Premiera Zen Go Synergy Core to w pewnym sensie przełomowy moment zarówno dla dotychczasowych, jak i nowych klientów Antelope Audio, a także dla samego producenta, który wcześniej nie oferował interfejsu tak małego i przenośnego, a przy okazji tak przystępnego cenowo.

Do tej pory marka Antelope Audio kojarzona była z wysoką półką sprzętu studyjnego przeznaczonego dla profesjonalistów i osób nie wahających się zainwestować w dobrej klasy urządzenia – natomiast dla wielu przeciętnych zjadaczy chleba, szczególnie dla tych dopiero wchodzących w świat homerecordingu, często produkty te były zupełnie poza zasięgiem. Teraz właśnie się to zmieniło.

Zen Go Synergy Core to mniejszy braciszek popularnego biurkowego interfejsu Antelope Audio Zen Tour Synergy Core, dziedziczący po nim ogólny design i główne cechy charakterystyczne – przede wszystkim tej samej jakości preampy, konwertery, a także procesory DSP – lecz oferujący je w mniejszym, prostszym w obsłudze, a przede wszystkim około czterokrotnie tańszym wydaniu!

Dlatego też od pierwszych informacji prasowych na temat Zen Go byliśmy bardzo ciekawi tego interfejsu, a kiedy tylko otrzymaliśmy go do testu od firmy MusicToolz, oficjalnego dystrybutora Antelope Audio na terenie Polski, nie mogliśmy się doczekać, aż go wypróbujemy. Teraz już możemy podzielić się wrażeniami z jego używania.

Pierwszy kontakt

Po wyciągnięciu z pudełka Zen Go Synergy Core robi bardzo pozytywne wrażenie: czarna obudowa z solidnej blachy, metalowe przyciski i pokrętło na przednim panelu, minimalistyczna, a jednocześnie elegancka prezencja, wszystko to wyglądało naprawdę obiecująco.

Dużym plusem okazał się dołączony porządny przewód USB-C o długości aż 2 metrów, a także przejściówka na starsze złącze USB typu A. Niby nic wielkiego, a jednak nie każdy producent dołącza okablowanie nawet do dość drogich interfejsów, dla których takie podstawowe wyposażenie wydawałoby się oczywiste.

Większość złącz umieszczono z tyłu obudowy. Znajdziemy tu dwa wejścia XLR/jack 1/4″ combo pozwalające na podłączenie wszelkiego rodzaju mikrofonów (także tych wymagających zasilania 48 V), instrumentów lub źródeł sygnału liniowego. Dalej para wyjść monitorowych zrealizowanych równolegle na gniazdach TRS oraz RCA. Kolejna para “czincz” to wejście i wyjście S/PDIF – możemy nim przesyłać zarówno cyfrowy sygnał audio w formacie stereofonicznym, jak i np. synchronizować word clock z innymi urządzeniami. 

Ostatni przystanek tylnego panelu I/O to dwa gniazda USB-C. Jedno z nich służy do połączenia Zen Go z komputerem, drugie tylko do przeniesienia zasilania – np. ładowania telefonów, tabletów itp. Co ważne, sam interfejs zasilany jest prosto z komputera, więc nie trzeba go podłączać do zewnętrznych źródeł prądu. Mimo iż preferowanym standardem jest tutaj USB-C, dzięki wspomnianej przejściówce Zen Go może współpracować także ze starszymi komputerami nie wyposażonymi w tego typu złącza. Sam protokół komunikacyjny to USB 2.0, ale ze względu na wymogi zasilania zaleca się korzystanie z portów USB 3.0/3.1, lub jeśli nasz komputer takimi nie dysponuje, wspomóc się aktywnym hubem USB.

Na przedniej ściance obudowy umieszczono dwa wyjścia słuchawkowe, dla których możemy nie tylko osobno regulować poziom odsłuchu, ale też wysłać na nie zupełnie inny miks z wirtualnego miksera Zen Go Control Panel. Dzięki temu możemy grać, nagrywać i odsłuchiwać zarejestrowany materiał na słuchawkach z drugą osobą bez konieczności “rozszywania” jednego sygnału wyjściowego na dwie pary słuchawek.

