości i będzie lepiej słyszalny w towarzystwie innych instrumentów. Ortega Eclipse-TE6 dedykowane jest do domowego zacisza, zabrania w podróż, czy do wykorzystania w studiu nagraniowym, gdzie z powodzeniem uchwycimy jego akustyczne brzmienie. Wnioskuje więc, że każdy kto będzie miał doświadczenie z tym modelem będzie usatysfakcjonowany jego funkcjonalnością i brzmieniem.

Podsumowanie

Instrument zaprojektowany odważnie i z pomysłem tchnął we mnie nową miłość do ukulele. Osobiście gram na sopranowym ukulele czterostrunowym i jako, że jestem gitarzystą, brakowało mi tego niskiego brzmienia. W przypadku Ortega Eclipse-TE6, to pragnienie zostało w zupełności ugaszone. Niskie brzmienie struny znajdującej się na dole gryfu wprawiło mnie początkowo w lekką dezorientację, jednak po pewnym czasie mogłem się do tego przyzwyczaić i czerpać wielką radość z odkrywania nowych sposobów gry oraz wyjątkowego brzmienia, którego nigdy wcześniej nie miałem okazji doświadczyć.

Wyjątkowe wykończenie, dbałość o szczegóły, do czego firma Ortega Guitars już nasz przyzwyczaiła, a także funkcjonalność i lekko powiększone pudło rezonansowe pozwala mu aspirować do zdecydowanie szerszego zastosowania niż tylko podróż, plaża i biesiady przy ognisku.

Warto dodać, że Ortega dorzuca w komplecie solidny pokrowiec, który zabezpieczy nasz instrument w trakcie transportu. Szkoda będzie odsyłać ten model do producenta, ponieważ jego dźwięk urzekł mnie i na pewno będę za nim tęsknił. Spędziłem z nim bardzo przyjemne wieczory i za każdym razem ukulele wprawiało mnie w magiczny nastrój. Wygląd, brzmienie, konstrukcja – wszystko to zostało przemyślane, dzięki czemu przyjemna gra na tym instrumencie była moją codziennością.

Mateusz Jaremko
uptone.pl

Więcej szczegółów
Producent: https://ortegaguitars.com
Dystrybutor: http://www.meinldistribution.pl

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
Brzmienie
Funkcjonalność
Wygoda gry
Cena/Jakość

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here