Na środku uniwersalnej areny zasiadła scena, a dookoła niej – publiczność w pełnym okręgu. Taki układ nie wybacza kompromisów, zwłaszcza dla systemu audio. Jednak 30 sierpnia 2025 r., podczas finału trasy OKI – WE ARE 47 we Wrocławiu, ekipa GMB Pro Sound, wspierana przez system JBL Professional, udowodniła, że konfiguracja 360° da się oswoić – i to z poziomem, który zaskoczył nawet tych, którzy widzieli już wiele.
W cieniu architektury i odpowiedzialności
Hala Stulecia, zabytek wpisany na listę UNESCO, to obiekt, którego akustyka i struktura wymagają wyjątkowego podejścia. Umówienie się tylko z warunkami technicznymi to jedno — ale zagwarantowanie równomiernego brzmienia przy scenie otoczonej publiką ze wszystkich stron, to już zadanie dla zespołu, który zna się na swoim fachu.
Koncerty w formacie 360° to w Polsce wciąż nisza — zdarzały się już w większych obiektach, jak Stadion Narodowy czy Ergo Arena, ale wymagania techniczne i logistyczne zawsze podnoszą poprzeczkę. Właśnie dlatego – szczególnie w takim miejscu – wybór sprzętu i ekipy miał decydujące znaczenie.
Za nagłośnienie odpowiedzialny był GMB Pro Sound, firma dobrze znana z realizacji dużych produkcji jak Open’er czy Męskie Granie. W tym wypadku ich „dostawca zaufania” to JBL Professional, od lat obecny w projektach tej klasy.
Technika, która musiała się sprawdzić
Aby system audio spełnił oczekiwania:
- Użyto 36 modułów JBL VTX V25, które stały się kręgosłupem układu.
- Do wsparcia użyto VT8889 (40 szt.) i V20 (20 szt.) — uzupełniające elementy zapewniały przebicie tam, gdzie dominowały przeszkody akustyczne.
- W obszarach, gdzie potrzebna była lekka konstrukcja, pojawiły się VTX A8 (12 szt.).
- Do fundamentu basowego służyły 24 subbasy G28, rozmieszczone tak, by uniknąć nierównomierności niskich częstotliwości.
- System wspierały końcówki mocy Crown – modele 12000 i 4×3500 (łącznie około 70 jednostek mocy) — istotne dla uzyskania zapasu headroom i klarowności.
Tak złożona, modułowa konfiguracja wymagała precyzyjnego zaprojektowania. Każdy element i każda sekunda gain-settingu miała znaczenie, bo scenę otaczała widownia w 360° — nie można było ustawić priorytetu jednej strony nad drugą.
Dźwięk jako doświadczenie, nie pomiar
W warunkach klasycznych scen najczęściej pracuje się z główną strefą frontową – zadbanie o przesłuchy boczne i fill’e bywa kompromisowe. W układzie 360°, kompromisy są ryzykiem, zwłaszcza gdy publiczność oczekuje równości brzmienia z każdego miejsca.
Jak mówił główny inżynier systemu i realizator dźwięku Daniel Baranowski:
„W takiej konfiguracji nie ma miejsca na błędy. Potrzebowaliśmy systemu, który pozwoli na absolutną spójność brzmienia z każdej strony sceny. JBL daje nam pewność, że każdy, niezależnie od miejsca na widowni, usłyszy koncert tak, jak powinien – czysto, równo i z energią.”
W praktyce oznaczało to:
- Symetryczne rozmieszczenie klastrów — by unikać strefy lepszej i gorszej.
- Precyzyjne korekcje oraz użycie DSP i redundancji — każda linia musiała być kalibrowana i monitorowana w czasie rzeczywistym.
- Dopasowanie subbasów w strefach okrężnych, unikając tłumienia lub nadmiernego rezonansu u niektórych miejsc publiczności.
- Koordynacja z innymi systemami sceny — ekranami, oświetleniem, konstrukcją sceny — tak, by cokolwiek nie kolidowało z optymalnym rozprzestrzenianiem dźwięku.
Dlaczego JBL?
Nie bez znaczenia była technologia, jaką oferują moduły VTX:
- Moduły V25 są systemami trzy-drożnymi o wysokiej kierunkowości (high directivity), wyposażonymi w rozwiązania takie jak D2 Dual-Diaphragm Dual Voice Coil w sekcji wysokich tonów oraz konstrukcje Differential Drive® w sekcjach średnich i niskich.
- Dzięki temu można uzyskać mocne, precyzyjne granie, odporne na przesłuchy i zakłócenia akustyczne.
- W przeszłych dużych wydarzeniach (również za granicą) systemy serii VTX były wykorzystywane w konfiguracjach 360° i wymagających aranżacjach scenicznych.
W skrócie: JBL oferował odpowiedni balans między mocą, precyzją, elastycznością i kierunkowością — co przy takim układzie było niezbędne.
Efektem był koncert, nie kompromis
Dla widowni — bez względu na to, czy znajdowała się blisko sceny, czy daleko — koncert brzmiał równomiernie, donośnie, z pełnym charakterem stylu OKI. Nie było miejsca, w którym dźwięk by tracił impet czy klarowność — to świadectwo pracy znakomitej ekipy nagłaśniającej.
Finał trasy WE ARE 47 w Hali Stulecia pokazał, że:
- Można zrealizować scenę 360° w polskich warunkach, z dużym obiektem i wymagającymi ograniczeniami architektonicznymi.
- Wysokiej klasy sprzęt, odpowiednio dobrany i skalibrowany, jest dziś narzędziem pozwalającym unikać kompromisów w warunkach ekstremalnych.
- Rola inżynierów systemowych i realizatorów nie ogranicza się do „ustawienia sprzętu” — to kreatywne planowanie, symulacje, adaptacje i reagowanie w czasie rzeczywistym.
To wydarzenie wypełniło lukę między technicznym show a artystycznym doświadczeniem. I choć nie jest to pierwszy 360° w Polsce, skala i precyzja realizacji sprawiły, że może stać się punktem odniesienia dla kolejnych produkcji.
Więcej szczegółów:
Producent: http://www.jblpro.com
Dystrybutor: http://www.essaudio.pl





