Uruchomienie i obsługa

Na początek należy zaznaczyć, że wbrew pewnym pozorom, nie jest to interfejs typu plug & play, który możemy używać od razu po odpakowaniu i pierwszym podłączeniu. Jeśli się nad tym chwilę zastanowić, jest to jednak zupełnie zrozumiałe przy tak zaawansowanym technologicznie urządzeniu (o czym więcej za chwilę).

Krokiem koniecznym do uruchomienia Zen Go jest po pierwsze zalogowanie się na stronie Antelope Audio i zarejestrowanie tam zakupionego interfejsu, po drugie pobranie i zainstalowanie firmowego oprogramowania pozwalającego na jego obsługę z użyciem komputerów Windows lub Mac. Kiedy już pomyślnie przejdziemy proces rejestracji, instalacji i aktywacji, możemy zacząć zabawę.

Podstawowe funkcje, takie jak wybór wejść analogowych i regulacja wzmocnienia sygnału wchodzącego, a także kontrola poziomu głośności osobno dla wyjścia monitorowego oraz obu wyjść słuchawkowych (włącznie z możliwością ich szybkiego, całkowitego wyciszenia) możemy obsługiwać za pomocą trzech małych przycisków oraz dużego, przyciskanego pokrętła na fizycznym panelu urządzenia.

Kolorowy ekran (aczkolwiek nie dotykowy, jak w przypadku większego Zen Tour) wyświetla domyślnie mierniki poziomu sygnałów wchodzących i wychodzących z interfejsu, a także wskazania aktualnie obsługiwanych funkcji. Przytrzymując dłużej przycisk oznaczony ikonką antylopy, przejdziemy do regulacji jasności wyświetlacza – przydatny aspekt pozwalający dostosować ekran do warunków oświetleniowych i kąta patrzenia.

Wirtualny mikser

Po udanej aktywacji Zen Go będzie włączał się już od razu po podłączeniu do komputera i może być używany zarówno do odtwarzania muzyki, jak i nagrywania, bez konieczności uruchamiania aplikacji. Jednak aby móc w pełni wykorzystać jego zasoby i nacieszyć się możliwościami, jakie oferuje, konieczne będzie zaznajomienie się z panelem miksera na ekranie komputera.

Na szczęście nie jest to takie trudne, jak mogłoby się z początku wydawać, aczkolwiek piszę to z perspektywy osoby, która miała już wcześniej do czynienia z urządzeniami i oprogramowaniem Antelope Audio – być może nowi użytkownicy, szczególnie ci mniej obeznani z zasadami obsługi i routingu audio, będą musieli poświęcić kilka chwil na rozgryzienie i nauczenie się tego środowiska, jak każdego nieznanego wcześniej produktu czy narzędzia.

W aplikacji Control Panel oprócz typowych funkcji wielokanałowego miksera, w którym do dyspozycji mamy aż 16 kanałów audio, 8 wyjść i 8 powrotów z DAW (mimo iż Zen Go ma tylko dwa fizyczne wejścia analogowe i jedno stereofoniczne wejście cyfrowe, co daje 4 kanały wejściowe), mamy również do dyspozycji znakomity efekt pogłosowy AuraVerb do wykorzystania na wyjściach monitorowych, a przede wszystkim – dostęp do pluginów Antelope Audio, które zaaplikować możemy od razu na sygnał wchodzący, zanim trafi on dalej.

Człon Synergy Core w nazwie testowanego urządzenia (oraz innych modeli interfejsów tego producenta) oznacza, że efekty te są przetwarzane bezpośrednio na pokładzie interfejsu przez wbudowany procesor DSP oraz układ FPGA. Oznacza to po pierwsze, że moc obliczeniowa komputera nie jest obciążana tymi wtyczkami i może być wykorzystana do innych zadań. Po drugie, zapewnia to latencję słyszanego sygnału mniejszą niż 1 ms, a więc zupełnie nie wyczuwalną podczas nagrywania. 

W praktyce przekłada się to na możliwość rejestrowania sygnału przepuszczonego przez znakomite emulacje znanych analogowych urządzeń studyjnych czy np. wzmacniaczy, kolumn gitarowych, a także różnego rodzaju efektów, tak jakbyśmy korzystali z fizycznych “gratów”.

