Hotone VOCLAS próbuje połączyć w jednym urządzeniu dwa światy: kompletny processing wokalu oraz tor gitarowy. Najciekawsza funkcja pojawia się jednak dokładnie pomiędzy nimi. Procesor może analizować akordy grane na gitarze i na ich podstawie automatycznie budować harmonie wokalne.
To rozwiązanie skierowane przede wszystkim do śpiewających gitarzystów i solowych wykonawców, którzy podczas koncertu chcą ograniczyć liczbę urządzeń stojących pod nogami.
VOCLAS korzysta z 32-bitowego przetwarzania i pozwala uruchomić jednocześnie do 12 efektów. Oprócz klasycznego processingu wokalnego znajdziemy tu looper, efekty syntezatorowe, modelowanie wzmacniaczy i osobny zestaw narzędzi dla gitary.
Harmonie mogą słuchać gitary
VOCLAS potrafi generować do trzech dodatkowych głosów harmonicznych.
Najbardziej praktyczny dla śpiewającego gitarzysty jest tryb, w którym procesor śledzi progresję akordów graną na instrumencie i na tej podstawie dobiera harmonie do wokalu.
To jednak niejedyna metoda sterowania. Harmonie mogą być również prowadzone przez MIDI albo generowane przez algorytm analizujący partię wokalną i przewidujący odpowiednie współbrzmienia.
W praktyce daje to kilka sposobów pracy zależnie od setupu. Gitarzysta może pozwolić urządzeniu słuchać instrumentu, klawiszowiec wysłać informacje MIDI, a wokalista pracujący bez instrumentu skorzystać z automatycznej analizy.
Pełny tor wokalowy w jednej obudowie
Sekcja wokalowa zaczyna się od cyfrowo sterowanego przedwzmacniacza mikrofonowego. VOCLAS ma także zasilanie phantom, więc można podłączyć do niego nie tylko mikrofon dynamiczny, ale również pojemnościowy.
Dalej znajdziemy de-esser, bramkę, korektor, korekcję wysokości dźwięku oraz kompresor z pięcioma trybami. Wśród algorytmów znajdują się rozwiązania inspirowane charakterem klasycznych konstrukcji LA-2A i 1176.
Do tego dochodzą delay i reverb oraz bardziej kreatywne efekty wokalne.
VOCLAS oferuje m.in. talkbox, vocoder, emulację śpiewu gardłowego oraz syntezator wykorzystujący próbki. Jest również looper, więc urządzenie może służyć nie tylko do obróbki głosu, ale też do budowania bardziej rozbudowanych aranżacji na żywo.
Gitara nie służy tylko do sterowania harmoniami
Hotone nie potraktował wejścia gitarowego wyłącznie jako źródła informacji dla harmonizera.
Instrument dostaje własny tor efektów z processingiem przygotowanym zarówno dla gitary elektrycznej, jak i akustycznej. Dostępne są symulacje wzmacniaczy i kolumn, efekty w stylu klasycznych stompboksów oraz funkcja kontroli sprzężeń.
VOCLAS ma również wyjście Guitar Thru, dzięki czemu gitarzysta może zdecydować, jak włączyć urządzenie do swojego istniejącego setupu.
To właśnie ta część może być jedną z ważniejszych zalet urządzenia. Wokalista-gitarzysta nie musi budować dwóch całkowicie niezależnych torów tylko po to, żeby uzyskać podstawowy processing wokalu i instrumentu.
VOCLAS jako centrum małego setupu koncertowego?
Presety można edytować i organizować również z poziomu aplikacji VOCLAS na iOS i Androida. Ma to szczególne znaczenie przy bardziej rozbudowanych ustawieniach, w których jednocześnie pracują harmonie, processing wokalu i efekty gitarowe.
VOCLAS nie jest więc wyłącznie kolejnym pedałem z pogłosem, delayem i korekcją wysokości. Hotone próbuje zrobić z niego centralne urządzenie dla wykonawcy, który jednocześnie śpiewa i gra.
Najbardziej interesująco wygląda połączenie harmonizera śledzącego gitarę z osobnym processingiem obu źródeł. Jeżeli rozwiązanie będzie równie szybkie i przewidywalne w praktyce, jak sugeruje specyfikacja, może mocno ograniczyć ilość sprzętu potrzebnego na małym koncercie.
Cena Hotone VOCLAS wynosi około 499 euro. Pod koniec października urządzenie było dostępne w przedsprzedaży, z rozpoczęciem wysyłki zapowiedzianym na listopad 2026.
Więcej szczegółów
Producent: https://www.hotone.com
Dystrybutor: https://fxmusic.pl






















