W nasze ręce trafił jeden z 750 egzemplarzy limitowanej edycji PRS SE w oryginalnym wykończeniu Sand-Blasted Swamp Ash. Zapraszamy do przyjrzenia się z bliska temu nietuzinkowemu instrumentowi, który wygląda niezwykle, a brzmi jeszcze lepiej…

Jesienią 2019 media gitarowe obiegła wiadomość, że PRS wypuszcza specjalną edycję modeli SE przeznaczonych wyłącznie na rynek europejski i ograniczoną do 750 egzemplarzy. Cechą szczególną tej serii miało być charakterystyczne wykończenie korpusu, a konkretnie jego wierzchniej płyty wykonanej z jesionu. Drewno podano najpierw procesowi piaskowania, czyli obróbce strumieniowo-ściernej z użyciem sprężonego powietrza z dodatkiem drobnych ziaren piasku. Następnie powstałe w ten sposób wyżłobienia wypełniono kolorami mocno kontrastującymi z pozostałą, gładką częścią deski pomalowaną na czarno.

W limitowanej edycji Sand-Blasted Swamp Ash znalazły się produkowane w Korei modele SE Custom 24, SE Custom 24 Lefty, SE Custom 24 Floyd oraz SE Custom 22, a każdy z nich w kilku odmianach kolorystycznych. Oprócz jesionowego topu, który w tym wypadku zastąpił standardową nakładkę z klonu, podstawowa specyfikacja pozostała bez zmian i obejmuje: mahoniowy korpus, wklejaną szyjkę z klonu, palisandrową podstrunnicę z markerami w kształcie ptaków, 24 lub 22 progi (w zależności od modelu), menzurę 25″, klucze i mostek tremolo zaprojektowane przez PRS oraz parę firmowych przetworników 85/15 “S” z możliwością rozłączania cewek.

Jak wygląda w realu i jak brzmi ta gitarka? Zapraszamy do naszego materiału video:

Pierwsze wrażenia

Do testów otrzymaliśmy wersję SE Custom 24 w kolorze żółtym. Już na pierwszy rzut oka gitara prezentuje się znacznie bardziej spektakularnie na żywo niż na zdjęciach. Chodzi tu przede wszystkim o “trójwymiarowość” struktury drewna, która jest pięknie wyeksponowana przez zastosowane wykończenie. Nie tylko znakomicie ukazuje ono naturalny układ słojów jesionu, ale pozwala nam go dotknąć i nawiązać wręcz organiczny kontakt z instrumentem.

Pozostała część korpusu oraz szyjka pokryte są czarnym lakierem z satynowym wykończeniem, co przekłada się zarówno na znakomity efekt wizualny (gitara wygląda jakby była zrobiona z jednego kawałka skały wulkanicznej), jak i na wrażenia dotykowe – matowa powierzchnia ma mniejszą przyczepność niż lakier wypolerowany na wysoki połysk, przez co nie przykleja się do skóry, pozwalając rękom gładko ślizgać się po szyjce i korpusie.

Progi nabite i obrobione są znakomicie, nie ustępując jakością o wiele droższym instrumentom, a pozostałe elementy osprzętu – wszystkie w kolorze czarnym – również nie pozostawiają wątpliwości co do solidności wykonania. Jeśli dodamy do tego przetworniki 85/15 “S”, napis Paul Reed Smith na główce oraz charakterystyczne dla flagowych modeli tej firmy ptaki na podstrunnicy, to czujemy, że mamy do czynienia z pełnoprawnym PRS-em, a nie jedynie tańszą namiastką gitar produkcji amerykańskiej.

W komplecie z instrumentem otrzymamy bardzo dobrej jakości pokrowiec, zapewniający odpowiednią ochronę, a przy tym wygodę transportu. W kieszeni na akcesoria znajdziemy komplet kluczy do regulacji gryfu i mostka, wajchę i dodatkową sprężynę napinającą do systemu tremolo, a także kabel instrumentalny, którego możemy użyć na początek, jeśli nie zakupiliśmy jeszcze porządniejszych przewodów.

Komfort gry i brzmienie

PRS SE Custom 24 ma szyjkę o profilu wide thin, która mimo iż odczuwalnie szczuplejsza od tej oferowanej standardowo w modelach ze stałym mostkiem (wide fat), nie jest przesadnie wychudzona jak w gitarach o typowo wyścigowym charakterze. Można uznać, że osiągnięto tutaj złoty środek pomiędzy tradycyjnym, pełnym profilem a wygodą gry, jakiej oczekujemy od współczesnych instrumentów.

