Na Guitar Expo Łódź obok gitar i wzmacniaczy dużą uwagę przyciągały również akcesoria, bez których trudno mówić o codziennym graniu. Stoisko D’Addario dobrze pokazywało ten praktyczny wymiar: od strun, przez tunery i kapodastry, po narzędzia serwisowe, które dla wielu gitarzystów są równie ważne jak sam instrument.
Poniżej materiał wideo z targów, w którym przedstawiciel marki pokazuje najważniejsze rozwiązania obecne na stoisku oraz opowiada o tym, co faktycznie ma znaczenie w codziennej pracy muzyka.
Nie tylko struny – cały ekosystem gitarzysty
Choć D’Addario najczęściej kojarzy się ze strunami, stoisko na Guitar Expo dobrze pokazywało znacznie szerszy obraz. Obok klasycznych bestsellerów pojawiły się tunery, kapodastry, kable, paski, narzędzia serwisowe i drobne akcesoria, które często wydają się niepozorne, ale w praktyce mają ogromne znaczenie. To właśnie ten segment często decyduje o komforcie grania, szczególnie wtedy, gdy instrument regularnie pracuje na scenie lub w trasie.
Tunery z możliwością ładowania – mały detal, duża wygoda
Jednym z ciekawszych rozwiązań były nowe tunery z funkcją ładowania. To pozornie drobna zmiana, ale dla osób koncertujących regularnie ma duże znaczenie. Możliwość doładowania urządzenia z powerbanku lub bezpośrednio z zasilania eliminuje problem baterii w najmniej odpowiednim momencie. To przykład akcesorium, które nie zmienia brzmienia, ale realnie poprawia codzienną pracę muzyka.
Pickholder, string winder i rzeczy, o których przypomina się za późno
Na stoisku pojawiły się także rozwiązania typowo użytkowe jak nowy pickholder, bridge pin puller, string putter czy peg winder. To sprzęt, który często kupuje się dopiero wtedy, gdy okazuje się naprawdę potrzebny. A potem trudno wyobrazić sobie bez niego szybki serwis instrumentu czy sprawną wymianę strun przed koncertem. Właśnie w tym obszarze D’Addario od lat buduje swoją pozycję nie przez spektakularne premiery, ale przez praktyczne rozwiązania.
NYXL – niepowlekane, ale stworzone do grania
Jednym z najmocniejszych punktów prezentacji były struny D’Addario NYXL – seria premium, dobrze znana wśród gitarzystów elektrycznych. To struny niepowlekane, ale cenione za trwałość, stabilność stroju i szybkie „wejście” w granie po założeniu. Nie wymagają długiego rozgrywania i dobrze sprawdzają się w pracy scenicznej.
Z drugiej strony należy pamiętać, że wymagają one większej dbałości. Brak dodatkowej ochrony oznacza konieczność regularnego czyszczenia i odpowiedniego przechowywania, jeśli mają zachować swoje właściwości na dłużej.
XS – gdy liczy się maksymalna żywotność
Po drugiej stronie stoją struny z serii D’Addario XS zarówno do gitar elektrycznych, jak i akustycznych. Tutaj kluczową rolę odgrywa powłoka ochronna. Rdzeń jest zabezpieczony, a dodatkowa warstwa ochronna pojawia się również podczas procesu nawijania. Efekt to znacznie większa żywotność, szczególnie ważna dla osób grających regularnie, koncertowo lub po prostu chcących ograniczyć częstą wymianę kompletu. W praktyce mówimy nawet o kilku miesiącach intensywnego użytkowania.
Struny, które od razu pracują
Jedna z rzeczy, na które zwracano uwagę, to stabilność po założeniu. Dobre struny nie powinny wymagać długiego rozciągania i ciągłego dostrajania po serwisie. W przypadku serii premium użytkownik oczekuje, że instrument będzie gotowy do grania niemal od razu. I właśnie ten aspekt podkreśla D’Addario, mając świadomość, że dla wielu gitarzystów jest on ważniejszy niż same parametry na opakowaniu.
Wnioski
Stoisko D’Addario na Guitar Expo Łódź dobrze pokazało coś, o czym gitarzyści wiedzą najlepiej: brzmienie bardzo często zaczyna się od rzeczy, których na scenie prawie nie widać. Struny, tunery, kapodastry czy drobne akcesoria nie budują widowiska, ale to właśnie one decydują o tym, czy cały setup działa wtedy, kiedy naprawdę trzeba. I właśnie dlatego takie marki nie są dodatkiem do instrumentu, ale stałym elementem codziennego grania.
Więcej szczegółów: https://www.daddario.com






















