Kupując pianino cyfrowe do domu, dla siebie lub swoich pociech kierujemy się najczęściej kilkoma kryteriami. Musi mieć dobrą klawiaturę, porządne brzmienia pianin i wpasować się wizualnie w naszą domową przestrzeń. Dobrze by było aby także nie zrujnował naszego domowego budżetu, zwłaszcza jeśli nie mamy jeszcze pewności czy jego użytkownik będzie wybitnym wirtuozem 🙂

Na dzień dzisiejszy większość tego typu instrumentów spełnia te podstawowe wymogi. Żaden producent nie pozwoli sobie na kiepską jakość w tych kluczowych elementach. Walka o prym rozgrywa się nieco wyżej. Pytanie zatem brzmi: co jeszcze może nam zaoferować domowe pianino cyfrowe zwłaszcza w półce cenowej, oscylującej w granicach 2.500 zł? Okazuje się, że bardzo wiele…

Markę Samick znają chyba wszyscy gitarzyści, zwłaszcza akustyczni. Producent robi naprawdę świetne gitary za niewielkie pieniądze. Dwa modele udało nam się zresztą w ostatnim czasie przetestować, a poczytacie o nich TUTAJ. Jednak firma Samick to ogromny koncern, więc oferta jest znacznie szersza. Kolejnym polem, na którym producent chce zdobyć pozycje i popularność to rynek pianin i fortepianów, zarówno tych akustycznych jak i cyfrowych. Sprawdźmy zatem czy będziemy równie zadowoleni jak w przypadku gitar…

Rozpakowujemy!

UWAGA: Na początek małe wyjaśnienie dotyczące symbolu testowanego modelu. Nazwa NDP-1000 jest symbolem jedynie pierwszego, testowanego przez nas egzemplarza tzw. sampla. W seryjnej produkcji będzie obowiązywała nazwa Samick SDP-3000 i po tej nazwie szukajcie instrumentu w sklepach.

Samick NDP-1000 (SDP-3000) przyjechał do nas w dwóch dużych kartonach jak na domowe pianino cyfrowe przystało. W jednym znajdowała się cześć główna, czyli klawiatura, a w drugim podstawa. Po otwarciu kartonów od razu rzucił nam się w oczy biało-kremowy kolor wykończenia instrumentu, który nie powalał nas na kolana. Przynajmniej na etapie otwarcia pudeł. Ale dajmy mu szansę… 😉 Zaczynamy rozpakowywanie…

Na początku dodam jeszcze, iż instrumenty typu digital home piano nie potrzebują ekipy od przeprowadzek, która wtarga nam ciężki akustyczny instrument na 10 piętro przez wąski korytarz ze chodami, to jednak dobrze jest mieć do pomocy jakąś osobę aby bez problemu i ryzyka uszkodzenia umieścić klawiaturę na podstawie. Zatem wyjmujemy z pierwszego pudła naszą podstawę instrumentu, skręcamy w zaledwie kilka, może kilkanaście minut (w zależności od naszych zdolności manualno-technicznych) jak meble z popularnego sklepu, przykręcamy do niej czterema solidnymi śrubami naszą klawiaturę, podpinamy kabel od pedałów ekspresji, zasilacz i gotowe. Po ok. 20 minutach mamy instrument gotowy do gry.

Oglądamy ponownie nasze dokonanie i stwierdzamy, że po złożeniu, w dziennym świetle naszego pomieszczenia, instrument prezentuje się zdecydowanie lepiej! Z naszego jasno-kremowego wykończenia ukrytego w cieniu pudła wyłania się dodatkowo lekko perłowy połysk, znany nam do tej pory jedynie z nowych, tych lepszych samochodów, które mijamy na drodze :). Krótko mówiąc prezentuje się na prawdę dobrze, a moja żona już wpadła na pomysł aby zamienić go z tym, który obecnie posiadamy w domu 🙂 Z tego co zdążyłem się zorientować, to producent oferuje też pianino w bardziej klasycznym, ciemnobrązowym wykończeniu, imitującym drewno ale to już oczywiście jest kwestia gustu i potrzeb wizualnych.

