Pewnie każdy z was natrafił kiedyś na nagranie, w którym słyszalna była “dziwnie brzmiąca” gitara, prawda?
Przypominało to wam raczej ślizganie się po gryfie, aniżeli grę “po bożemu”.
Dźwięki niczym z metalowej beczki, czasem ciut nieczyste, ciut nieokreślone, jednak wciąż miłe dla ucha.
Jeśli na wszystkie te pytanie odpowiecie twierdząco, oznacza to ni mniej, ni więcej, że poznaliście już gitarę rezofoniczną.
Rozpocznijmy zatem test Epiphone Dobro Hound Dog Deluxe Roundneck

Pamiętam czasy, gdy nie było dostępu do internetu, a o wynalazku zwanym YouTube nikt nawet nie śnił. Jako młodzieniaszek wyszarpujący już to i owo na gitarze, pamiętam takie utwory jak Blaze of Glory – Bon Jovi, z krótkim motywem inaczej brzmiącej gitary na początku, czy też słynne dwa kawałki na płycie Unplugged Erica Claptona.

Wtedy to po raz pierwszy zobaczyłem instrument z metalową płytką przypominającą wbudowany okrągły „głośnik”. Coś niesamowitego, czego brzmienie kojarzyło mi się z facetem w kowbojskim kapeluszu, siedzącym gdzieś pod domkiem w Arizonie.
Dla niewtajemniczonego była to zagadka, której rozwiązanie wymagało licznych rozmów ze znajomymi i studiowania dostępnych wtedy niewielu gazet o tematyce muzycznej. Zapewne zdajecie sobie sprawę jak trudne było szukanie niewiadomej?

Dzisiaj jest dużo łatwiej. Wystarczy znaleźć takich artystów jak Jędrzej Kubiak czy Matt Smith, którzy w moim mniemaniu opanowali technikę Slide do perfekcji, a później już prostą drogą do celu, czyli do gitary rezofonicznej.

Tak naprawdę to dzięki naszemu rodzimemu artyście zainteresowałem się gitarą z „głośnikiem”. Ale do rzeczy.
Skoro wiemy już, że mowa o gitarze rezofonicznej, czas przedstawić dzisiejszego bohatera.

Epiphone Dobro Hound Dog Deluxe Roundneck

Rzut oka i kilka słów o budowie Dobro®.
Korpus Wykonany ze Wzorzystego Klonu z czarnym bindingiem, w środku którego ukazuje się nam rezonator Dobro® Cone pokryty niklowaną osłoną. Całość utrzymana jest w gustownym, klasycznym kolorze Vintage Brown.
Na płycie wierzchniej, niczym oczy spoglądają na nas dwa ozdobne otwory z gustowną metalową siatką, które to nadają całości wyrafinowanego w swej prostocie wyglądu.
Mostek to konstrukcja Spider z klonową podstawą i hebanowym strunnikiem.

HoundogDlx_Rnd_Splash

Gryf – dziewiętnastoprogowy gryf zrobiono z mahoniu z palisandrową podstrunnicą o menzurze 25’’, perłowymi markerami i siodełkiem Tusq ustawionym tak, by gra na slidzie nie sprawiała nam większych problemów. Oczywiście są tego również mankamenty, gdyż raczej ciężko będzie nam grać tradycyjną metodą (choć i tacy magicy istnieją), nie wspominając już o ewentualnym podciąganiu strun. Łączenie gryfu z korpusem znajduje się na wysokości dwunastego progu. Same progi zaś, zostały nabite naprawdę z ogromną starannością. Nie uświadczymy więc nieprzyjemnego haczenia dłoni w trakcie obejmowania gryfu.

lg_1b72c62bcf7b17c4a00d457b7a2f200f

Główka pozostała w klasycznym kształcie swego pierwowzoru z widocznym logo firmy Dobro®, co tylko uświadamia nam, że mamy do czynienia z prawdziwym instrumentem rezofonicznym, a nie jedynie próbą kopiowania tego, skądinąd drogiego, systemu akustycznego.
Na szczycie lśnią klucze Grover, niezawodnie napinając nasze struny.

Gallery

Podsumowując wzgędy estetyczne

Dobro® wyprodukowane przez Epiphone to naprawdę ładny, solidnie wykonany instrument. Przy głębszym przyjrzeniu się, nie doświadczyłem żadnych skrzypiących czy niedopasowanych do siebie elementów konstrukcyjnych.
Dobro®, kształtem przypomina zwykłą gitarę. Nie uraczymy się więc wcięciami, żłobieniami czy też innymi wymyślnymi formami.
Gitara przypomina raczej skromny, aczkolwiek zupełnie odmienny instrument od tych, które widzimy na sklepowych wieszakach, a kolor Vintage Brown nadaje gitarze dodatkowo klasycznego smaczku.
Biorąc Dobro® do ręki, od razu mamy poczucie posiadania instrumentu raczej z innej epoki aniżeli nowiutkiego cacka polakierowanego na wysoki połysk niczym kafelki w naszych łazienkach.

