[TEST] EBS ReTracer Delay z dedykowaną aplikacją Desktop Editor.

0

Czy zmiana sposobu obsługi efektu gitarowego potrafi uczynić z niego zupełnie nowe urządzenie, pozwalając uzyskać nieznane wcześniej rezultaty? Rok po swojej rynkowej premierze EBS Retracer Delay doczekał się aplikacji sterującej na PC/Mac, dzięki której przeżywa właśnie swoją drugą młodość – a może raczej osiągnął pełną dojrzałość…

Ale zaraz, mówimy o efekcie GITAROWYM firmy EBS? Przecież ona produkuje sprzęt dla basistów! Zgadza się, ta licząca już trzy dekady szwedzka marka zasłynęła na rynku instrumentów muzycznych znakomitymi wzmacniaczami oraz efektami basowymi, z których na co dzień korzystają tacy giganci jak Stanley Clarke, Tony Levin czy Billy Sheehan. Okazało się jednak, że z czasem również gitarzyści zaczęli interesować się kostkami EBS, w wyniku czego kilka lat temu firma postanowiła rozszerzyć swoją ofertę o urządzenia specjalnie przystosowane do obróbki sygnału typowego dla gitary nie-basowej. Tak powstała seria efektów Red Label, obejmująca gitarowe wersje dotychczasowych bestsellerów EBS: chorusa Red Twister, pogłosu DynaVerb oraz słynnego kompresora MultiComp wprowadzone na rynek w roku 2015 (obecnie już nieprodukowane).

Prezentowany EBS ReTracer Delay to już jednak zupełnie nowa konstrukcja Szwedów, przeznaczona oczywiście nie tylko do gitary, bo równie dobrze mogą z niej korzystać basiści czy klawiszowcy, ale to z pewnością gitarzyści stanowią największą grupę odbiorców dla tego typu efektów. Mimo iż zaprezentowany na targach NAMM w roku 2018 ReTracer Delay dziś może nie być już postrzegany jako gorąca nowość, to dopiero całkiem niedawno do rąk użytkowników trafiło narzędzie, pozwalające znacznie zgłębić jego potencjał. Mowa tu o aplikacji umożliwiającej pełną i nieskrępowaną kontrolę wszystkich parametrów efektu na ekranie komputera PC lub Mac, co dla wielu może okazać się wygodniejsze, a być może pozwoli nawet na uzyskanie zupełnie nowych brzmień. Dlatego gdy tylko pojawiła się możliwość sprawdzenia tego rozwiązania, postanowiliśmy je dla was przetestować.

BUDOWA I FUNKCJE

Najpierw jednak słów parę o samym efekcie. W paczce od firmy Music Dealer, będącej od wielu lat oficjalnym dystrybutorem produktów EBS w Polsce, znaleźliśmy gustownie wyglądające, czarne pudełeczko ozdobione srebrnym logiem producenta oraz emblematem jednoznacznie podkreślającym jego nordyckie korzenie: ten okraszony pismem runicznym wizerunek morskiego węża czy też smoka mógłby znaleźć się na żaglach i tarczach nieustraszonych Wikingów.

Wewnątrz przedmiot naszych testów – zaskakująco niewielkich rozmiarów (11 x 8 x 3 cm) i umiarkowanej, lecz budzącej zaufanie wagi (400 g) niebieska obudowa z dwoma footswitchami, parą przycisków i czterema typowymi dla tego rodzaju urządzeń potencjometrami (Level, Tone, Feedback, Delay). Czy tak nieduży efekt może się legitymować przydomkiem Delay Workstation? Już chwilę po podłączeniu okazuje się, że tak!

Skoro o podłączeniu mowa, to EBS Retracer Delay wyposażono w dwa wejścia i dwa wyjścia jack ¼’’. Oznacza to przede wszystkim, że może przyjmować i/lub wypuszczać sygnał stereofoniczny. Ale to nie wszystko. Dodatkowe wejście i wyjście można bowiem skonfigurować jako wewnętrzną pętlę efektów.

Alternatywnie wejście Input R/Loop Return może także służyć do podłączenia pedału ekspresji, a wyjście Output R/Loop Send do połączenia z zewnętrznym sterownikiem tap tempo.

Ponadto efekt jest przystosowany do sterowania za pomocą komunikatów MIDI. Gniazda MIDI IN oraz THRU znajdziemy u góry obudowy, a w komplecie z efektem otrzymamy przejściówkę z wtyku DIN 5-pinowego na jack ⅛’’ TRS. Obok gniazd MIDI umieszczono także złącze USB 2.0 oraz wejście na zasilacz sieciowy o napięciu 9-18 V, co jest bardzo praktycznym rozwiązaniem, gwarantującym kompatybilność z różnymi systemami. Zasilania bateryjnego nie przewidziano – byłoby to rozwiązanie niepraktyczne i nieefektywne.