Sama budowa instrumentu nie budzi żadnych zastrzeżeń. Wszystkie elementy są dobrze spasowane, obudowa wykonana jest ze sklejki, a wierzchnia warstwa to wspomniany wcześniej jasno-perłowy drewniany fornir. Instrument wyposażono oczywiście w składany pulpit oraz klapę do zamykania klawiatury aby nam się nie kurzyła.

Warto tutaj dodać także o miłej niespodziance, która nas spotkała przy rozpakowaniu kartonu. Producentowi udało się w jednym z nich upchać stołek do gry, który oczywiście też musimy skręcić. Nie jest to co prawda, żadna rewelacja, bo po pierwsze nie ma on żadnej regulacji wysokości, po drugie, kolorem nie nawiązuje do wykończenia instrumentu, (prawdopodobnie został dodany stołek z drugiej opcji kolorystycznej) ale za to jest dość wygodny i po prostu jest już na starcie. Zatem możemy wygodnie usiąść i zacząć grać!

Włączamy!

Jak przystało na domowy instrument, nie znajdziemy tutaj potężnego panelu sterującego. Mamy dokładnie to czego potrzebujemy. Z prawej strony klawiatury znajduje się włącznik ON/OFF, pokrętło głośności VOLUME oraz dodatkowa atrakcja w postaci gniazda MP3 AUX IN, czyli popularnego wejścia mini-jack. Dzięki niemu możemy podłączyć telefon, odtwarzacz MP3 czy inny dowolny player i korzystać z instrumentu jako nasz domowy system audio 🙂 Oczywiście popularniejszym zastosowaniem będzie możliwość grania razem z utworami/akompaniamentami, które za jego pomocą możemy usłyszeć z wbudowanych w instrument głośników.

Po lewej stronie klawiatury mamy cały panel sterujący, który jest prosty i dość intuicyjny -pod warunkiem, że dysponuje się, przynajmniej w naszym przypadku, instrukcją obsługi w języku angielskim lub chociaż niemieckim. O polskiej nawet nie marzymy bo to już naprawdę rzadkość. Z racji tego, że instrument prawdopodobnie dopiero wchodzi na rynek, w pudle znajdowała się instrukcja, w języku chińskim, a może koreańskim bo tam instrument został wyprodukowany. Zresztą Samick to koncert koreański. Mniejsza z tym… Zajęło nam więc dłuższą chwilę rozpracowanie najważniejszych funkcji instrumentu ale jak widać, bez instrukcji też można 🙂

Na panelu sterującym znajdziemy następujące przyciski:

