[TEST] Sennheiser XS Wireless Digital, łatwy w użyciu cyfrowy system bezprzewodowy

0

Masz już dość plątających się kabli gitarowych czy mikrofonowych? Nowa propozycja od firmy Sennheiser zwiększy Twoją swobodę na scenie bez utraty jakości. Małe, zgrabne, wygodne, wytrzymałe i niezawodne systemy XS Wireless Digital zapewniają bezprzewodową transmisję dźwięku, która jest łatwiejsza niż kiedykolwiek wcześniej!

Firma Sennheiser została założona w 1945 roku przez rodzinę Sennheiserów, produkując mikrofony, słuchawki, akcesoria do telefonów oraz zestawy słuchawkowe dla lotnictwa. W 1987 roku Fritz Sennheiser otrzymał Oscara technicznego od Amerykańskiej Akademii Filmowej za mikrofon kierunkowy MKH 816-gi. W 1990 roku rozpoczęto produkcję ekskluzywnych, najdroższych na świecie słuchawek. W 1996 roku firma otrzymała techniczną nagrodę Emmy za osiągnięcia w rozwoju technologii bezprzewodowej transmisji dźwięku. Te wyróżnienia mówią same za siebie, zawsze była to jedna z najlepszych firm produkujących sprzęt audio na świecie i wciąż należy do elity.

Jeżeli szukasz bezprzewodowego i pewnego łączenia źródeł dźwięku, to zapraszamy do zapoznania się z naszym testem dwóch zestawów Sennheiser XSW-D Instrument Base Set oraz XLR Base Set. Dystrybutor dodatkowo przesłał nam wokalowy mikrofon dynamiczny Sennheiser XS 1, który wraz z zestawem XLR Base Set tworzy podstawowy, bezprzewodowy zestaw wokalowy. O różnych konfiguracjach nowego systemu przeczytacie szczegółowo w naszym artykule: https://uptone.pl/scena/sennheiser-xs-wireless-digital-nowa-rodzina-systemow-bezprzewodowych. Dziś postanowiliśmy przetestować dla Was dwa bazowe systemy, czyli Instrument Base Set oraz XLR Base, które to są podstawą każdej konfiguracji, czy to instrumentalnej czy mikrofonowej.

Zaczynamy!

Sennheiser to marka, która zawsze budziła we mnie respekt i przekonanie, że sprzęt wyprodukowany pod jej banderą jest najwyższej jakości. Od lat korzystam z ich słuchawek i każdy kolejny sprzęt przekonywał mnie do niej jeszcze bardziej. Testowane przeze mnie (gitarzystę) i przez moją koleżankę (wokalistkę) tytułowe systemy bezprzewodowe nie są pierwszymi z jakimi mieliśmy do czynienia. Podczas studiów i koncertów na Akademii Muzycznej w Gdańsku, często byliśmy wyposażani we flagowy system bezprzewodowy evolution wireless G3, który znajduje się na stałym wyposażeniu uczelni. Bodajże od dwóch lat na rynku dostępna jest już kolejna generacja, czyli evolution wireless G4. Prawdę mówiąc, jako muzyk-gitarzysta, nigdy nie zastanawiałem się nad tym jak te systemy działają. Wydawało mi się to trudne, skomplikowane i zupełnie do niczego nie potrzebne. Zajmował się tym realizator dźwięku, a moim zadaniem było grać! 🙂 . Gdy dostałem propozycję przetestowania bezprzewodowego systemu instrumentalnego oraz wokalowego, odrazu powiedziałem NIE! To nie dla mnie… Jednak rozmowa z jednym z kolegów z portalu uptone.pl, pozwoliła mi się do nich przekonać, a przynajmniej dać im szansę. Teraz wiem, że to była słuszna decyzja.

W zestawie XS Wireless Digital Instrument Base Set znajduje się: nadajnik i odbiornik zakończone wtykiem jack 6,3 mm [1/4″], uchwyt do mocowania na pasku gitarowym, kabel przedłużający, kabel ładujący USC-A/USB-C, kolorowe naklejki umożliwiające oznaczenie sparowanych urządzeń oraz instrukcja obsługi.

W zestawie XLR Base Set znajduje się: nadajnik żeński XSW-D XLR, męski odbiornik XSW-D XLR, kabel ładujący USC-A/USB-C oraz instrukcja obsługi. Zasięg obu zestawów, który zapewnia producent to 75 metrów, a czas pracy przy pełnym naładowaniu może wynieść 5 godzin. Transmisja cyfrowa 2,4 GHz. 2 lata gwarancji od producenta. Tyle z suchych faktów.

