Jak się zabrać do nagrywania wokalu?

2

Jeśli tego wcześniej nie robiłeś/łaś, nagrywanie wokali może wydawać się bardzo trudne, lecz w rzeczywistości nie jest to tak bardzo skomplikowane i niemożliwe do wykonania.

Poniżej w kilku punktach postaram się przedstawić podstawowe czynności: od podłączenia mikrofonu i ustawienia poziomu wejściowego do uzyskania próbki gotowej do przetwarzania. Oczywiście samo nagrywanie nie zdziała cudów. Jeśli wokalista nie ma umiejętności i dobrego brzmienia głosu – na nic nasze umiejętności studyjne. Zawsze coś będzie nie tak. Często może się też skończyć żmudną edycją poprawiania zgranej ścieżki, albo co gorsza kolejnymi żmudni powtórzeniami jej nagrywania.

Krok pierwszy

Podłączamy mikrofon do naszego interfejsu. Jeśli posiadamy mikrofon, który tego wymaga – używamy zasilania fantomowego 48V. Praktycznie każdy współczesny interfejs posiada taką funkcję. Zazwyczaj jest to włącznik zewnętrzny, ale też może być uruchamiany za pomocą softwaru. Niegdyś potrzebny był dodatkowo wzmacniacz mikrofonowy, dzisiaj jest to dużo prostsze.

rec_mic_1

Krok drugi

Kolejno musimy odpowiednio ustawić poziom wejściowy. Jeżeli jest za cicho, to podnosimy poziom głośności. Kiedy to robimy podnosi się także poziom szumu tła. Jeżeli jest za głośno, dźwięk zostaje zniekształcony, w tym przypadku ściszamy. Optymalnie poziom powinien być tak ustawiony żeby najgłośniejsze partie wokalu nie były przesterowane.

Krok trzeci

Miejsce w którym znajduje się wokalista w stosunku do położenia mikrofonu ma duże znaczenie, zwłaszcza jeśli jest to mikrofon pojemnościowy. Musimy pomyśleć, jaki efekt chcemy uzyskać. Z bliskiej odległości dźwięk będzie czystszy, bez zanieczyszczeń, które oferuje nam akustyka. Wygłuszone pomieszczenia dają nam w tym przypadku dużo większe możliwości. Oczywiście można to robić na wiele  różnych sposobów. Bardziej naturalne są brzmienia nagrane z około metra, ale można też korzystać z wszelkiego rodzaju tub, pomieszczeń z jakąś niezwykłą akustyką np. jakiegoś wyludnionego industrialu. Eksperymentowanie pomoże nam w końcu dotrzeć do pokładów wszelkiego typu interesujących pomysłów.

rec_mic_5

Krok czwarty

Mikrofony zazwyczaj wyłapują wszystkie puknięcia, szmery, dźwięki obce itp., których potem nie chcemy. Sposobem jest tu estetyka pracy. Starajmy się nie produkować niepotrzebnych, przeszkadzających zabrudzeń. Oczywiście części z nich możemy się później pozbyć do pewnego stopnia za pomocą filtrów, edycji, ale tracimy wtedy na jakości.

Krok piąty

Czasami jeśli wokalista schodzi na niskie tony lub ma po prostu niski głos z dużą ilością niskich alikwotów, bądź w przypadkach średnio wyciszonego pomieszczenia z dochodzącymi dudnieniami z zewnątrz może to stanowić później problem podczas złożenia ze ścieżką muzyczną. Basowe brzmienia będą się po prostu ze sobą gryzły. Część mikrofonów ma możliwość odcięcia tonów poniżej 75Hz. Jeśli nie to powinno się to zrobić po nagraniu za pomocą filtrów.

rec_mic_3

Krok szósty

Przy nagrywaniu wokali zawsze należy używać słuchawek jako podsłuchu. Nie chcemy przecież dodatkowych dźwięków w tle. Należy także pamiętać o minimalnych przesunięciach. Wyłączamy zatem wszystkie obciążające wtyczki na czas nagrywania i redukujemy wielkość buforu. Jeżeli interfejs oferuje nam taką możliwość używamy monitoringu w czasie rzeczywistym.

Krok siódmy

Jeśli używamy kompresji lub innych efektów uwydatniających nam poziom szumu możemy go wyciszyć za pomocą efektu Gate użytego przed kompresją. Są programy takie jak darmowy Audacity, które oferują nam tak zwany Noise Gate. Wynajdując fragment ścieżki z samym szumem, zaznaczając go i pokazując programowi, jesteśmy w stanie pozbyć się go w całości. Niestety gdy szum jest zbyt głośny tracimy dużo na jakości, zwłaszcza na wysokich tonach.

Tyle na dobry początek. Do roboty drodzy wokaliści!

rec_mic_6

2 KOMENTARZE

  1. Dodam tylko uwagę o ustawieniu mikrofonu względem pomieszczenia. Mikrofon w rogu pomieszczenia będzie zbierał za dużo niskich częstotliwości. Również ustawiony bardzo blisko ściany.
    Kolejna sprawa to wokalista stojący za blisko mikrofonu. Oczywiście, że dźwięk będzie czystszy ale jesteśmy narażeni na “wybuchające” zgłoski: p, b, t. Zawsze do nagrania przyda się membrana ustawiona w okolicy 20 cm od mikrofonu. Oczywiście eksperymenty są pożądane 🙂
    Warto jeszcze zwrócić uwagę wokaliście, żeby nie śpiewał “przykulony” 🙂 Wyprostowany ma lepiej udrożnione drogi oddechowe i śpiewa bardziej donośnie i ma pełniejszy vocal.
    To tyle ode mnie 😉

    Pozdrock

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here