Zacznę od często popełnianego błędu… Wybierając się na dużą imprezę sprzętową, gdzie zjeżdżają się producenci z całego świata aby zaprezentować swoje nowości, trzeba mieć świadomość, że nie da się “oblecieć” wszystkiego, bo wtedy zobaczymy wszystko i nic! Tyle tytułem wstępu.

Audio Video Show to jedno z tych wydarzeń gdzie dostajemy taką ilość produktów ze świata hi-audio i nie tylko…, że organizator przewidział na to 3 dni oraz 3 obiekty. Dwa hotele w centrum Warszawy oraz przestrzeń vipowską PGE Stadionu Narodowego.

Z racji mocno ograniczonego naszego czasu podczas tegorocznej edycji AVS, postanowiliśmy zwiedzić jedynie wystawców prezentujących się na Stadionie Narodowym. Jak się okazało to i tak było wiele… Nie liczyłem dokładnie ale wydaje mi się, że na PGE Narodowym było kilkadziesiąt pomieszczeń/przestrzeni, gdzie wystawcy pokazywali to co mają w swojej ofercie najciekawszego. Zwiedzanie zaczęliśmy punkt 10:00 rano i zapowiadało się naprawdę dobrze. Spokój i mały ruch na korytarzach zachęcał do odkrywania niesamowitych zastawów nagłośnieniowych, starannie przygotowanych w salach odsłuchowych.

1

Każde kilkanaście minut spędzonych przy dźwiękach różnych gatunków muzycznych dochodzących z tych niesamowitych “instalacji dźwiękowych”, powodowały uśmiech od ucha do ucha i efekt WOW. Naprawdę! Widać, że wszystkim zależało aby wypaść dobrze zwłaszcza, że mówimy o zestawach wartych od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych… Tak dobrze czytacie 🙂

Jednak każdy z nas ma jakieś granice przyswajania ciśnienia akustycznego w nasze biedne, styrane dźwiękiem bębenki w uszach. Dodatkowo sporo wystawców nie szczędziło na decybelach i słusznie, bo jednak prawdziwa jakość sprzętu wychodzi przy dużym natężeniu dźwięku, a zwłaszcza tych zestawów, które odsłuchiwaliśmy jako pierwsze. Nasza aktywność percepcyjna skończyła się po około 3 godzinach przeplatanych chwilami przerw pomiędzy kolejnymi pokojami. Jak łatwo policzyć dało to wynik ok. 10 pokoi odsłuchowych.

Co dalej? Dalej zostało nam klasyczne zwiedzanie i przyglądanie się wyjątkowym konstrukcjom, które oprócz uszu zaskakiwały także nasze oczy. W okolicach południa i kolejnych godzin, zwiedzających była już taka ilość, że dopchanie się do kolejnego pokoju graniczyło z cudem, a o rzetelnych odsłuchach nie było już mowy.

Czy to dobrze? Znowu powiem i tak i nie, ponieważ z jednej strony widać rozmach i popularność całego przedsięwzięcia, z drugiej zaś momentami zaczyna umykać czar odkrywania tych niesamowitych zestawów, nad którymi teamy poszczególnych marek ciężko pracowały. Pamiętajmy jednak, że targi mają głównie na celu zwrócenie uwagi na konkretne produkty, a jeśli ktoś jest mocno zainteresowany danym zestawem lub konkretnym modelem sprzętu to od tego są doradcy i specjaliści produktowi aby nam pomóc doradzić i umówić się w ich firmowych soundroomach.

2

Jaki morał i rada na przyszłość dla zwiedzających? Szykując się na tak dużą imprezę pamiętajcie aby dobrze się do niej przygotować. Szczegółowe informacje o tym kto, gdzie, co i kiedy będzie prezentował, przygotowane są kilka dni, a nawet kilka tygodni przed samą imprezą. Tutaj zdecydowanie duży plus za przygotowanie Audio Video Show 2016, bo wszystko było dopracowane informacyjnie i intuicyjnie na ostatni guzik, a dodatkowa aplikacja na telefon była wisienką na tym ogromnym torcie 🙂

Jeśli zatem traktujecie wizytę na takiej imprezie nie tylko turystycznie ale chcecie zobaczyć i naprawdę sprawdzić jak te systemy grają to warto poświęcić trochę czasu przed samym wydarzeniem i wybrać dosłownie kilka propozycji na dzień, a w zasadzie na kilka godzin aby móc się nimi nacieszyć i wybrać ten swój jedyny wymarzony jeśli oczywiście będzie was na niego stać… 😉

Zapraszamy do przygotowanej przez nas galerii zdjęć z Audio Video Show 2016 – PGE Stadion Narodowy. Wkrótce przedstawimy wam bliżej kilka szerszych informacji na temat wybranych produktów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here