Na wierzchu obudowy wspomniane potencjometry do regulacji poziomu głośności efektu (Level), barwy dźwięku (Tone), ilości powtórzeń (Feedback) oraz czasu ich opóźnienia (Delay), poniżej dwa przyciski nożne: lewy (Active) do załączania efektu, prawy (Tap) do samodzielnego nabijania tempa. Potencjometry kręcą się z lekkim oporem, dzięki czemu możemy być spokojni o stabilność dokonanych ustawień, za to footswitche chodzą płynnie i beztrzaskowo, co z kolei wpływa na wysoki komfort użytkowania.

Oprócz tych standardowych elementów zauważymy czerwoną diodę LED, rytmicznie migającą w aktualnie ustalonym tempie powtórzeń, a także mały ekranik na środku i umieszczone pod nim dwa płaskie przyciski, otwierające dostęp do cyfrowego serca efektu.

W pamięci EBS Retracer Delay zapisać można ponad 200 własnych ustawień!

Na ekranie widzimy nazwę aktywnego presetu, jego numer (banki użytkownika od A do G, po 32 presety w każdym, plus bank Z zawierający 32 presety fabryczne) i aktualne tempo (w milisekundach lub BPM – można to zmienić w ustawieniach, albo wybrać tryb automatyczny, w którym domyślnymi jednostkami są milisekundy, ale po użyciu funkcji tap tempo wyświetlają się uderzenia na minutę). W momencie regulacji dowolnego parametru, nazwa chwilowo ustępuje miejsca paskowi wartości ruszanego potencjometru.

Używając dwóch umieszczonych pod ekranikiem przycisków, a także potencjometrów i przycisków nożnych, możemy nie tylko tworzyć presety od zera lub wczytywać i modyfikować już istniejące ustawienia, a następnie zapisywać je w wybranych bankach pamięci, ale także poruszać się po wewnętrznym menu urządzenia.

Więcej szczegółów na temat poruszania się po menu tego efektu znajdziecie w artykule: https://uptone.pl/gitara/ebs-retracer-delay-jak-zaczac-przygode-z-tym-zaawansowanym-urzadzeniem

Tutaj zadecydujemy na przykład o zachowaniu efektu w momencie jego deaktywacji – do wyboru true bypass, bypass buforowany, a także wariant pozwalający na stopniowe wybrzmienie ostatnich powtórzeń delaya, zamiast raptownego ich ucięcia w momencie wyłączenia efektu. Możemy też między innymi ustalić, czy tempo nabite przyciskiem Tap będzie obowiązywać tylko dla aktywnego w danym momencie presetu, czy też dla wszystkich kolejnych – to może się przydać, gdy np. w jednym utworze korzystamy z kilku różnych ustawień delaya.

Mnogości parametrów i funkcji EBS ReTracer Delay nie sposób oddać w tym krótkim tekście. Producent postanowił bowiem powierzyć użytkownikom pełną kontrolę nad każdym najmniejszym szczegółem jego działania. Oczywiście efekt nadaje się do użytku zaraz po wyjęciu z pudełka, a dla zwolenników prostych, tradycyjnych rozwiązań przewidziano domyślny tryb Easy Mode, w którym każdy gitarzysta o “analogowym” podejściu będzie potrafił odnaleźć się po chwili eksperymentowania z potencjometrami – aczkolwiek polecam mimo wszystko zerknąć na instrukcję, aby oszczędzić trochę czasu na poznawaniu funkcji urządzenia metodą prób i błędów.

Ci natomiast, którym nieobce są rozbudowane multiefekty, powinni poczuć się swojsko w obsłudze ReTracer Delay. Użytkownikom nie bojącym się zanurkować w zaawansowane ustawienia dedykowany jest tryb Expert Mode, otwierający dostęp do dodatkowych parametrów, takich jak szczegółowe ustawienia modulacji czy też kompresora ściszającego powtórzenia wyłącznie w momentach, gdy gramy kolejne nuty.

