Gdy w redakcji zastanawialiśmy się jaką gitarę przetestować, od razu wpadła mi do głowy jedna myśl… Zróbmy coś, czego inni się boją.
Wrzućmy na warsztat coś ostrego. Coś, co przekona czytelników, że strach przed nieznanym, to najgorszy doradca!

1

Dzwoniąc do firmy FX Music, nie wiedzieliśmy czego tak naprawdę chcemy. Nie mieliśmy wybranego modelu, marki, kształtu. Tak naprawdę kryterium było jedno…

Gitara z aktywną elektroniką!

Gdy po kilku dniach, zadzwonił kurier, wiedziałem że przywiózł mi niespodziankę od FX.
Czym prędzej rozpakowałem pudło, nie zważając nawet na resztę gitarowych prezentów.
Moim oczom ukazała się czarna, lśniąca gitara Dean Custom 550 Floyd.

2
Inkrustacja na wysokości 12 progu

Piękno tkwi w szczegółach

Gitara to instrument, który musi kusić oko by po nią sięgnąć. Nie oszukujmy się… idąc do sklepu z niesprecyzowanymi oczekiwaniami, pierwsze na co zwracamy uwagę, to uroda instrumentów wiszących na wieszakach. Potem, rzecz jasna, rozpoczynamy dokładniejsze oględziny. Główka, gryf, kształt, elektronika.

Dean w wersji Custom, którą dostaliśmy do testów jest instrumentem, który swą urodą delikatnie oszukuje. Nie jest to maszyna wycięta w jakiś magiczny kształt V-2, czy też jeszcze bardziej odjechana Mockingbird. Według tzw. nomenklatury gitarowej, jej kształt nosi nazwę Soloist. Oznacza to lekką konstrukcję, dobre wyważenie i naprawdę wygodny dostęp do najwyższych progów. Custom 550F sprzedawana jest w dwóch podstawowych kolorach – białym i czarnym. My dostaliśmy tę drugą.

Malowanie Deana jest nieporywające. Jednolicie czarny korpus polakierowany jest jednak obficie, toteż wrażenia wizualne podkręcają odbicia światła i idealnie równo nałożona warstwa tegoż lakieru. Gryf wraz z główką, przyciągają nasz wzrok najintensywniej.
Smukły, świetnie wyprofilowany gryf z inkrustacją na wysokości dwunastego progu, zdają się wręcz zachęcać do położenia na nim palców. Główka, w kształcie klasycznych solowych gitar – zaostrzona na końcu, delikatnie opada ku dołowi. Czarne klucze zaś, podkręcają agresywny, choć lekki charakter instrumentu. Wszytko to robi wrażenie dobrze wykonanej gitary.

4

Budowa – parametry

  • Korpus: mahoń
  • Płyta wierzchnia: mahoń
  • Szyjka: C-Thru klon
  • Podstrunnica: hebanowa
  • Oznaczenia progów: perłowe
  • Długość czynna strun: 25-1/2″
  • Osprzęt: czarny nikiel
  • Przetworniki: EMG 81 Bridge, EMG 85 Neck
  • Mostek: Floyd Rose 1000
  • Kolor: Classic Black

Strojenie

Dean Custom 550 Floyd, to gitara nietania. 3300 PLN musiało przełożyć się na jakość wykonania nie tylko pod kątem estetyki, ale co dużo istotniejsze, na jej grywalność, strojenie i parametry muzyczne.
Niestety, dość często na rynku można zetknąć się z instrumentami, które mimo swojej ceny, przekraczającej 1000 lub więcej PLN, posiadają wiele wad. Jedną z nich, i jednocześnie najczęstszą wadą, jest niesatysfakcjonujące strojenie. Kupując instrument ze średniej lub wysokiej półki cenowej, w gruncie rzeczy należy oczekiwać, że nie będzie konieczności dofinansowania dopiero co kupionego instrumentu. Nie może być mowy, by wprost ze sklepu jechać do lutnika na regulację, szlifowanie, bądź co gorsza, na częściową przebudowę gitary. Tego problemu nie napotkamy podczas kupna Dean Custom 550 Floyd.

3

Gitara od pierwszej chwili stroi bez absolutnie żadnego zarzutu. I nie mówię tu o trzymaniu kwint, czy akordów w pierwszych pozycjach. Kwinty z dodaną oktawą trzymają na całej długości gryfu. Podobnie sprawa się ma w przypadku akordów wielointerwałowych, rozbudowanych o stopnie gamy, takie jak nona, septyma, kwarta i wszystkie inne, które zapragniemy dodać do naszej podstawy akordowej. Tym samym akord e-moll septymowy z dodaną kwintą zmniejszoną, czy też akordy nonowe, brzmią w dowolnej pozycji tak samo dobrze. Flażolety natomiast zdają się li i jedynie potwierdzać świetne strojenie instrumentu.
Zatem, moja ocena tego kryterium jest wyśmienita.