Co jeszcze pozytywnie zwróciło moją uwagę, to możliwość rozdzielenia sygnału wchodzącego z danego wejścia na kilka kanałów miksera, z których każdy może docelowo trafić na inną ścieżkę w programie rejestrującym. Do czego może to być przydatne? Na przykład do równoległej rejestracji sygnału czystego i przetworzonego, albo też użycie innego zestawu wtyczek do odsłuchu dla nagrywającej osoby, a innego do rejestracji. Opcji jest naprawdę sporo i otwiera to przed nami nowe, kreatywne sposoby nagrywania.

Ponadto, jeśli oprócz samego interfejsu, będziemy też korzystać z któregoś z mikrofonów modelujących firmy Antelope Audio, czyli Verge, Edge Solo, Edge Duo lub Edge Quadro, to także emulacje mikrofonów będą obsługiwane z poziomu miksera i przetwarzane w czasie rzeczywistym przez interfejs.

Dołączone wtyczki Synergy Core

Wraz z zakupem Zen Go Synergy Core otrzymujemy w gratisie podstawową kolekcję wtyczek Antelope Audio obejmującą 37 wirtualnych urządzeń, a w tym:

  • 2 preampy: Gyraf Gyratec IX, BA-31
  • 5 kompresorów: Stay-Levin, VCA160, FET-A76, X903, PowerFFC
  • 4 korektory: VEQ-1A, VMEQ-5, VEQ-HLF, Clear Q
  • 2 procesory dynamiczne: Power Gate, Power EX
  • stroik A-Tuner
  • 11 wzmacniaczy gitarowych: Burnsphere (DE), Marcus II (US), Overange 120 (UK), Tweed Deluxe, Top30, Darkface, Modern, Plexi 59, Rock 75, Rock 22.10, Bass SuperTube VR
  • 11 dopasowanych do nich kolumn (z wyborem 2 spośród 5 dostępnych modeli mikrofonów)
  • pogłos AuraVerb (*dostępny tylko w torze odsłuchowym, nie jako insert AFX)

Z użyciem dowolnych kombinacji powyższych efektów, możemy skomponować sobie odpowiedni channel strip dla danego źródła, czy będzie to wokal, gitara akustyczna czy zestaw perkusyjny. Szczególnie zadowoleni powinni być gitarzyści elektryczni, bo z takim wyborem lampowych klasyków ukręcą sobie oni dowolne brzmienie bez konieczności używania wzmacniacza. Dzięki wstępnej obróbce sygnału jeszcze przed etapem rejestracji (tak jak robi się to przeważnie w studiach nagraniowych), otrzymujemy od razu brzmienie o określonym charakterze, co znacznie ułatwia późniejszą pracę w fazie miksu.

Oczywiście przy odrobinie kreatywności możemy także użyć efektów Antelope nie tylko do trackingu oraz odsłuchu podczas nagrywania, ale także do obróbki już zarejestrowanego materiału. Jak to zrobić, jeśli Zen Go nie obsługuje wtyczki AFX2DAW? Pamiętając, że do dyspozycji mamy aż 8 kanałów audio powracających z komputera do interfejsu, możemy część z nich wykorzystać do wypuszczenia sygnału wybranych ścieżek z DAW na jeden z 4 pierwszych kanałów wirtualnego miksera – tutaj zaaplikować możemy łańcuchy efektowe przetwarzane przez Zen Go, a następnie z powrotem wejść do sesji na komputerze (zgrywając ostatecznie sygnał przetworzony w czasie rzeczywistym, tak jak przy korzystaniu z analogowych peryferiów).

A gdyby powyższy zestaw wirtualnego outboardu nam nie wystarczył, w sklepie internetowym Antelope Audio można dokupić zarówno większe pakiety, jak i pojedyncze wtyczki w całkiem przystępnych cenach. Ponadto w momencie pisania tego testu, do końca marca 2021 obowiązuje promocja z obniżką nawet do 90% na wybrane zestawy wtyczek. Warto też śledzić stronę dystrybutora (www.musictoolz.pl), na której zawsze znajdziemy informacje o aktualnych akcjach rabatowych – także takich niedostępnych nigdzie indziej, bo organizowanych tylko przez MusicToolz.

