Nie wiem dlaczego Marshall wyszedł z tą propozycją tak późno.
Wszyscy tak długo czekaliśmy na uproszczenie procedur gitara vs. komputer, a tu…?

maxresdefault
Marshall – seria CODE

Nie będę ukrywał, że dla mnie to poniekąd tragedia osobista.
I nie dlatego, że nowy Marshall mi się nie podoba.
Tragedią jest to, że nowy interfejs, który nie tak dawno temu kupiłem na własny użytek, będę zapewne musiał sprzedać na rzecz nowego Combo CODE 50C!

Już dawno wielu z nas, gitarzystów – i tych profesjonalnych i tych ciut mniej – zastanawiało się, dlaczego nie zrobić narzędzia, które ułatwi nam całą procedurę tworzenia domowego studia gitarowego?
Do tej pory trzeba było kupować interfejsy lub procesory efektów, by móc podłączyć się do komputera.
Na szczęście przyszła mega nowinka od Marshalla.

marshall

Nowy CODE 50C, to piec o ogromnych możliwościach. Nie dość, że właśnie może zastąpić jedno z bardziej irytujących narzędzi, jakim jest Interfejs, to jeszcze pełni rolę standardowego wzmacniacza gitarowego.

Możliwości Marshalla CODE 50C są naprawdę olbrzymie.
W swej elektronicznej bazie posiada, zestaw stu ustawień, 14 przedwzmacniaczy (Marshall Softube Technology), 4 końcówki mocy (Marshall Softube Technology), 8 kolumn (Marshall Softube Technology), 24 efekty i wiele więcej drobiazgów, w które trzeba by się długo zagłębiać.

Mature woman standing outside front door, waving spoon (fish-eye)
Mamusia?

Jego 12-calowy głośnik o mocy 50W, wytrzęsie niejedną wątrobę teściowej, a i gderającą narzeczoną przeniesie w świat nam odległy.
Tak czy owak, to małe cholerstwo od Marshalla już niebawem może ogołocić delikatnie mój portfel i przyznam, że zakupu tego, chyba nie będę żałował.

Po więcej informacji na temat Marshalla CODE 50C, zapraszam na stronę polskiego dystrybutora: www.lauda-audio.pl i oczywiście na stronę producenta: www.marshallamps.com