  • GM – za jego pomocą przechodzimy do banku brzmień wgranych w instrument. Jest ich 128 i podzielone są na kilka sekcji: Piano, Chromatic Percussion, Organ, Guitar, Bass, Strings, Ensamble, Brass, Reed, Pipe, Synth Lead, Synth Pad, Synth Effects, Ethnic, Percussive, Sound Effects.
  • PIANO – za jego pomocą zawsze wrócimy do podstawowego brzmienia pianina.
  • LAYER/SPLIT – przełącznik ten oferuje dwie funkcje. Pierwszą (LAYER-warstwa) jest możliwość łączenia ze sobą dwóch wybranych przez nas brzmień w jedną warstwę. Np. piano i stringi. Uzyskujemy w ten sposób ciekawie brzmiące połączone barwy. Druga funkcja (SPLIT) to możliwość podzielenia klawiatury. Np. w lewej ręce wybieramy sobie jakiś basik, a w prawej piano i gramy solo z towarzyszeniem “chodzącego basu”.
  • X-POSE/SETTING – jest to przycisk, który służy do transpozycji (co półtonu, w granicach 2 oktaw w dół i 2 oktaw w górę), oraz dostrojenia (z dokładnością 1 centa)  oraz SETTING – czyli ustawienia. Mnogość funkcji tego przycisku jest naprawdę spora więc nie będziemy się o nich rozpisywać. Z ważniejszych funkcji to np. możliwość sterowania tempem, wbudowanymi efektami typu Delay czyli Reverb, ustalanie czułości klawiatury, ulubionych brzmień i wiele innych. Wszystko z całą pewnością znajdziecie w przygotowanej, miejmy nadzieję, w bardziej przyjaznym języku, instrukcji producenta.
  • METRO/RYTHM – przełącznik służy do włączenia metronomu. Mamy możliwość wyboru różnych metrum jak np. 2/4, 3/4, 4/4, 3/8 i inne. Funkcja RYTHM to możliwość korzystania z wgranych rytmów/styli. Jest ich dokładnie: 20 (m.in. Ballad, Dance, Waltz, Pop, Disco, Hip-Hop, Rock, Tango)
  • EDU/DEMO – producent zaimplementował w instrument wiele utworów demonstracyjnych i lekcji, które mają służyć do ćwiczenia. Dostępne są zbiory utworów edukacyjnych takich kompozytorów jak: Beyer, Hanon, Brugmuller, Czerny, a także utworu demonstracyjne bardzo wielu kompozytorów jak: Bach, Mozart, Chopin, Debussy czy Tchaikovsky. Jest ich w sumie 50.
  • Poniżej mamy przyciski wyboru Tracków oraz przyciski “+” i “-“ do wyboru konkretnych parametrów jak brzmienia, rytmy, tempo itp.
  • REC – instrument daje możliwość także rejestrowania naszej gry. Do wyboru mamy dwie ścieżki, a suma zarejestrowanych nut to jak podaje producent 20.000.
  • START/STOP – tym przełącznikiem uruchamiamy nagrywanie, wgrane utwory i rytmy.

Po prawej stronie pod klawiaturą znajdziemy także dwa wejścia słuchawkowe (HEADPHONES). Jedno gniazdo to oczywiście standard w tego typu instrumentach bo dzięki niemu możemy ćwiczyć długie godziny nie przeszkadzając pozostałym domownikom. Dwa gniazda słuchawkowe to znacznie lepsze rozwiązanie ponieważ nie dość, że sami możemy ćwiczyć w ciszy to druga osoba (nauczyciel/domownik) może także bez angażowania słuchu osób trzecich słuchać naszych dokonań.

Oczywiście instrument ma wbudowane dwa głośniki 5,7-cala każdy. Umieszczone są one klasycznie pod spodem klawiatury.

Pod nogami znajdują się pedały ekspresji jak w klasycznym fortepianie. Idąc od prawej: Sustain –  odpowiedzialny jest za wydłużenie wszystkich, na bierząco wciskanych klawiszy; środkowy Sostenuto odpowiada za wydłużenie tylko tych dźwięków, które zagramy bezpośrednio przed wciśnięciem pedału, a trzeci, lewy pedał Soft odpowiada za przytłumienie dźwięków. W klasycznej konstrukcji przytłumienie działa w ten sposób, że młoteczki przesuwają się nie co i uderzają w mniejszą ilość strun dedykowanych konkretnemu dźwiękowi.

Został jeszcze panel tylni… Tutaj bardzo podstawowo ale też wystarczający jak na przeznaczenie tego pianina cyfrowego. Gniazdo USB-MIDI do pracy z komputerem oraz AUDIO IN i OUT. Za pomocą, których możemy podłączyć zewnętrzne kolumny, mikser, recorder itp.

Brzmienia, klawiatura, gramy!

Po włączeniu, instrument jest gotowy do pracy po 2-3 sekundach i na dzień dobry wita nas oczywiście podstawowym brzmieniem pianina. Na początek kilka wprawek, pasaże, akordy, a dalej lecimy z repertuarem klasycznym i rozrywkowym. Odpalamy także wgrane utwory edukacyjne i demonstracyjne oraz sprawdzamy zaimplementowane rytmy/style.

