Cyfrowa reprodukcja dźwięku często postrzegana jest jako proces neutralny i pozbawiony emocji. Test konwertera Mutec MC1.2+ przeprowadzony przez Tomasza Wróblewskiego pokazuje jednak, że odpowiednia regeneracja zegara i re-clocking mogą przynieść realne korzyści.
Mutec MC1.2+ to bidirectionalny konwerter cyfrowy-cyfrowy (DDC, digital-to-digital converter) z interfejsem USB, AES/EBU, AES/EBU-id, S/PDIF (BNC, Toslink) – pozwala na konwersję sygnałów PCM do 24-bit/192 kHz.
Kilka kluczowych cech:
- Możliwość konwersji w obie strony – zarówno do USB, jak i z USB do innych formatów.
- Izolacja zasilania USB i regeneracja sygnału USB dzięki własnemu zegarowi o niskiem poziomie szumów („low-noise audio clock oscillators”) związane z ograniczeniem jittera.
- Trzy opcje zasilania: przez USB (dla mobilnych zastosowań), zasilacz wewnętrzny, oraz wejście DC dla opcjonalnego zasilacza zewnętrznego.
Czy MC1.2+ faktycznie daje „lepszy dźwięk”?
Tak – w wielu instalacjach i użyciach, efekty są realne i słyszalne: czystsze tło, mniej artefaktów, lepsze prowadzenie detali. Nie będzie to jednak cudowne urządzenie, które załatwi wszystkie problemy – to jedno ogniwo w łańcuchu. Jego siła zależy od reszty toru cyfrowego, a także od wrażliwości słuchu użytkownika.
Więcej szczegółów
Producent: https://www.mutec-net.com
Dystrybutor: https://audiostacja.pl


















