Paradise Lost szykuje ciężki kaliber

0

Gitarzysta grupy Paradise Lost, Greg Mackintosh, podzielił się ostatnio swoją opinią o nadchodzącym albumie.

– Powiedziałabym, że to najcięższy album w naszym dorobku. Częściowo to zasługa sposobu, w jaki utwory zostały napisane, a częściowo zasługa produkcji. – Muzyk dodał też, że płyta przypomina starsze nagrania Paradise Lost. – To bardzo doomowy album – przekonuje artysta. – Mieliśmy bardzo jasną wizję tego, jaki ten longplay ma być.

Możemy się zatem spodziewać tego, co szanujące się mroczne tygryski lubią najbardziej – dobrych kilkudziesięciu minut konkretnego darcia pyszczka, w rytm dobrych riffów i fantastycznych aranżacji. A to wszystko już 1 września.

Najnowszy album zespołu zatytułowany jest “Medusa” i pojawi się nakładem Nuclear Blast. Nagrania odbywały się w Orgone Studios w Woburn, w Milton Keynes, a nad sesją czuwał Jaime Gomez Arellano (m.in. Ghost, Cathedral).

Krążek będzie się składał z następujących utworów:
1. Fearless Sky (8:30)
2. Gods Of Ancient (5:50)
3. From The Gallows (3:42)
4. The Longest Winter (4:31)
5. Medusa (6:20)
6. No Passage For The Dead (4:16)
7. Blood & Chaos (3:51)
8. Until The Grave (5:41)

Bonus:
9. Frozen Illusion (5:45)
10. Shrines (3:59)
11. Symbolic Virtue (4:38)

Paradise Lost na muzycznej scenie istnieje już od 1988 roku i praktycznie przez cały ten okres działała w stałym składzie (Nick Holmes – wokal, Greg Mackintosh – gitara, Aaron Aedy -gitara, Steve Edmondson – bas), jedyne zmiany w line – upie zespołu dotyczyły stanowiska perkusisty (obecnie Waltteri Väyrynen). W czerwcu 2015 roku ukazał się ostatni, czternasty już w dorobku studyjny album grupy, “The Plague Within”.

Więcej o zespole znajdziecie na www.facebook.com/paradiselostofficial

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here