Oferta statywów mikrofonowych jest na rynku bardzo szeroka. Jaki model wybrać i do jakich zastosowań? Dziś mamy dla Was test statywów marki TAMA Iron Works Studio Series. Jak sprawdziły się w boju? Zapraszamy do naszego testu!

Marki TAMA z pewnością przedstawiać nie trzeba. Jeden z czołowych producentów zestawów perkusyjnych może się pochwalić potężnym wachlarzem tych instrumentów. Wybierane przez najlepszych perkusistów na świecie zestawy japońskiego giganta (choć oczywiście nie wszystkie zestawy produkowane są w Japonii) cieszą się niesłabnącym uznaniem na każdej długości i szerokości geograficznej naszego globu.

Coraz więcej producentów, poza oczywistymi dedykowanymi akcesoriami, rozszerza swoją ofertę o kolejne pozycje, które z założenia dedykowane ich instrumentom mogą mieć zdecydowanie szersze zastosowanie.

Na tak krok zdecydowała się właśnie TAMA, która w swojej ofercie posiada statywy, teoretycznie dedykowane do omikrofonowania zestawów perkusyjnych, a w praktyce ich przeznaczenie jest znacznie szersze. W nasze ręce trafiła seria Iron Works Studio Series, czyli jak nazwa wskazuje dedykowana głównie do pracy w studiu.

Na początek zapraszamy Was do naszej prezentacji video:

W skład serii statywów mikrofonowych TAMA Iron Works Studio Series, wchodzą trzy modele:

Do naszego studia przyjechało 5 sztuk co pozwoliło nam omikrofonować bez problemu cały zestaw perkusyjny. Dostaliśmy 3 największe modele MS736BK, oraz jeden średni MS736LBK i najmniejszy MS736RELBK.

Pięć statywów to stosunkowo niewielka ilość i do tej pory nie miałem problemów aby chwycić 5 sztuk i przenieść z miejsca na miejsce. W tym przypadku 5 podłużnych, choć niewielkich kartonów sprawiło mi problem, co nie ukrywam było dla mnie zaskoczeniem. No ale nic. Czas je rozpakować i zobaczyć co mamy w środku.

Po otwarciu pudełek, moim oczom ukazały się eleganckie czarno-matowe, masywne i budzące zaufanie swoim wykonaniem statywy. Nie wymagały żadnego złożenia, poza żeliwną i ciężką okrągłą podstawą najmniejszego modelu MS736RELBK, którą trzeba było dokręcić. Ale zajęło to dosłownie 10 sekund.

Budowa

Wszystko stało się jasne, waga ich wynikała z jakości użytych materiałów i przeznaczenia do jakiego zostały stworzone, czyli pracy w studiu nagraniowym. Największy waży 5,4 kg, średni 4,7 kg, a najmniejszy dzięki swojej masywnej podstawie aż 7,7 kg!. Lekko nie jest 🙂 Wszystkie modele są teleskopowe (wysuwana podstawa i ramię), a rozmiary wyglądają następująco.

  • Statyw największy MS736BK ma regulowaną wysokość od 97,5 od 165 cm, a długość ramienia możemy regulować w granicach 50,5 – 85 cm.
  • Statyw średni MS736LBK ma regulowaną wysokość od 44 do 60,5 cm, a długość ramienia możemy regulować identycznie jak wyżej czyli w granicach 50,5 – 85 cm.
  • Statyw najmniejszy MS736RELBK ma stałą wysokość 28 cm, a ramie, podobnie jak więksi bracia, regulowane w zakresie w zakresie 50,5 – 85 cm.

Warto zaznaczyć, że ramię każdego z nich możemy regulować także względem środka podstawy, przesuwając całe ramię np do tyłu dla większej równowagi. Pomagają też w tym dokręcane odważniki, która służą jako przeciwwaga dla jeszcze większej stabilności całej konstrukcji.

Cechy wspólne

W każdym statywie zastosowano szereg rozwiązań, nad którymi większość osób korzystająca sporadycznie ze statywów raczej się nie zastanawia, jednak jeśli ktoś pracuje ze statywami na codzień, z pewnością je doceni.

Wysięgnik teleskopowy Iron-Core z przeciwwagą

Solidny wysięgnik teleskopowy ze wspomnianą wcześniej przeciwwagą to bardzo dobre rozwiązanie do studia, gdzie często mamy do czynienia z ciężkimi, pojemnościowymi mikrofonami. Jakość materiału nie budzi żadnych wątpliwości i mamy pewność, że nasz mikrofon będzie bezpieczny. Do tego zapewnia stabilność i minimalizuje kołysanie.

Odlewana nakrętka blokująca

Duże zaufanie budzi także nakrętka blokująca, która dodatkowo posiada wypust na kciuk, dla szybszej i sprawniejszej pracy. Co ważne, nie jest ona plastikowa tylko odlewana ze stopu metalu i sprawia wrażenie, że wytrzyma nacisk przez wiele lat. Tu może jedyna rzecz do której mógłbym się przyczepić to długość gwintu. Jest on solidny i przez miesiąc intensywnej pracy w studiu nie sprawił żadnych problemów, jednak jak dla mnie mógłby być dłuższy chociaż o 0,5 cm. Jest to generalnie uwaga do wszystkich gwintów statywów mikrofonowych z jakimi miałem do czynienia.