Grywalność

Nie będąc mistrzem, ani artykulacji, ani szybkiej gry, wiem jedno…
Ta gitara poniekąd pozwala nam na ciut więcej niż potrafimy. Aktywna elektronika – o której już za chwilę – wydaje się zaostrzać nasz gitarowy charakter. Wąski gryf, dobrze nabite progi pozwalają zagrać szybciej i dokładniej. Jeśli chodzi zaś o podciąganie strun, to dziwnie miałem z tym niewielki problem do wysokości 12 progu. Mam jednak wrażenie, że nasz Dean mógłby być troszkę bardziej obniżony, aniżeli jest fabrycznie.
Dean Custom 550 Floyd, to gitara dla naprawdę ostrych gitarzystów i gitarzystek. Świetne strojenie, wspaniały gryf i mostek Floyd Rose, pozwalają na gitarowe szaleństwa bez żadnych ograniczeń.

Co do samego Floyda.
Cóż, moje doświadczenia z mostkami typu tremollo, niestety do tej pory były raczej kiepskie. Ciągle rozstrajające się wiosła doprowadzały do szału, toteż po krótkiej zabawie blokowałem most specjalnymi klockami. W przypadku Deana, tej konieczności nie miałem.
Po dwóch tygodniach codziennego szarpania tak strun, jak i właśnie Floyda, gitara
Dean C550F ani razu nie utraciła stroju. Siodło blokujące na gryfie trzyma w śmiertelnym uścisku tak mocno, że ni cholery nie udało mi się rozstroić instrumentu. Nie będąc również fachowcem od “wajchy”, szarpałem, uginałem i podnosiłem most, bez żadnych niechcianych konsekwencji na strój.

5

Aktywna elektronika

Pewnie wielu z was zastanawiało się już nad tym, czym różnią się popularne pickupy pasywne, od tych mniej popularnych – aktywnych. Nie chcę prowadzić tutaj wykładu z elektroniki, toteż po wiedzę na ten temat odeślę was do YouTube, gdzie można znaleźć masę wyjaśnień, masę porównań i jeszcze więcej odpowiedzi.

Dean Custom 550 Floyd wyposażona jest w dwa pickupy aktywne EMG – 85 przy gryfie, oraz EMG 81 przy mostku. Elektronika ta sprawia, że Dean brzmi cholernie agresywnie. Nie jest jednak prawdą, że gitara aktywna, nieczuła jest na artykulację. Sprawdziłem to wielokrotnie, mając w rękach pierwszy raz w życiu instrument aktywny. Nasz Dean ma oczywiście jeden główny przełącznik, który wybiera pickup mostkowy, gryfowy, lub oba naraz. Brzmienie tego zdziczałego monstrum jest naprawdę trudne do określenia. Różnice pomiędzy pickupami są bardzo wyraźne. Gryfowy brzmi ciemno, wręcz mrocznie, choć cieplej aniżeli ten EMG 81. Mostkowy, rewelacyjnie nadaje się do szybkich solo, kaczki lub innych piskliwych efektów. Generalnie rzecz ujmując, egzemplarz przeze mnie testowany, to rzeczywiście instrument mocny, choć o delikatnych kształtach.

Dean wspaniale również brzmi na tzw. clean. Dla potwierdzenia naprawdę miłego dla ucha brzmienia przetworników aktywnych, postanowiłem dokonać rzeczy szaleńczej. Utworem testowym, a tak naprawdę jego fragmentem, stał się kawałek Dire Straits: Private Investigations.
I choć utwór oryginalnie grany jest na gitarze klasycznej, tak ja, postanowiłem go zagrać na elektryku z aktywną elektroniką. Brzmienie Deana jest tak czyste i miłe dla ucha, że mój test dowodzi jedynie, że mity związane z aktywnymi przetwornikami, są czystej wody bzdurą, którą zapewne upubliczniają gitarzyści nigdy wcześniej nie grający na gitarze z tą właśnie elektroniką. Zatem, czy warto kupić model przez nas testowany?

Jeśli jednak chcielibyście wejść w posiadanie tego instrumentu, zapraszam was na stronę sklepu www.fxmusic.com.pl

PRZEGLĄD RECENZJI
Wrażenia estetyczne
Grywalność
Strojenie
Brzmienie
Elektronika
Cena
Krzysiek
Posiadacz dwóch unikatów - Epiphone Elvis Presley - model Elvis-CE i Epiphone Genesis Deluxe Pro. Twórca i założyciel grupy o nazwie "Domowe Studio Gitarowe", prowadzonej na łamach facebooka od 2015 roku. "Pasją jest przeżyć, a nie żyć"

1 KOMENTARZ

  1. Nie jestem fanem aktywów. Zawsze bałem się ich ale po przesłuchaniu tego monstera jestem pewny, że jeżeli będę miał jeszcze okazję pogwałcić to cudo, oczywiście skorzystam z niej 🙂

    Giganciarski Pozdrock 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here