HDogRoundDlxBody

Pograjmy więc

Na potrzeby tego testu, ale i nie tylko, poznałem kilka prostych choć efektownych zagrywek. Nauczyłem się również kilku utworów na gitarę Dobro® i Slide.
I muszę przyznać, że choć jest to dla mnie kompletnie nowym doświadczeniem, to ta technika gry nie jest czymś, czego nie da się opanować.
Oczywiście, podstawową trudnością jest traktowanie progów jako swoistą podpowiedź „gdzie może znajdować się dany dźwięk”. Ale od czego mamy uszy, czyż nie?
Do rzeczy!

Stroimy naszą gitarę

Po głębszym przestudiowaniu tematu z publikacji internetowych Jędrzeja Kubiaka, czy też wielu filmików na YouTube, wybrałem strojenie Open G.
Co to oznacza?
Ni mniej, ni więcej, stroimy gitarę w akordzie G-dur. Struny brzmią więc odpowiednio:

D – G – D – G – H – D

Tu zauważyłem pierwszy problem.
Jak się okazało, testowanego Dobro® nie wyposażono w struny dedykowane dla tego rodzaju instrumentu. Przestrajanie struny E6 do dźwięku D, w tym przypadku jedynie zaszkodziło, gdyż dwunasty prób już nie stroił tak jakbym sobie tego życzył.
Co ciekawe, inne struny sprawowały się całkiem nieźle i nie było już problemu z oktawami.

Tradycyjny strój (E -A – D – G – H – E)

W tradycyjnym stroju i akordowym graniu, Dobro® sprawuje sie równie dobrze. Oczywiście utwory grane niegdyś na akustyku brzmią kompletnie inaczej, ale jakże ciekawie.

Komfort gry

Gryf testowanej gitary jest na tyle wąski, że nawet te bardziej skomplikowane akordy nie sprawiają większego problemu. Jedynie akcja strun (jest dość wysoko!) daje nam delikatnie mniejsze możliwości niż na obniżonym i wyregulowanym do szybszej gry akustyku. Pamiętajmy jednak, że Dobro to gitara najlepiej brzmiąca w technice Slide. To właśnie dla tego efektu wybieramy gitarę rezofoniczną.
Brzmienia Dobro® nie da się raczej porównać z dostępnymi na rynku klasykami czy akustykami. Nie będę więc starał się opisać wam słowami tego, co po prostu warto usłyszeć na własne uszy.
Dobro® brzmi rzeczywiście świetnie – raczej głośno – a jego dźwięki są pełne i bardzo wyraziste.
Po wymianie strun na dedykowane D’Addario Rasophonic nie dostrzegłem by któreś z częstotliwości brzmiały lepiej lub gorzej, a gitara po przestrojeniu w Open G nie miała już problemów ze strojnością.

Sustain jest niewątpliwie powalający. Gitara wybrzmiewa naprawdę długo, co nie znaczy że męcząco.

Podsumowanie

Jako jedynie uczeń internetowych lekcji i samodzielnych prób opanowania podstaw gry na tym, bądź co bądź, mało popularnym instrumencie, muszę zaznaczyć że Dobro® to raczej ciężkie (wagowo) cudeńko.
I to chyba mogę zaliczyć do jedynej wady, którą udało mi się dostrzec.
Przy cenie bliskiej 2000 zł, uważam że gitara warta jest i tych pieniędzy i samego zainteresowania się techniką gry na Dobro® metodą Slide.
Problem mogą stanowić jedynie materiały szkoleniowe, których na rynku polskim jest bardzo niewiele. Jednak nie powinno to stanowić większej bariery. Wystarczy umówić się chociażby na lekcję z Panem Kubiakiem i sprawa stanie się o wiele prostsza, jak sądzę.

Nasza gitara sprawowała się świetnie w różnych utworach i technikach.
Nie jestem w stanie skrytykować tego, jakże odmiennego instrumentu.
Oczywiście moja bardzo subiektywna ocena może być skutkiem fascynacji tym instrumentem. Gwarantuję jednak, że doznania z gry na Dobro® są niewątpliwie zaskakujące, a my możemy poczuć się choćby przez chwilę, jak gość plujący przeżuwanym tytoniem, gdzieś na pustkowiach amerykańskich stepów.

Na zakończenie postanowiłem trochę przełamać moje obawy i tym samym wrzucę mój krótki film z utworem Walking Blues – Erica Claptona.
Jeśli zatem mi udało się dotrwać do końca utworu po zaledwie kilku internetowych lekcjach, to i wam uda się zapewne poznać ten przepiękny instrument.

PRZEGLĄD RECENZJI
Budowa
Doznania wizualne
Wyposażenie
Strojność
Komfort gry
Krzysiek
Posiadacz dwóch unikatów - Epiphone Elvis Presley - model Elvis-CE i Epiphone Genesis Deluxe Pro. Twórca i założyciel grupy o nazwie "Domowe Studio Gitarowe", prowadzonej na łamach facebooka od 2015 roku. "Pasją jest przeżyć, a nie żyć"

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here