Klawiatura

Producent ponownie nie podaje zbyt wiele informacji na temat klawiatury, albo podaje je w języku nam nieznanym 🙂 więc wiemy tyle ile czujemy pod palcami. Może akurat w tym przypadku dobrze, bo nie ulegamy żadnym sugestiom. Do dyspozycji otrzymujemy 88, pełnowymiarowych, dynamicznych klawiszy wyposażonych w mechanizm młoteczkowy, czyli ten zbliżony do instrumentów klasycznych/akustycznych. Sama klawiatura wykonana jest z plastiku ale zupełnie dobrej jakości jak na ten przedział cenowy. Mimo wielu godzin gry nie odczuwamy dyskomfortu w postaci ślizgania się palców podczas naturalnego ich pocenia. Sama czułość czy reakcja klawiszy jest także na dobrym poziomie i gra się na niej całkiem przyzwoicie. Nie mamy problemów z potężnymi mięsistymi akordami, szybkimi przebiegami, tremolo, staccato, legato itp. Wszystko działa tak jak powinno i jak ma to miejsce w klawiaturach klasycznych.

Oczywiście ciężko odnieść się tutaj do ideału i jakieś referencyjnej klawiatury. Takiej po prostu nie ma. Nawet najdroższe instrumenty świata mimo, że oparte na podobnych konstrukcjach różnią się od siebie i każdy instrument trzeba wyczuć, nauczyć się go. Ważne aby ta nauka i wyczucie przebiegało bez uszczerbku na naszych palcach i technice, którą na danym etapie rozwoju pianistycznego dysponujemy.

Przydatną funkcją jest wspomniana wcześniej możliwość wyboru czułości klawiatury. Przyda się zwłaszcza przy młodszym, uczącym się towarzystwie, gdzie palce nie są jeszcze na tyle silne aby skutecznie i sprawnie wydobywać dźwięki i poruszać się małymi paluszkami po klawiaturze. Mamy więc do dyspozycji wybór czułości: Soft 1/2/3, Normal 1/2/3, Hard 1/2/3 oraz Fixed. Usłyszałem kiedyś, że to nie jest dobre rozwiązania bo dziecko przyzwyczaja się i jest mu się potem ciężko przestawić. Powiem więc nieskromnie jako wyedukowany i doświadczony pianista, że jest to NIEPRAWDA! Potwierdzona zresztą z wieloma pedagogami i profesorami. Klawiatury różnych producentów różnią się od siebie czułością z założenia. Każdy producent proponuje nieco inne rozwiązania i technologie, bazujące oczywiście na podstawie jaką jest klawiatura młoteczkowa. W związku z tym granie na klawiaturach o różnej czułości jest normą. Pomijam oczywiście w tym zestawieniu instrumenty typu keyboard, w których nie stosuje się systemu młoteczkowego ponieważ ich przeznaczenie jest nieco inne.

Brzmienia

Tutaj jest różnie ale generalnie też całkiem ok. Jeśli chodzi o podstawowe brzmienia pianin to zaimplementowane próbki są dobrej jakości. Nie słyszymy żadnej przesadnej sztuczności czy niedociągnięć barwowych. Średnica, góra, doły wybrzmiewają prawidłowo i z pewnością usatysfakcjonują zarówno grających jak i słuchaczy. Nie oczekujmy oczywiście jakości próbek z topowych modeli pianin cyfrowych, wartych po kilkanaście tysięcy złotych ale też nie takie jest przeznaczenie tego instrumentu. Ma on nam zapewnić poprawne brzmienia i takie właśnie otrzymujemy, czasami nawet bardziej niż poprawne, a nawet bardzo dobre.  W naszej opinii na szczególne wyróżnienie zasługuje Grand Piano, Electric Piano, Stringi, Bassy, Organy, Synthy czy niektóre Brassy ale jest i kilka takich, które po prostu brzmią słabo, jak np. imitacje niektórych instrumentów dętych czy gitar elektrycznych. Efekty i zestaw perkusyjny to także raczej miły dodatek dla najmłodszych ale raczej mało użyteczny dla bardziej zaawansowanych muzyków. Pytanie tylko czy napewno będziemy ich wszystkich potrzebować.

