O całej piątej generacji KRK V-Series pisaliśmy już wcześniej. Seria obejmuje trzy modele: V4S5, V6S5 i V8S5, zbudowane według tej samej koncepcji, ale różniące się przede wszystkim wielkością woofera. Teraz pojawiły się dwa niezależne testy, które pozwalają spojrzeć na serię od bardziej praktycznej strony. Tomasz Wróblewski z 0db.pl sprawdził V6S5, natomiast Paweł Lemański z muzykuj.com wziął na warsztat największy V8S5.
I właśnie zestawienie tych dwóch materiałów jest ciekawsze niż pytanie, który monitor jest po prostu “lepszy”.
6,5 cala kontra 8 cali
KRK V6S5 wykorzystuje woofer 6,5-calowy, natomiast V8S5 – 8-calowy.
Na pierwszy rzut oka wybór większego modelu może wydawać się oczywisty, ale Tomasz Wróblewski zwraca uwagę na coś, co przy zakupie monitorów często umyka: większy głośnik niskotonowy nie zawsze oznacza lepszy wybór, szczególnie w niewielkim pomieszczeniu.
W swoim materiale V6S5 traktuje właśnie jako punkt odniesienia do rozmowy o tym, jak wielkość monitora powinna być dobierana do miejsca pracy, a nie tylko do oczekiwania na “więcej dołu”.
To ważne, bo V6S5 nie jest okrojoną wersją większego modelu pod względem podstawowej koncepcji systemu.
Ta sama generacja, podobny zestaw narzędzi
Oba monitory należą do V-Series 5 i korzystają z rozwiązań charakterystycznych dla tej generacji.
Seria wykorzystuje woofery z membranami kevlarowymi, 1-calowe tweetery z jedwabną kopułką, wzmacniacze klasy D Pascal oraz DSP Analog Devices.
Do dyspozycji użytkownika są także 49 kombinacji korektora, 7 w pełni parametrycznych filtrów PRO EQ oraz możliwość zapisywania własnych presetów.
Monitory wyposażono również w analogowe wejścia XLR/TRS oraz cyfrowe AES3 i AES3 Thru.
KRK Mesh zamiast chodzenia od monitora do monitora
Jedną z najważniejszych funkcji piątej generacji jest KRK Mesh.
W połączeniu z aplikacją KRK Control pozwala ona bezprzewodowo sterować ustawieniami pojedynczych monitorów albo całego systemu.
Ma to znaczenie nie tylko przy klasycznym stereo. KRK przewiduje wykorzystanie tej architektury również w większych konfiguracjach wielokanałowych, w tym systemach Dolby Atmos.
W V6S5 Tomasz Wróblewski sprawdzał zarówno samo DSP, jak i działanie korekcji oraz możliwości zdalnego sterowania.
Paweł Lemański również poświęcił w swoim materiale miejsce aplikacji KRK Control oraz funkcjom DSP w V8S5.
V6S5 – ciekawy wybór do mniejszego pomieszczenia?
I tutaj pojawia się jedna z bardziej konkretnych obserwacji z testu Tomasza Wróblewskiego.
Wybrał do testu właśnie wersję 6,5-calową i osobno omawia temat tego, dlaczego sam często preferuje “szóstki”. W kontekście niewielkich pomieszczeń wskazuje, że większy woofer nie musi automatycznie oznaczać lepszego rozwiązania.
W V6S5 zwrócił również uwagę na sposób pracy obu przetworników w okolicy częstotliwości podziału. Woofer pracuje do rejonu około 1,9 kHz, a szczególnie interesujące są jego właściwości kierunkowe już w okolicy 1,1 kHz i sposób, w jaki zostały dopasowane do tweetera.
To już nie jest kwestia samej średnicy głośnika, lecz całej geometrii systemu i tego, jak oba przetworniki współpracują ze sobą poza osią.
V8S5 – największy model pod lupą
Paweł Lemański podszedł do serii od drugiej strony i sprawdził największy model V8S5.
W swoim teście koncentruje się m.in. na tym, jak monitor wypada pod względem precyzji, środka, góry i dołu oraz czy konstrukcja ma sens jako narzędzie do profesjonalnej pracy studyjnej.
Osobno omawia wzmacniacze, DSP, wyświetlacz, funkcję delay oraz aplikację KRK Control.
W jego materiale pojawia się też pytanie bardzo istotne dla pozycji całej serii: czy V-Series 5 to po prostu droższy KRK Rokit, czy rzeczywiście inna klasa produktu.
To zresztą punkt wspólny obu testów.
V-Series 5 a stereotyp “żółtych KRK”
Zarówno materiał Tomasza Wróblewskiego, jak i Pawła Lemańskiego wychodzi poza samą specyfikację.
Obaj odnoszą się do mocnego skojarzenia marki KRK z popularną serią Rokit i pytania, czy V-Series 5 rzeczywiście można traktować jako konstrukcję przeznaczoną do bardziej wymagającej pracy.
Tomasz Wróblewski stawia pytanie, czy KRK wróciło do “ekstraklasy” monitorów studyjnych.
Paweł Lemański sprawdza z kolei, czy V8S5 faktycznie można postawić w kategorii profesjonalnych odsłuchów i czy jego cena – w materiale wskazywana na około 8 tys. zł za parę – znajduje uzasadnienie w możliwościach konstrukcji.
V6S5 czy V8S5?
I tutaj nie ma sensu wskazywać jednego zwycięzcy.
To ta sama rodzina monitorów i bardzo podobna filozofia techniczna, ale inny rozmiar woofera zmienia kontekst, w którym należy je rozpatrywać.
Test V6S5 jest szczególnie ciekawy dla osób pracujących w mniejszych pomieszczeniach, bo Tomasz Wróblewski wprost porusza temat tego, dlaczego większy monitor nie zawsze jest lepszym rozwiązaniem.
V8S5 jest natomiast największym modelem serii i to właśnie na nim Paweł Lemański sprawdza, dokąd KRK przesunęło V-Series pod względem możliwości, wyposażenia i pozycjonowania względem bardziej profesjonalnych systemów odsłuchowych.
Dlatego zamiast traktować V6S5 i V8S5 jako rywali, lepiej spojrzeć na oba testy jako dwie perspektywy na tę samą serię.
Więcej szczegółów:
Producent: https://www.krkmusic.com
Dystrybutor: www.audiotechpro.pl
CZYTAJ TAKŻE:
KRK V-Series 5 są już w Polsce. Nowa generacja stawia na DSP, AES3 i bezprzewodowe sterowanie






