WYGLĄD

Oba testowane zestawy transmisji bezprzewodowej Sennheiser XS Wireless Digital mają identyczną podstawę w kolorze czarnym (długość – 90mm, szerokość – 25mm). Są naprawdę niewielkie ale budzą zaufanie. Jedyna różnica to rodzaj zakończenia wtyków i gniazd, o których napisałem wyżej. Instrument Base Set posiada końcówkę JACK, gdzie nadajnik oznaczony jest symbolem gitary, a odbiornik symbolem wzmacniacza. Końcówki JACK są ruchome i można je odchylać kątowo (zakres wychylenia to ok. 90 stopni) – jest to przydatne udogodnienie. XLR Base Set posiada żeński nadajnik XLR (oznaczenie symbolem mikrofonu) oraz męski odbiornik XLR (oznaczenie symbolem miksera).

Na drugim końcu sprzętu znajduje się wejście USB-C, do którego podłączamy kabel ładujący dołączony do zestawu. Kabel z drugiej strony zakończony jest standardowym gniazdem USB-A, więc bez problemu podłączymy go do komputera, czy za pomocą smartfonowej wtyczki, do gniazdka z prądem. Szkoda, że w każdym z zestawów dostajemy tylko jeden kabel ładujący i do tego bez przejściówki do podłączenia do gniazdka. Zarówno odbiornik jak i nadajnik wykorzystywany jest w równym stopniu, więc czas ich pracy jest praktycznie identyczny co powoduje, że ich rozładowanie następuję w podobnym czasie. No cóż, jakaś minimalna oszczędność. Producent chyba zakłada, że każdy dzisiaj posiada dodatkowy kabel USB-C, którym ładuje swojego najnowszego smartfona 🙂 .

W pudełku z zestawem instrumentalnym znajdziemy jeszcze uchwyt, który pozwala na wygodne przymocowanie nadajnika do paska gitary (Instrument Base Set). W takiej sytuacji nadajnik wpinamy do kabla przedłużającego, który wpinamy w gitarę, wtedy nadajnik może być umieszony na wygodnej wysokości, tak aby bez problemu gitarzysta mógł wcisnąć przycisk i wyciszyć zestaw.

JAK TO DZIAŁA? BARDZO PROSTO!

Zarówno nadajnik jak i odbiornik włączamy naciskając jedyny przycisk jaki się na nim znajduje, wtedy zielone diody zaczynają mrugać, sygnalizując nam wyszukiwanie. Po ok. 3-4 sekundach diody zaczynają świecić na zielono przez cały czas co oznacza, że już są sparowane i gotowe do pracy. To jednak nie koniec komunikatów i ich obsługi.

Naciskając krótko przycisk podczas jego działania, włączamy tryb wyciszenia (MUTE), wtedy dioda świeci kolorem żółtym, ponowne krótkie przyciśnięcie oznacza powrót do jego pracy czyli ponownie dioda świeci na zielono. Gdy przytrzymamy dłużej (ok. 3 sekundy) to sprzęt zostanie wyłączony (dioda przestaje świecić). Dioda może także mrugać na zmianę kolorem czerwonym i zielonym, co oznacza, że bateria ma już poniżej 15% czyli będzie działać jeszcze ok. 45 minut. Zaś mrugający kolor czerwony oznacza, że zostało nam około 30 minut pracy na systemie. Sprawdzone i tak faktycznie jest. Nie ma zatem możliwości, że system zaskoczy nas podczas koncertu. Wszystkie sposoby sygnalizacji oraz ich znaczenie można znaleźć w zamieszczonej w pudełku instrukcji obsługi.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

„Reliable transmission – one touch ease-of-use” (tł. Niezawodna transmisja – jeden dotyk łatwość w użyciu) – taki napis widnieje na pudełku pod nazwą zestawu. Odważna deklaracja, jednak prawdziwa. Tutaj pozwolę sobie zrobić krótki wybieg i powrót do tego o czym wspominałem na początku i co trochę mnie zniechęcało do tego typu rozwiązań. “Montowany na mnie” 🙂 , swoją drogą bardzo profesjonalny zestaw bezprzewodowy, evolution wireless G3, był dla mnie nie do ogarnięcia. To są systemy dla zawodowców ale, które muszą również obsługiwać zawodowcy w swoim fachu czyli realizatorzy i technicy dźwięku. Sennheiser XS Wireless Digital to w mojej opinii również rozwiązanie profesjonalne ale przeznaczone dla muzyków i do obsługi przez muzyków! Z tak prostym i przyjemnym systemem nie miałem wcześniej do czynienia. 

