KHDK Dark Blood – czyli brzmienie Metallica Hardwired…to Self-Destruct

0

Podczas jednej z rozmów o nowym albumie, Kirk Hammett przyznał, że ogromna większość brzmień jego gitary pochodzi właśnie z efektu KHDK Dark Blood. Ja już widzę oczyma wyobraźni te kolejki pod sklepami muzycznymi. I nie ukrywam, że pewnie sam pod jednym z nich będę stał.

darkblood1Pewnie wy również zdążyliście zakochać się w nowym brzmieniu Metallica, prawda?
Przyznam, że choć mam pewne zarzuty natury czysto muzycznej co do nowego albumu, to rzeczywiście, brzmienie gitar na krążku Hardwired…to Self-Destruct porywa mnie do reszty.

Sygnowany nazwiskiem Hammetta efekt, to niby klasyczny overdrive. Niby nic w nim zaskakującego, nic nowatorskiego. Jednak ta mała kostka sprawiła, że płyta zostanie zapamiętana na długo po tym, jak członkowie Metallica będą niańczyć swoje wnuki, a Lars będzie oglądał M jak miłość w swoim amerykańskim bujanym fotelu.

Zaopatrzony w cztery potencjometry efekt, jest dizajnersko niemal genialny. Czarny, z czerwonymi niczym krew pokaleczonych palców maźnięciami, których ni cholery nie udało mi się zidentyfikować, oraz napisami firmowymi, sprawia wrażenie faktycznie ostrego i bezkompromisowego.
Potencjometry Gain, Volume, Treble i … (o ostatnim za chwilkę) to standardowe wyposażenie w zasadzie każdego efektu. Jednak ten ostatni, mroczny niczym dusza szatana, dusza Jarka, bądź cholera wie kogo – potencjometr Doom!!! (ang. przeznaczenie/fatum) nadaje całości tego wyrafinowanego brzmienia.

Efekcik ma jeszcze kilka innych funkcji, ale znacie mnie już na tyle długo, iż wiecie że zawsze zostawiam wam małą furtkę na przeczytanie szczegółowych informacji na stronie producenta.
Tak też zrobię i tym razem 🙂

Zatem po więcej info zapraszam was na stronę producenta, która nota-bene nadal (21.11.2016r) sprawia wrażenie strony w budowie www.khdkelectronics.com

Rozumiem, że chcielibyście posłuchać o KHDK Dark Blood? Proszzzz…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here