Zapraszamy do krótkiej prezentacji instrumentu i kilku próbek brzmienia:

Warto dodać, że producent oferuje tutaj polifonie na poziomie 81 głosów. Jest to bardzo dobry poziom jak na tą cenę i nawet przy bardziej gęstym, akordowym graniu ciężko jest go przekroczyć, więc nie musimy się martwić, że jakiś wcześniejszy dźwięk na zniknie.

Jeśli chodzi o same głośniki wbudowane w instrument to również, jest bardzo dobrze. Zarówno przy niskim jak i wysokim natężeniu, dźwięki są selektywne i dobrze słyszalne. Przy głośniejszym graniu nic nam nie rezonuje, nie dudni, nie przeszkadza. Wygląda na to, że producent zadbał o całkiem dobre komponenty i jakość użytych materiałów do wykonania instrumentu.

Rytmy/Style

Tutaj jest w normie. Znowu warto przypomnieć, że podobnie jak wiele innych elementów, tak i te są miłym dodatkiem, a nie obowiązkową pozycją. Styli jest 20, są dość różnorodne i przyjemne, więc z pewnością uprzyjemnią naukę, i zabawę początkującym muzyką, ale zdecydowanie nie będą wykorzystywane do bardziej profesjonalnych wykonań.

Podsumowanie.

Jak wspomniałem na początku. Producenci tworząc domowe pianina cyfrowe stawiają przed wszystkim na jakość brzmień pianin i wykonanie klawiatury. Wraz z postępem technologicznym oba te elementu na przestrzeni kilkunastu lat uległy zdecydowanej poprawie. Sam posiadam w domu i w studio dwa takie instrumenty. Jeden ma już ponad 20 lat, drugi około 10 i mimo, że kosztowały przynajmniej dwukrotność sugerowanej ceny tego modelu (2.500 zł) to prezentują ten sam poziom jakości brzmień i grywalności. Jak widać technologia cyfrowa jest coraz tańsza i dostępna dla wszystkich na coraz lepszym poziomie!

Jeśli zatem zaczynacie albo już zaczęliście przygodę z pianinem i edukacją muzyczną, a jednocześnie oczekujecie czegoś więcej od swojego instrumentu niż tylko możliwości podgrywania kolęd w święta czy innych szlagierów podczas imprez okolicznościowych to napewno myślicie o wyborze wszechstronnego pianina do domu. Z oczywistych względów będzie to zdecydowanie częściej wybór pianina cyfrowego.

Dobra jakość wykonania, wiele bardzo dobrych brzmień w tym oczywiście fortepianu, dobrej jakości klawiatura z system młoteczkowym potwierdzają tezę, że firma Samick potrafi stworzyć instrument naprawdę dobry za niewielkie pieniądze! Przetestowany przez nas model NDP-1000 (SDP-3000) jest pozycją zdecydowanie wartą uwagi i godną polecenia nie tylko dla początkujących ale i tych którzy szukają dobrego instrumentu do ćwiczeń w domu.

Specyfikacja techniczna

  • Klawiatura: Dynamiczna klawiatura młoteczkowa, 88 klawiszy
  • Polifonia: 81 głosów
  • Brzmienia: 128 brzmień GM
  • Style: 20
  • Funkcje: Rhytm/Layer, Split Touch
  • Utwory: Beyer, Hanon, Brugmuller, Czerny (100/30)
  • Czułość: 10 stopni
  • Sekwencer: 2 ścieżki; 20000 nut
  • Wyświetlacz: LED 3 x 7cm, segmentowy
  • Wejścia: USB MIDI, Audio In/Out, Mp3 Aux In
  • Moc: 15W x 2,8 Ohm
  • Głośniki: 2x 5,7”
  • Wymiary: 1384 x 426 x 976cm

Więcej szczegółów:
Producent: www.smcmusic.com
Dystrybutor: www.fxmusic.com.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here