Aplikacja Desktop Editor

Ponieważ jednak poruszanie po menu widocznym na malutkim ekranie może niektórym nastręczać pewnych trudności, z pomocą przychodzi aplikacja Desktop Editor, którą pobrać możemy ze strony EBS. Należy przy tym pamiętać, by przed jej zainstalowaniem i uruchomieniem, zaktualizować firmware samego efektu, którego najnowsza wersja również jest dostępna na stronie producenta. Gdy już podłączyliśmy ReTracer Delay do komputera przez USB i poprawnie przeprowadziliśmy proces aktualizacji, jesteśmy gotowi do edycji ustawień. Dzięki przejrzystemu, dobrze zaprojektowanemu interfejsowi, na jednym ekranie zobaczyć możemy nie tylko wszystkie parametry brzmienia w formie wirtualnych potencjometrów, ale także rozwinąć i modyfikować pozostałe szczegóły, takie jak typ brzmienia (Engine), podział rytmiczny (Time).

Wszelkie zmiany dokonane na monitorze komputera są słyszalne w czasie rzeczywistym. Interesujące nas ustawienia możemy dowolnie nazwać i zapisać w wybranym banku pamięci – w tym także dowolnie organizować i modyfikować presety już obecne w pamięci urządzenia. Warto jednak wspomnieć, że ostatnie, nawet niezapisane ustawienia zostaną odtworzone po wyłączeniu i ponownym włączeniu efektu – włącznie z całkowitym odłączeniem zasilania!

Brzmienie

Pora na kilka słów o samych brzmieniach. I tu od razu pojawia się problem… Dostępnych odmian delaya i parametrów do regulacji jest tyle, że opisywanie zaledwie kilku z setek możliwych kombinacji jest kompletnie bezcelowe. Warto nadmienić, że samych podstawowych “enginów” brzmieniowych jest 12: Digital, Analog, Vintage, Tapped, Double, Split, Ping Pong, Tape, Pitch, Reverse, Filter, Rhythms. Każdy z nich oprócz ogólnego charakteru (Digital czy Ping Pong brzmi czysto i klarownie, podczas gdy np. Analog, Vintage i Tape są “brudniejsze” i cieplejsze w brzmieniu) różni się także nieco zestawem parametrów – np. w niektórych występują dodatkowe modulacje, emulacja “pływającej” taśmy itp. EBS ReTracer Delay zabrzmi po prostu tak, jak chcemy – czy to nowocześnie i industrialnie, czy niesfornie i staromodnie.

Ważne jest to, że czysty sygnał podstawowy przepuszczany jest przez efekt w postaci nienaruszonej zarówno w trybie true bypass jak i buffered bypass, a także po aktywacji delaya. Same algorytmy pracują w częstotliwości próbkowania 48 kHz, czyli wyższej niż standard CD, co zapewnia jakość dźwięku na poziomie studyjnym, a znając możliwości EBS ReTracer Delay, nie wahałbym się użyć go w nagraniach. Niech jednak “komputerowość” i “studyjność” tego efektu was nie zmyli. ReTracer Delay to znakomite narzędzie na scenę, gdzie sprawdzi się zarówno jako pojedyncza kostka wpięta pomiędzy gitarę i wzmacniacz, jak i w porozumieniu z wieloma innymi urządzeniami jako część większego systemu, włącznie z pełnym sterowaniem MIDI. Możemy podłączyć do niego pedał ekspresji i w czasie rzeczywistym regulować wybrane parametry, niejako grając w ten sposób za pomocą efektu. Ale nawet bez dodatkowych zakupów mamy taką możliwość, ponieważ przytrzymując przycisk Tap możemy chwilowo podtrzymać dłużej powtórzenia delaya, albo odwrotnie – wyłączyć aktualnie graną frazę spod jego działania. Słowem, EBS ReTracer Delay zatańczy tak, jak mu zagramy.

Podsumowanie

Przyjazny dla nowicjuszy, satysfakcjonujący dla ekspertów, kompatybilny z różnymi rodzajami połączeń, zapewniający wytrzymałość i praktyczność potrzebną na scenie, jak i jakość dźwięku wymaganą w warunkach studyjnych, transparentny dla podstawowego sygnału instrumentu, a nade wszystko niezwykle wszechstronny i elastyczny brzmieniowo – tak pokrótce można by scharakteryzować EBS ReTracer Delay. W dodatku dostępna od niedawna aplikacja Desktop Editor, czyni obsługę bajecznie prostą i wygodną, przez co inspiruje do eksploracji jego nieskończonego wręcz potencjału. Choć nawet bez korzystania z aplikacji będziemy w stanie w pełni skorzystać z wszystkich opcji urządzenia, tyle że zajmie to prawdopodobnie nieco więcej czasu.

Sugerowana cena: 1290 zł

PRZEGLĄD RECENZJI
Jakość/Wykonanie
Brzmienie
Funkcjonalność
Cena ok. 1290 zł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here