Koniec formatu mp3!

0

Blisko 25 lat, format mp3 królował na salonach sieci i nośników danych. Do teraz kopiowany jest w miliardach egzemplarzy na całym świecie. Kto, a raczej co zastąpi króla piratów?

O zakończeniu programu udostępniania licencji dla twórców aplikacji kodujących i dekodujących poinformował odpowiedzialny za to instytut Fraunhofera.
Po blisko 25 latach, najpopularniejszy format w sieci musi zniknąć z rynku.
Czas stratnej kompresji mp3 skończył się bezpowrotnie.

mp3 – król piratów

wallpaper_by_willemxsm_uptoneFormat mp3 w pełni zasłużył sobie na miano króla ciemnej strony internetu. To on stał się początkiem nielegalnego kopiowania plików muzycznych, z czym świat walczy po dziś dzień.
To dzięki mp3, naukowcy, inżynierowie i w końcu dostawcy internetu, musieli pójść z duchem czasu i rozszerzać ofertę do dzisiejszych, superprzepustowości.
Gdy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, monopolistami w branży muzycznej były wytwórnie, na sklepowych półkach płyty osiągały czasem zawrotne ceny.
Sprzedawanie pakietów płytowych należało do rzadkości, a każdy dostępny krążek popularnego zespołu był chroniony niczym dzisiaj najdroższe telefony.
Pamiętam czasy, gdy w znanej sieci sklepów oferujących płyty CD, można było jedynie oglądać pudełka i okładki, a po zdecydowaniu się na zakup, odbierać trzeba było zawartość u kasjera.
Tamte czasy były złotymi latami piractwa i nielegalnego kopiowania plików muzycznych.

Początkowo, muzykę kopiowano na kasety. Gdy jednak do życia powołano format mp3, pirackie szaleństwo osiągnęło zenit.
Internet zaczął szybko przyjmować terabajty danych z mp3, a portale typu Piratebay święciły triumfu czerpiąc zyski z reklam.
Jedynie artyści dostawali w kość, a ich menadżerowie z wytwórni muzycznych zdawali się iść w zaparte, tracąc coraz to większe pieniądze.

Steve Jobs i iTunes

steve-jobs-ipod_uptoneGdy twórca i założyciel Apple.Inc zorientował się, co tak naprawdę dzieje się z formatem i jakie drzemią w nim możliwości, powołał do życia jeden z najsłynniejszych i do dziś jeden z najlepiej prosperujących sklepów internetowych. iTunes Store to niemalże nieskończona biblioteka piosenek, filmów i innych plików. Jednak to właśnie polityka muzyczna spowodowała rewolucję na rynku i dzięki iTunes artyści ponownie zaczęli zarabiać na swojej twórczości.
W 2004 roku po raz pierwszy od zidentyfikowania problemu piractwa, statystyki tego procederu zaczęły spadać.
Wizjonerstwo Jobsa stało się przynajmniej częściowym remedium na zło jakie niósł z sobą format mp3.

AAC jako następca mp3?

Niewykluczone… Format, którego specyfikację opublikowano w roku 1997 wciąż zmierza ku zastąpieniu kończącego swój żywot mp3.
Mimo, iż AAC to nadal rodzaj stratnej kompresji danych, to jest dużo wydajniejszy, a strata ta jest znacząco mniejsza. AAC wykracza poza możliwości swojego konkurenta chociażby za sprawą próbkowania, które wynosi 8-96 kHz, a dla mp3 16-48 kHz.
AAC pozwala również na znacząco wyższą liczbę kanałów, gdyż aż do 48. Mp3 zaś, to od jednego w przypadku standardu MPEG-1 i 5.1 w standardzie MPEG-2.
Sieć i miliony słuchaczy mogą zatem wyczekiwać następcy. Biorąc jednak pod uwagę wciąż rozpędzoną maszynę przepustowości łącz internetowych, można pokusić się również o dywagacje na temat formatu AAC+.

Czas pokaże co przyniesie sieć. Jedno jest jednak pewne. Mp3 nie tylko spowodowało rewolucję w świecie łącz internetowych. Pozwoliło wykorzystać obosieczną broń jaką okazało się piractwo. To dzięki mp3 możemy cieszyć się muzyką zawsze i wszędzie.
Jako dojrzały wiekowo człowiek, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że wraz z odejściem mp3, odchodzi kawał historii, tej pisanej na jasnych jak i ciemnych kartach.

Przypomnijcie sobie jak to było. Kilka słów o iTunes i plikach muzycznych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here