Jakość dźwięku

To, czym firma Antelope Audio zdobyła uznanie wielu użytkowników, torując sobie drogę do profesjonalnych studiów nagrań, to przede wszystkim bardzo wysoka jakość dźwięku oferowana przez sam hardware. Dyskretne preampy, znakomite przetworniki analogowo-cyfrowe (A/D) i cyfrowo-analogowe (D/A), a także autorska technologia 64-bitowego taktowania AFC (Acoustically Focused Clocking), to elementy, które znajdziemy w najdroższych urządzeniach tej marki, a którymi również został szczodrze obdarzony Zen Go Synergy Core.

Możemy więc nie tylko pracować w panujących obecnie standardach częstotliwości próbkowania od 44,1 do 192 kHz (24-bit), ale też w pełni korzystać z dobrodziejstw bardzo neutralnych i transparentnych brzmieniowo preampów o zakresie dynamiki 121 dB, a przede wszystkim rewelacyjnych konwerterów wyjściowych z dynamiką sięgającą 127 dB.

Zarówno na wyjściach monitorowych, jak i słuchawkowych, Zen Go Synergy Core oferuje niesamowitą precyzję i przejrzystość dźwięku, czytelną separację źródeł, wyraziste transjenty, dobrze słyszalne plany i przestrzeń pomiędzy nimi; doskonale słychać pogłosy oraz kompresję w materiale referencyjnym, a pod względem ogólnego brzmienia mamy tu idealny balans pomiędzy sterylnością a subtelnością. Zwraca uwagę zrywny, szybki dół, który nie jest zlepiony z niskim środkiem, selektywne pasmo środkowe i szczegółowa góra, która pokazuje to co trzeba, ale nie drażni uszu, gdy wszystko w miksie zrobione jest dobrze. Dzięki tym wszystkim cechom interfejs ten umożliwia wysoce analityczne słuchanie, nie odbierając jednocześnie przyjemności płynącej z odbioru dobrze zrealizowanych nagrań.

Podsumowanie

Najnowsza pozycja w katalogu Antelope Audio wzbudziła duże zainteresowanie i dość spore oczekiwania. Choć Zen Go Synergy Core być może wygląda dość niepozornie, to przy dłuższym poznaniu potrafi pokazać klasę. W samych tylko “suchych” testach nagraniowych i odsłuchowych zdecydowanie czuć różnicę pomiędzy nim a interfejsami z półki cenowej z okolic tysiąca złotych. Jeśli zaś dodamy do tego fakt sprzętowego przetwarzania efektów bez zauważalnej latencji, otrzymamy mały, ale mocarny agregat, z którym niewiele innych propozycji na rynku może się równać.

Jego możliwości docenią przede wszystkim osoby już zajmujące się nagraniami, posiadające w tym zakresie pewne obycie i perspektywę porównawczą. Dla nich Zen Go Synergy Core może być świetnym sposobem na wejście o poziom lub nawet kilka poziomów wyżej w uzyskiwanej jakości dźwięku i metodach pracy, uchylając im drzwi do w pełni profesjonalnej produkcji audio. A tym, którzy w tym świecie funkcjonują na co dzień, czarna antylopka pozwoli na większą swobodę w pracy mobilnej czy zabranie ścieżek do miksu ze studia do domu bez żadnych kompromisów brzmieniowych.

Jednocześnie dzięki stosunkowo prostej strukturze i mało skomplikowanej obsłudze, Zen Go to przyjazny kompan do nabywania pierwszych doświadczeń w home recordingu, a przyzwoity pakiet wtyczek na “dzień dobry” zapewni solidne podłoże do realizacji własnych pomysłów i pewną inspirację do brzmieniowych eksperymentów i poszukiwań. Z pewnością nie każdy będzie skłonny wydać ponad 2000 złotych na swój pierwszy interfejs, ale tym, którzy się na do zdecydują, Zen Go Synergy Core odwdzięczy się najlepszym, co ma do zaoferowania.

Dla porównania, najtańszym do tej pory interfejsem w katalogu Antelope Audio był model Discrete 4 oferowany w cenie około 4500 zł – teraz za połowę tej kwoty możemy uzyskać ten sam poziom jakości przechwytywania, przetwarzania i odtwarzania materiału audio przy zachowaniu kluczowego zestawu potrzebnych funkcji i minimalnym stopniu okupacji przestrzeni biurkowej.

Sugerowana cena: 2250 PLN Brutto

Mikołaj Służewski
uptone.pl

Więcej szczegółów
Producent: https://en.antelopeaudio.com
Dystrybutor: https://musictoolz.pl

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here