Nogi z żelaznym rdzeniem

Na duży plus zasługują nogi przede wszystkim dużego i przy okazji średniego statywu. Dzięki temu, że zamiast wydrążonych rur metalowych zastosowano nogi z litego żelaza, są odpowiednio ciężkie i bardzo stabilne i dzięki temu można było zejść z ich rozpiętości. Nogi w tych statywach są krótsze o ok 10 cm niż te z których do tej pory korzystam, a to pozwoliło zaoszczędzić sporo miejsca zwłaszcza przy omikrofonowaniu zestawu perkusyjnego, który jest pod tym względem najbardziej wymagającym instrumentem. Ilość kabli i statywów to zazwyczaj minimum 5 więc czym krótsze podstawy tym mniejsza szansa na potknięcie się o niego.

Na uwagę i pochwałę zasługują także wyjątkowo grube gumowe nakładki na nogi, które skutecznie izolują mikrofon od drgań z podłogi.

W przypadku najmniejszego modelu zastosowano ciężką, okrągłą podstawę z odlewu żeliwnego z gumową amortyzacją na spodzie. Niesamowicie stabilny statyw do mikrofonów umieszczanych blisko podłogi. Sprawdzi się nie tylko w przypadku stopy basowej, ale także możemy go z powodzeniem użyć do kolumn i wzmacniaczy gitarowych.

Mądrze rozwiązano tutaj sposób mocowania podstawy do sztycy. Ze względu na to, że tego typu statyw jest najbardziej narażony na uszkodzenia z racji potknięcia się o niego itp. To TAMA zamiast klasycznego gwintu ma kieszeń, w którą wchodzi rura i dopiero ona od spodu jest przykręcana. Nie dość że bezpieczniejsze rozwiązania w tym przypadku to równie szybkie w montażu i prostsze przy ewentualnym serwisie.

Uchwyt ramienia

Uchwyt ramienia nazywany także pochylaczem wysięgnika 🙂 , to zdecydowanie najmocniejszy punkt tej serii statywów. Jest to najważniejszy punkt obrotu każdego statywu i jego pewne trzymanie jest podstawą, aby nasze, często bardzo drogie mikrofony, nie uległy zniszczeniu i wisiały tam gdzie tego chcemy a nie tam gdzie się uda. Za pewne trzymanie odpowiada tutaj system aż 7 blaszek, które pod wpływem ścisku wytrzymują ciężar, który udźwignie i zabezpieczy nawet najcięższy mikrofon. Brawo!

Dla kogo i do jakich zastosowań?

Największy model MS736BK to najbardziej uniwersalny statyw. Ze względu na swoją rozpiętość będzie świetnym rozwiązaniem do overheadów. My korzystaliśmy z niego także do omikrofonowania fortepianu oraz do wokalu. W każdej sytuacji sprawdził się świetnie.

Model średni MS736LBK wykorzystywaliśmy do omikrofonowania werbla, hih-hatu, a także różnych perkusjonaliów, które pojawiały się w naszym studiu.

Najmniejszy, a jednocześnie najtwardszy zawodnik z rodziny, czyli MS736RELBK, to wręcz pancerny statyw, który wykorzystywaliśmy przy nagłaśnianiu centrali, a także cajona i pieca gitarowego.

Z pewnością, głównym celem jaki przyświecał producentowi przy stworzeniu tej serii statywów było omikrofonowanie zestawu perkusyjnego. Jedną z naszych sesji nagraniowych był 4-dniowy projekt z pełnym zestawem perkusyjnym i perkusistą, który lubi mocne uderzenie. Pewność statywów w tym nagraniu była bardzo ważna i statywy TAMA Iron Works Studio Series, nie zawiodły. 

Cena. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że o okazję ciężko i za jakość trzeba odpowiednio zapłacić. TAMA Iron Works Studio Series to statywy z klasy premium i producent nie szedł w nich na żadne kompromisy. Swoje zadanie w studiu mają spełniać najlepiej jak to możliwe i tak dokładnie jest. Statywy te nie są tanie ale też cena nie jest zbytnio wygórowana choć logo marki pewnie też zobowiązuje. Na ten moment statywy te znalazłem tylko w jednym sklepie w Polsce, a ceny wyglądają następująco i identycznie dla każdego modelu:

  • MS736BK – 469 zł brutto
  • MS736LBK  – 469 zł brutto
  • MS736RELBK – 469 zł brutto

Podsumowanie

Ciężko znaleźć słaby punkt, słabe łączenie, słabe mocowanie w konstrukcjach serii Iron Works Studio. Producent przemyślał i zadbał o każdy element. Jakość ich wykonania jest bez wątpienia na najwyższym poziomie, a przemyślane rozwiązania dają większy komfort pracy z nimi i zapewniają bezpieczeństwo naszych mikrofonów. Oczywiście w tym przypadku za jakością użytych materiałów idzie także ich waga, która jest cięższa ok 30% od innych znanych mi statywów w tych rozmiarach. Jednak pamiętajmy, że nie jest to seria touringowa (koncertowa), którą co wieczór pakujemy i jedziemy dalej w trasę. Oczywiście jak ktoś ma ochotę to czemu nie. Nic nie stoi na przeszkodzie bo na scenie sprawdzą się równie dobrze. Jednak przede wszystkim jest to zestaw statywów, który ma być pewnym punktem wyposażenia naszego studia nagraniowego i w tej roli sprawdza się świetnie. Do pracy w terenie TAMA przygotowała serię Iron Works Tour i nie ukrywam, że ją także chętnie bym przetestował zwłaszcza, że na Akademii Muzycznej poza studiem mamy dwie sale koncertowe i noszenie sprzętu jest naszą codziennością 🙂

Piotr Rodak – uptone.pl
Realizator Dźwięku Akademii Muzycznej w Gdańsku

Więcej szczegółów
Producent: https://www.tama.com
Dystrybutor: http://www.meinldistribution.pl

PRZEGLĄD RECENZJI
Wykonanie/Wygląd
Funkcjonalność
Cena

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here