Wystarczy krótko nacisnąć przycisk w nadajniku oraz odbiorniku, aby po około 4 sekundach urządzenia się sparowały i były gotowe do użytku. Zagrałem na pełnym naładowaniu 3 sety trwające 45 minut, a baterii starczyło jeszcze na godzinę ćwiczeń w domu. Między setami wyłączałem sprzęt aby w przerwie nie tracić energii w bateriach. Jednak zapominalscy mogą się nie martwić, przynajmniej połowicznie. Jeśli wyłączysz tylko jedno z urządzeń, np. to które masz akurat pod ręką czyli przy mikrofonie lub gitarze, to drugi, w tym przypadku odbiornik, wyłączy się sam po 10 minutach! Wracając do sedna… 🙂 Dopiero pod koniec trzeciego seta diody zaczęły dawać czerwony sygnał oznaczający ostatnie 15% baterii. Podczas koncertów, system instrumentalny podpinałem do gitary klasycznej z elektroniką, a zestaw mikrofonowy testowany był zarówno z modelem Sennheiser XS 1 jak i Shure Beta 58A, którego na codzień używa nasza wokalistka.

Tego wieczoru graliśmy jazz, soul, funk, a każdy z tych styli muzycznych posiada różną artykulację/atak na struny. Niezależnie od tego czy grałem delikatne ballady, czy mocne funkowe riffy, dźwięk oddawany był w 100 procentach tak jak chciały tego moje palce. Głos zbierany przez mikrofon, również miał różne natężenia, ale i w tym przypadku przekazywany dźwięk był prawdziwy i przyjemny w odbiorze. Zarówno Instrument Base Set jak i XLR Base Set przekazywał dźwięk bez żadnej latencji (opóźnienia) oraz brzmiał bardzo ciepło. Używam również efektów gitarowych, więc bez kabli się nie obyło, ale ja jako gitarzysta byłem od nich uwolniony 🙂 Nadajnik wpiąłem do gitary, natomiast odbiornik do pierwszego efektu z pedalboard’a. Jeżeli chciałbym przekazać bezprzewodowo sygnał z pedalboard’a do wzmacniacza (choć to może już trochę przerost formy nad treścią) potrzebowałbym drugiego takiego zestawu, gdzie nadajnik wychodziłby z ostatniego efektu gitarowego, a odbiornik wchodziłby do wzmacniacza. Na co dzień używam porządnych kabli firmy Monster i nie zauważyłem żadnej różnicy w brzmieniu gdy kabel zastąpiłem bezprzewodowym systemem Sennheiser XS Wireless Digital, co wystawia tym zestawom naprawdę bardzo dobrą opinię.

Podczas naszej poniższej prezentacji video oraz podczas testowania ich w warunkach scenicznych, korzystaliśmy z dwóch zestawów bezprzewodowych (instrumentalnego i mikrofonowego). Jak zapewnia producent, system Sennheiser XSW-D korzysta z transmisji cyfrowej w paśmie 2,4 GHz i używa sprawdzonego i cenionego kodeka aptX Live. Odbiorniki posiadają wbudowane anteny różnicowe, a nadajniki działają w sposób redundantny, podwójnie przesyłając wszystkie pakiety danych, co zapewnia niezawodną transmisję. W przypadku zakłóceń w eterze, których w praktyce nie doświadczymy, nadajnik oraz odbiornik niezauważalnie przełączają się na czystą częstotliwość. Równocześnie możemy użyć aż do pięciu systemów, a ich zasięg transmisji wynosi maksymalnie 75 metrów, przy tym opóźnienie dźwięku nie przekracza 4 ms, bez względu na odległość czyli jest praktycznie nie zauważalne. Jak potwierdziły także nasze testy, jedno pełne ładowanie zestawu zapewnia prawie pięć godzin pracy!

PODSUMOWANIE

Firma Sennheiser ponownie stanęła na wysokości zadania i spełniła w 100% moje oczekiwania brzmieniowe, które wobec tej marki mam dość wysokie. Ze względu na łatwość obsługi, wygodę i jakość przekazywanego sygnału polecam ten zestaw muzykom, którzy lubią biegać po scenie i czuć się na niej swobodnie, a jednocześnie dysponować systemem, który bez problemu ogarną. O ile znane mi wcześniej zestawy serii evolution wireless G3, są bardzo rozbudowanymi i zaawansowanymi systemami, których ceny są praktycznie poza zasięgiem zwykłego muzyka i zaopatrują się w nie przede wszystkim firmy nagłośnieniowe, czy też instytucje jak chociażby Akademia Muzyczna w Gdańsku, tak nowa propozycja w postaci systemów XS Wireless Digital, jest dokładnie tym czego muzyk będzie potrzebował i nie zrujnuje jego, bardzo często, niewielkiego budżetu.

Sugerowana cena zestawu XS Wireless Digital Instrument Base Set lub XLR Base Set  to koszt ok. 1285 PLN.

Więcej szczegółów
Producent: https://sennheiser.pl/xs-wireless-digital
Dystrybutor: https://aplauzaudio.pl/xs-wireless-digital

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here