Smukły profil szyjki w połączeniu z doskonale przygotowaną podstrunnicą oraz fabrycznie założonymi strunami o grubości 9-42 powoduje, że na gitarze tej od samego początku gra się miękko i lekko (dla osób o “cięższych rękach” nawet zbyt miękko, ale wszystko jest kwestią regulacji i dopasowania instrumentu do własnych potrzeb). Wygodzie gry sprzyja wyprofilowanie korpusu, a umiarkowana waga i znakomite wyważenie pozwalają na swobodną grę na stojąco.

Na sucho testowana gitara brzmi raczej jasno, szkliście i sprężyście, z wybrzmieniem dodatkowo poszerzonym przez wibrację sprężyn napinających mostek. Sytuacja nieco zmienia się po podłączeniu instrumentu “do prądu”. Już na czystym kanale wzmacniacza PRS SE Custom 24 LTD Sand-Blasted Swamp Ash zagrał bardzo ciepło i treściwie. Humbucker przy gryfie odezwał się dźwiękiem głębokim i okrągłym, idealnym do bluesa czy nawet jazzu. Co warte zauważenia, dół pasma mimo iż bardzo pełny, nie był mulący czy dudniący.

Z drugiej strony przetwornik przy mostku zaoferował dużo więcej niskiego środka i dołu, a także mniej jasnej góry, niż można by się spodziewać po humbuckerze w tej pozycji. Można powiedzieć, że czyste brzmienie tych humbuckerów plasuje się raczej w klimacie vintage. Mimo to nie brakuje im definicji w ataku, a szczególnego blasku nadaje połączenie obu humbuckerów w środkowej pozycji przełącznika przystawek. Jeśli jednak potrzebujemy brzmienia jeszcze jaśniejszego i szklistego, sięgniemy po przełącznik rozłączania cewek ukryty w potencjometrze “tone” – dzięki niemu możemy cieszyć się także brzmieniami charakterystycznymi dla przetworników single coil.

Na brzmieniach przesterowanych PRS SE Custom 24 LTD Sand-Blasted Swamp Ash to kwintesencja elektrycznego bluesa i rocka. Gruby i tłusty sound przetwornika przy gryfie to wzorcowe brzmienie solowe niezależnie od stopnia nasycenia przesteru oraz stylu gry. Ten bardzo ekspresyjny ton sprawdzi się zarówno w klimatach klasycznego blues-rocka, jak i nowoczesnej shredderki.

Z kolei przetwornik w pozycji bridge potrafi przyjąć na klatę nawet najbardziej ekstremalne ilości gainu bez najmniejszego zadławienia ani jęku rozpaczy. Dzięki temu możemy bez obaw zapuścić się w najcięższe odmiany metalu, mając w rękach brzmienie precyzyjne i ostre, ale też pełne autorytetu. Ale także w klimatach o wiele lżejszych przetwornikowi temu nie brakuje charakteru, przejawiającego się w zwartym, drapieżnym środku pasma. Również znakomicie z przesterami sprawdza się połączenie obu pickupów oraz ich przełączenie w tryb single coil, nadający brzmieniu specyficzną zadziorność i uwypuklony atak. Classic rock, hard rock czy heavy metal – PRS SE Custom 24 LTD Sand-Blasted Swamp Ash bez trudu stanie na wysokości zadania.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że testowany Wulkaniczny Tygrys zrobił na mnie bardzo korzystne wrażenie. Gitara z pozoru przeznaczona dla miłośników cięższego grania okazała się instrumentem niesłychanie wszechstronnym i gdyby nie wygląd kojarzący się raczej z mrocznymi klimatami, można by ją spokojnie polecić jazzmanom i bluesmanom. Oczywiście wykończenie Sand-Blasted Swamp Ash może podobać się niezależnie od gatunku muzycznego i gorąco zachęcam do skonfrontowania się z nim “w realu”!

Decydując się na zakup jednego z modeli tej limitowanej edycji PRS SE otrzymamy jedyny w swoim rodzaju instrument (nie ma na świecie dwóch takich samych “desek”!), którego szlachetny rodowód idzie w parze z wartością kolekcjonerską. Jeśli natomiast z jakiegoś powodu nie przemawia do nas taka stylistyka, a za to wolimy coś bardziej tradycyjnego i konwencjonalnego, warto sprawdzić standardowe modele PRS SE Custom 24/22, których specyfikacja nie odbiega znacznie od testowanej gitary, oferując z pewnością równie dobre właściwości brzmieniowe i manualne.

Mikołaj Służewski
uptone.pl

Więcej szczegółów
Producent: http://www.prsguitarseurope.com
Dystrybutor: https://www.fxmusic.com.pl

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
Brzmienie
Wygoda gry
Cena/Jakość (3.990 PLN)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here