Jak dbać o komfort pracy i dobre relacje w zespole muzycznym?

0

Wielu z nas próbowało, bądź współtworzyło kiedyś zespół muzyczny. Istotą nie jest styl lub kierunek artystyczny ale efektywność pracy. Oto kilka rad, jak w stabilny i produktywny sposób dotrwać do efektu końcowego – koncertu czy też nagrania! Pierwsza rada, to nie poddawaj się!

Dlaczego zespoły się rozpadają? Nie każdy potrafi to zrozumieć. Wbrew pozorom, pieniądze to najrzadsze źródło konfliktu. Najczęściej kapele rozpadają się zanim trafią na scenę i zaczną zarabiać. Dlaczego tak się dzieje i jak tego uniknąć? Spieszymy z wyjaśnieniem!

Nie ucz się na próbach!

Próba to czas, w którym cały zespół stara się zgrać. Nie ma wtedy czasu na ćwiczenie swojej solówki, swoich pochodów akordowych, czy też synchronizacji rytmicznej na perkusji.
Ćwicz w domu, zanim trafisz na sale prób. Ograniczysz tym samym frustrację innych członków zespołu, a i oni podejdą do tematu poważniej! Niech czas na próbie ograniczy się do niezbędnego minimum tak, byście poczuli “wspólny rytm”.

Bądź punktualny niczym szwajcarski zegarek!

Punktualność nie należy do naszych cech narodowych. Przełam ten stereotyp i przybądź na próbę jako pierwszy. Znowu daj przykład kolegom, że szanujesz ich czas.
Każde spóźnienie, to policzek wymierzony w napięty plan prób i swoich kolegów z zespołu.

Plan pracy!

Wbrew pozorom to najtrudniejsza część pracy, czyli przygotowanie do pracy. Brzmi jak “masło maślane”? Nic z tych rzeczy. Prawidłowy dla Waszego zespołu plan, to klucz do progresu nauki i zgrywania się.
Rozpiszcie poszczególne części próby. Pracujcie w sekcjach – rytmiczna, dęta, wokalna, smyczkowa… Wyćwiczcie wspólnie dany fragment lub utwór. Dopiero wtedy go “sklejajcie”. To ponownie ograniczy frustrację i element rywalizacji. Pamiętajcie, że przecież każdy może uczyć się szybciej lub wolniej, co nie oznacza że jest się bardziej lub mniej zdolnym.

Najpierw praca, potem przyjemność!

Nie daj się rozproszyć zabawą, żartem lub czymś co wykracza poza standard pracy zespołu. Nie oznacza to, że macie być poważni jak na pogrzebie. Spędźcie jednak czas na pracy, po której nadejdzie pora na zabawę. Skupcie się!

Moja mamusia chciała nas usłyszeć…

Nie zapraszaj na próbę mamy, babci, taty czy dziewczyny. Każdy człowiek chce się pokazać z dobrej strony – Ty również! Wizytacje jedynie zafałszują Twoją grę i Twój wizerunek.
Rodzinę i znajomych zaproś na koncert! Nigdy wcześniej!

On czy Off? Wybierz OFF!

Bolączką naszych czasów są wszechobecne telefony. Zabieramy je do kibla, do kuchni i do sypialni. Niestety towarzyszą nam również na próbach.
Nie dość, że zakłócają sygnał, to jeszcze skutecznie nas rozpraszają. Na czas prób zapomnij o Insta, Fejsie czy innych zjadaczach czasu.
Próba jest dla Was, a nie dla ogółu!

… AKCJA!

Spróbujcie, choć nie musicie tego robić zawsze, nagrywać swoje próby. Nie dbajcie o nieskazitelną jakość. Niech dyktafon, bądź proste nagranie w darmowym programie DAW będzie dla Was punktem odniesienia do popełnianych błędów muzycznych i sugestią co poprawić.
W tzw. afekcie, nie wszystko usłyszycie, a nagranie pomoże Wam w odnalezieniu najbardziej newralgicznych momentów utworu.

Nadgorliwość gorsza od faszyzmu!

Gdy coś pójdzie nie tak, nie pędź jak koń z klapami na oczach. Zatrzymaj się, gdy perkusista nie zgra się z basistą, bądź wokal rozjedzie się z gitarą prowadzącą.
Słuchaj swoich kolegów z zespołu i gdy oni przerwą grę, Ty również to zrób niezależnie od tego kto popełnił błąd.
Takie działanie zbuduje między Wami zdrową relację bez grama niszczącej rywalizacji.

Syf zostaw poza murami sali prób!

Na czas pracy zrezygnuj z jakichkolwiek środków odurzających! Nie pal zioła, nie pij alkoholu i nie dopalaj się jakimś szrotem zza wschodniej granicy.
Bądź trzeźwy i niech nie przemawia przez Ciebie wóda czy browar.
Na haju może i świetnie się gra ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym brzmieniem.
Nie słuchaj mitów o muzykach Reggae lub wielkich nazwiskach lat ’60 i ’70. Wtedy grało się inaczej, a i konkurencja nie była tak duża. Sukces to praca, a tą pełni się tylko na trzeźwo!

Pauzy również się gra – nawet te generalne!

Efektywna praca, to również przerwy. Wyznaczcie sobie maksymalny czas próby i podzielcie ją na równe części – dwie, trzy lub cztery.
Niech przerwa nie będzie czasem na douczenie się, a na porzucenie instrumentów i relaks.
W trakcie przerw nie dyskutujcie o próbie i o tym co poszło nie tak. Odpocznijcie, napijcie się kawy lub odwiedźcie Fejsa…

Sztuka dyplomacji = dobra zabawa

Muzyka to sztuka, którą należy się bawić i w której trzeba poszukiwać. Każdy z członków zespołu nie tylko musi być zaangażowany w pracę twórczą, ale i dobrze się bawić. Bez zabawy, czasami tej na serio, nie ma muzyki i na odwrót.
Upewnijcie się, że każdy z członków zespołu nie ma dodatkowych zmartwień, które uniemożliwiają mu efektywną pracę. Jeśli tak jest, pomóżcie sobie, porozmawiajcie albo odwołajcie próbę. Lepiej tak, aniżeli marnować bez sensu czas i pieniądze wydane na studio.

Zapewnijcie sobie dobre warunki pracy i nie zapominajcie, że tworzycie zespół!
Powodzenia! #uptone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here