Budowanie analogowego łańcucha na sumie zwykle oznacza kilka osobnych urządzeń: korektor, kompresor, saturację, clipper i coś do kontroli obrazu stereo. WesAudio próbuje zamknąć cały ten proces w jednym urządzeniu. ngOmniBox zachowuje analogową ścieżkę sygnału, ale dodaje do niej cyfrowe sterowanie, automatyzację i pełne przywoływanie ustawień.
To właśnie połączenie obu światów jest tutaj najważniejsze. Sygnał przechodzi przez analogowe bloki przetwarzania, natomiast ich parametry można zapisywać, przywoływać i kontrolować z poziomu DAW.
Pięć etapów przetwarzania w jednym urządzeniu
Sercem ngOmniBox jest zestaw pięciu sekcji: pasywny korektor, kompresor sumy, saturacja, clipper oraz Width do regulacji szerokości stereo.
Każdą z nich można niezależnie włączyć lub ominąć, dzięki czemu urządzenie nie musi za każdym razem pracować jako kompletny łańcuch. Można wykorzystać tylko te elementy, które są potrzebne w danym miksie lub masterze.
WesAudio pozwala również zmienić kolejność korektora i kompresora. Do wyboru jest więc EQ → COMP albo COMP → EQ.
Nie jest to drobna funkcja organizacyjna. Korekcja wykonana przed kompresją wpływa na sposób, w jaki kompresor reaguje na materiał, podczas gdy EQ za kompresorem pozwala kształtować już skompresowany sygnał.
Analogowy tor, ale z recall
Największą różnicą względem klasycznego zestawu analogowego jest cyfrowa warstwa sterująca.
ngOmniBox pozwala na pełne przywoływanie ustawień analogowych, a integracja z DAW odbywa się za pomocą wtyczek. Z poziomu sesji można sterować urządzeniem, automatyzować parametry i później wrócić do zapisanej konfiguracji.
Do szybkiego porównywania różnych ustawień służą trzy warianty A/B/C, natomiast wbudowany wyświetlacz LCD pokazuje dokładne wartości parametrów.
W praktyce WesAudio próbuje więc rozwiązać jeden z podstawowych problemów analogowego workflow – konieczność ręcznego odtwarzania ustawień przy powrocie do starszej sesji.
Od wejścia po końcowy gain
Sekcja wejściowa oferuje płynną regulację poziomu stereo, filtr górnoprzepustowy oraz miernik poziomu. Producent przewidział również insert wejściowy, dzięki któremu do toru można dołączyć kolejny zewnętrzny procesor analogowy.
Podobne możliwości daje sekcja wyjściowa. Oprócz końcowej regulacji poziomu i miernika znajdziemy tam drugi insert, który może działać zarówno w trybie stereo, jak i Mid/Side.
Pozwala to dołączyć własny sprzęt także na końcu łańcucha i wykorzystać go w klasycznej konfiguracji stereo lub osobno dla składowych Mid i Side.
EQ, kompresor, saturacja i clipper
Pasywny korektor został przygotowany do szerokiego, łagodnego kształtowania charakteru materiału.
Kompresor sumy ma odpowiadać za kontrolę dynamiki oraz charakterystyczne „sklejenie” miksu, podczas gdy niezależna sekcja saturacji pozwala dodać harmoniczne i zwiększyć jego gęstość.
Za kontrolę szczytów oraz możliwość zwiększenia poziomu odpowiada osobny analogowy clipper, a sekcja Width umożliwia regulację szerokości obrazu stereo.
Dzięki niezależnym bypassom poszczególnych modułów użytkownik sam decyduje, jak długi ma być faktyczny tor sygnałowy.
Analog bez największej wady analogu
ngOmniBox wpisuje się w kierunek rozwijany przez WesAudio już od dłuższego czasu: analogowe przetwarzanie z wygodą sterowania znaną z pluginów.
W tym przypadku idea została jednak przeniesiona na cały tor miksowo-masteringowy. Zamiast kilku osobnych urządzeń otrzymujemy jedno chassis z możliwością zmiany kolejności części procesorów, dodawania własnego sprzętu przez inserty i pełnego recallu z sesji DAW.
Dla osób pracujących hybrydowo może to być najważniejsza cecha ngOmniBox – nie trzeba wybierać pomiędzy analogowym torem a możliwością szybkiego powrotu do projektu.
Więcej szczegółów:
Producent: www.wesaudio.com
Dystrybutor: www.audiotechpro.pl



















