Wielu użytkowników MiniFreaka czekało na większego Freaka. Arturia rzeczywiście powiększyła instrument, ale zamiast tworzyć zupełnie nowy syntezator, postawiła na rozwinięcie sprawdzonej konstrukcji. MiniFreak 49 zachowuje 6-głosowy hybrydowy silnik znany z mniejszego modelu, a największe zmiany dotyczą klawiatury, bezpośredniej obsługi i nowej matrycy dotykowej XYZ.
To ważne rozróżnienie. MiniFreak 49 nie jest czymś w rodzaju oczekiwanego przez niektórych “MaxiFreaka” z większą liczbą głosów czy zupełnie nową architekturą. To raczej MiniFreak przygotowany dla osób, którym w oryginale brakowało pełnowymiarowej klawiatury i bardziej bezpośredniego dostępu do parametrów.
49 pełnych klawiszy zamiast kompaktowej klawiatury
Najbardziej oczywista zmiana to klawiatura.
MiniFreak 49 otrzymał 49 pełnowymiarowych, półważonych klawiszy z velocity i aftertouchem kanałowym. To wyraźnie zmienia sposób korzystania z instrumentu, szczególnie przy grze obiema rękami, akordach czy wykorzystaniu MiniFreaka jako głównego syntezatora na scenie.
Oryginalne paski pitch i modulacji zastąpiono także klasycznymi aluminiowymi kołami.
Sam silnik syntezy pozostaje jednak znajomy.
Dwa cyfrowe silniki, analogowe filtry
MiniFreak 49 nadal oferuje dwa cyfrowe silniki brzmieniowe i 6-głosową polifonię.
Do dyspozycji jest ponad 30 trybów oscylatorów obejmujących m.in. virtual analog, FM, wavetable, granular, sample, modelowanie fizyczne i rozwiązania wywodzące się z Mutable Instruments.
Drugi silnik może również przetwarzać sygnał z pierwszego, a zewnętrzny sygnał audio można wprowadzić do architektury syntezatora.
Każdy głos przechodzi następnie przez analogowy filtr.
Nowością jest bezpośrednia funkcja Filter FM, dzięki której częstotliwość filtra może być modulowana sygnałem audio z jednego z silników.
Arturia dodaje również Voice Panning z kilkoma sposobami rozmieszczania poszczególnych głosów w panoramie stereo.
XYZ staje się centrum sterowania
Największą nowością MiniFreaka 49 jest matryca dotykowa XYZ.
Powierzchnia reaguje nie tylko na ruch palca w dwóch osiach, ale również na nacisk, dzięki czemu jeden gest może sterować kilkoma parametrami jednocześnie.
Matryca pełni kilka różnych funkcji. Może służyć jako rozszerzona macierz modulacji, przeglądarka presetów oraz kontroler Freak Control.
W trybie Freak Control użytkownik otrzymuje dostęp m.in. do makr, parametrów Gate i Spice oraz kilku sposobów jednoczesnego przekształcania brzmienia.
Arturia przygotowała m.in. tryby Time Stretch, Filter Freak, Timbre Shape i FX Mix.
Na powierzchni XYZ można także bezpośrednio rysować własne kształty LFO.
Mniej przełączania między oscylatorami
To może być równie istotna zmiana jak sama klawiatura.
W oryginalnym MiniFreaku oba oscylatory dzieliły część elementów sterujących, przez co podczas programowania trzeba było przełączać się między nimi.
MiniFreak 49 daje bardziej bezpośredni dostęp do obu silników, a każdy z nich otrzymał własne przyciski wyboru.
Pierwszy oscylator ma też bezpośredni dostęp do ładowania sampli i wavetable.
Podobny kierunek widać w całym panelu: większa powierzchnia została wykorzystana przede wszystkim po to, żeby ograniczyć liczbę operacji wymagających dodatkowych przełączeń.
Sekwencer, efekty i pamięć
Na pokładzie pozostaje 64-krokowy sekwencer z czterema ścieżkami automatyzacji oraz rozbudowany arpeggiator z funkcjami Spice & Dice, ratchetami, powtórzeniami i skokami oktawowymi.
Trzy sloty efektów mogą korzystać z 13 algorytmów, w tym Self Vocoder i Ext In Vocoder.
Instrument oferuje 256 MB pamięci na sample i wavetable, 350 presetów fabrycznych oraz 162 miejsca użytkownika.
Nowy model pozostaje kompatybilny z presetami oryginalnego MiniFreaka.
MiniFreak V nadal częścią całego systemu
Właściciele MiniFreaka 49 otrzymują również MiniFreak V, czyli programową wersję instrumentu pełniącą jednocześnie funkcję pluginu, edytora i librarian.
Wersja programowa otrzymała widok odpowiadający panelowi MiniFreaka 49, co pozwala zachować podobny workflow pomiędzy sprzętem a DAW.
Sam sprzęt ma również USB-C, wejście i wyjście MIDI, MIDI Thru, wejście sustain, wejście audio, wejście i wyjście zegara oraz stereofoniczne wyjścia audio.
Większy MiniFreak, a nie zupełnie nowy Freak
I właśnie w ten sposób najlepiej patrzeć na MiniFreaka 49.
Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że nie jest to skok porównywalny z przejściem od MicroFreaka do pierwszego MiniFreaka. Silnik pozostaje w dużej mierze ten sam. Zmienia się jednak sposób korzystania z niego.
Pełnowymiarowa klawiatura, osobne sterowanie silnikami, nowe elementy panelu i przede wszystkim matryca XYZ sprawiają, że większy model daje więcej bezpośredniej kontroli nad możliwościami, które w dużej części były już obecne w architekturze MiniFreaka.
Dla posiadacza oryginalnej wersji nie musi to więc oznaczać oczywistej przesiadki. Jeśli kompaktowe klawisze i dotychczasowy panel nie przeszkadzają, podstawowy MiniFreak nadal oferuje ten sam zasadniczy charakter brzmieniowy.
Dla osób, które właśnie klawiaturę i ograniczoną powierzchnię sterowania uważały za największy kompromis mniejszego modelu, MiniFreak 49 może być natomiast dokładnie tą wersją, na którą czekały.
Instrument ma wymiary 777 x 288 x 71 mm i waży 5,7 kg. Sugerowana cena producenta to ok. 799 euro.
Więcej szczegółów:
Producent: www.arturia.com
Dystrybutor: www.audiotechpro.pl






















