Kolejny maluszek od Joyo – przedstawiamy Quattro Delay

385

Firma prężnie przepycha się przez starych wyjadaczy, torując sobie drogę na szczyt dzięki świetnym efektom upakowanym w małych obudowach. Poznajcie kolejne maleństwo – Joyo Quattro Delay.

Firma Joyo poraz kolejny dokładnie przemyślała swój produkt. Warto rozpocząć od drobnego, acz bardzo istotnego niuansu, jakim jest ukrycie, a raczej zabezpieczenie potencjometrów przed uszkodzeniami i przypadkowym ich rozregulowaniu. Wydawać by się mogło pierdołą, jednak każdy z nas wie, jak często w ferworze “walki”, niechcący kopniemy nie tylko przełącznik nożny, ale i właśnie potencjometry. Jak dla mnie, pomysł wart oklasków.

pol_pl_Joyo-JF-318-Quattro-Delay-efekt-gitarowy-4418_5

Przejdźmy jednak do krótkiego streszczenia tego, co zmieściło się w tej bardzo malutkiej obudowie.
Joyo, to firma która już nieraz udowodniła, że miniaturyzacja może być przemyślana, a nie upierdliwa. I choć potencjometry rzeczywiście nie są zbyt wielkich rozmiarów, to jednak dają się z łatwością ustawiać. Quattro Delay posiada cztery tryby pracy: COPY, ANALOG, MODULATION oraz FILTERED. Wydaje się, że efekt brzmi naprawdę fajnie, podobnie do innych produktów serii Ironman. Połączenie wykonania, zasługującego na najwyższe noty i brzmienia, to coś, czym firma powinna głośno się chwalić.

Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta www.joyoaudio.com oraz na stronie polskiego dystrybutora www.fxmusic.com.pl