Jeśli grasz na podwójnej stopie, dobrze wiesz, że diabeł tkwi w szczegółach. Niby tylko wałek łączący dwa pedały, a potrafi sprawić, że lewa noga brzmi jak kulejący muł. Tama stwierdziła, że czas zrobić z tym porządek i wypuściła Mirror Rod – przegub, który ma rozwiązać temat luzów i opóźnień. Sprawdźmy, czy to faktycznie działa.
Zapraszamy do naszego video testu, w którym możecie zobaczyć, jak Mirror Rod sprawuje się w praktyce – jak się montuje, jak wygląda w porównaniu do standardowych wałków i jak brzmi pod nogą.
Pierwsze wrażenia
Na dzień dobry – aluminium, lekka konstrukcja i od razu czuć, że nie jest to kolejny „taki sam wałek jak zawsze”. Tama wrzuciła tu osiem łożysk (cztery na stronę), co brzmi trochę jak przesada, ale już po kilku minutach grania wiadomo, po co to zrobili. Zero luzu, zero bujania się na boki, reakcja szybka jak błysk.
W praktyce
Największy problem klasycznych przegubów? Lewa noga. Naciskasz, a bijak i tak robi swoje z lekkim opóźnieniem, bo energia gubi się gdzieś po drodze. Mirror Rod faktycznie ten problem rozwiązuje – pedał reaguje od razu, nie masz wrażenia grania na gumie. Do tego montaż jest banalny – jedna śruba, memory lock i gotowe. Nie trzeba się siłować ani ustawiać wszystkiego od nowa na każdej próbie.
Test „dwóch bijaków”
Jest taki prosty sposób, żeby sprawdzić, czy przegub działa jak należy – puszczasz jednocześnie oba bijaki i patrzysz, który zatrzyma się szybciej. Na standardowym wałku lewy bijak prawie zawsze gaśnie pierwszy. Na Mirror Rodzie? Oba stoją niemal równocześnie. To mówi samo za siebie.
Dla kogo?
Moim zdaniem – dla każdego. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z podwójną stopą, ten wałek oszczędzi Ci sporo frustracji. Jeśli grasz metal i potrzebujesz precyzji przy szybkich tempach – też będziesz zadowolony. A jeśli jesteś już wyjadaczem i masz dość walki z luzami, to Mirror Rod jest po prostu wygodnym upgrade’em.
Cena i sens zakupu
No i tu dochodzimy do sedna. Około tysiąca złotych (czyli jakieś 249 euro) za kawałek aluminium z łożyskami? Brzmi ostro. Ale… jeśli grasz dużo na podwójnej i chcesz, żeby Twoja lewa noga w końcu dogoniła prawą, to jest to wydatek, który faktycznie ma sens. Bo wrażenie „braku luzu” i płynności naprawdę przekłada się na grę.
Podsumowanie
Tama Mirror Rod nie jest tanim gadżetem (cena ok. 1000 PLN), ale nie jest też kolejnym „marketingowym bajerem”. To realna poprawa w komforcie gry i fajne rozwiązanie dla każdego, kto poważnie traktuje podwójną stopę. Jeśli grasz okazjonalnie, możesz sobie odpuścić. Jeśli katujesz dwóję na co dzień – to upgrade, który naprawdę robi różnicę.
Łukasz Łapiński – drummer
uptone.pl
Więcej szczegółów
Producent: https://www.tama.com
Dystrybutor: https://meinl.de/en/distribution





















