Na Guitar Expo 2026 Ksantyp pojawił się z własnymi gitarami i jak zwykle bez owijania w bawełnę. Projekt, który zaczyna się od „po co ja to w ogóle kupiłem?”, a kończy na gotowych instrumentach, które trudno pomylić z czymkolwiek seryjnym.
Na Guitar Expo 2026 trafiliśmy na projekt, który trudno wpisać w standardowe ramy produkcji gitar. Ksantyp pokazuje instrumenty powstałe z połączenia gotowych komponentów, lokalnej współpracy i własnej koncepcji budowy – bardziej jako rozwinięcie działalności serwisowej niż klasyczną linię produktową.
🎥 W poniższym materiale video Ksantyp opowiada, jak z przypadkowego zakupu gryfów powstał cały projekt gitar: od pierwszych decyzji po gotowe instrumenty.
Zapraszamy do pełnej rozmowy z targów:
Gitary z pomysłu, nie z katalogu
Na stoisku spotkaliśmy Ksantypa, który – z charakterystycznym dla siebie dystansem – opisuje swoje instrumenty jako sposób na „ratowanie ludzi przed kupowaniem podrobionych custom shopów 😉”. W praktyce jednak stoi za tym dość konkretny proces i kilka ciekawych decyzji.
Punktem wyjścia okazały się gotowe gryfy wykonane w Polsce przez lutnika działającego w okolicach Łodzi. Były to niewykończone elementy, które początkowo nie miały jasno określonego przeznaczenia.
Dopiero konsultacja z lutnikiem (Szymonem Kowalskim, znanym jako SKG) nadała kierunek całemu projektowi. Ocena była prosta: jeśli materiał jest dobry, warto na nim budować instrument.
Komponenty z różnych źródeł
Ze względu na brak zaplecza produkcyjnego typowego dla lutników, korpusy powstały we współpracy z czeską firmą Jolana (NBE). Są to konstrukcje kompatybilne z rozwiązaniami typu Fender, co pozwoliło na stosunkowo bezproblemowe dopasowanie elementów.
Reszta to już autorska decyzja:
- konfiguracja przetworników
- wykończenia
- dobór osprzętu
Same instrumenty składane są we współpracy z partnerem Ksantypa – Gutkiem, który odpowiada za stronę wykonawczą. Całość wynika raczej z podziału kompetencji niż klasycznej struktury firmy.
Każda gitara inna
Jednym z głównych założeń projektu jest brak powtarzalności. Każdy egzemplarz różni się nie tylko wizualnie, ale też konfiguracją.
W praktyce oznacza to mieszanie komponentów:
- mostki od Wilkinson
- humbuckery od DiMarzio
- single od polskich producentów, takich jak Vermilion Pickups czy Merlin Pickups
To podejście bliższe jest pracy serwisowej i customizacji niż seryjnej produkcji.
Skala projektu i kierunek
Na ten moment powstały cztery instrumenty, a docelowo plan zakłada dziewięć, czyli dokładnie tyle, ile dostępnych było gryfów.
W dalszej perspektywie pojawia się pomysł rozszerzenia projektu o bardziej dostępne cenowo wersje, bazujące na tańszych komponentach. Jednocześnie kierunek nie jest jeszcze jednoznacznie określony – wszystko zależy od tego, jak instrumenty zostaną przyjęte przez użytkowników.
Między serwisem a własną marką
Projekt Ksantypa trudno traktować jako klasyczny „brand gitarowy”. Bardziej przypomina naturalne rozszerzenie działalności serwisowej, wykorzystanie doświadczenia, kontaktów i dostępnych komponentów do stworzenia własnych instrumentów.
To podejście, które w praktyce może być bliższe wielu gitarzystom niż typowa produkcja seryjna szczególnie tam, gdzie liczy się indywidualność i dopasowanie.
Więcej szczegółów: https://www.gitarowamgla.pl






















