[TEST] Frontier – samoadaptujący limiter od D16

0

frnt_logo

Twórcy oprogramowania D16 group z Katowic są autorem wielu interesujących wtyczek emulujących instrumenty i efekty. Jedną z nich jest Frontier – samoadaptujący się limiter.

Narzędzie świetnie nadaje się do tworzenia dobrego miksu całościowego, wyciągania głośności ścieżek, nadawania charakteru instrumentom, wokalom.  Lubisz miękkie brzmienie, czy bardziej charczące ,a może chcesz uzyskać głębszą saturację. Wszytko to w jednym prostym w obsłudze programie.

Frontier zawiera w sobie wszystkie funkcje które dobry limiter powinien posiadać. Od lewej strony mamy ustawienie kanału wejścia sygnału lewy, prawy, wspólny (control input). Poniżej release czyli szybkość zwalniania progu na szybki, średni, wolny. następnie próg czyli threshold i głośność wyjściowa – output volume w postaci dwóch potężnych pokrętł pomiędzy którymi znajduje się graficzne przedstawienie redukcji wzmocnienia (gain reduction). Jest też funkcja soft clip która jest łagodzeniem zbyt dużego przesterowania dźwięku. w prawym dolnym rogu możemy podejrzeć natężenie sygnału wyjścia. Dodatkowo ustawiamy też jakość przetwarzania w czasie rzeczywistym i podczas renderu końcowego.

frontier-gui-2d

Wizualnie Frontier jak większość produktów d16 przypomina analogowe urządzenia. Staranność, minimalizm, praktyczność takie skojarzenia pojawiają się podczas pracy z limiterem.

Obsługa programu jest bardzo prosta dając przy tym optymalne możliwości. Dzięki odrobinie własnej kreatywności jesteśmy w stanie uzyskać satysfakcjonujący efekt szybko i skutecznie. Limiter ten jest bardzo funkcjonalny może posłużyć do uwydatnienia optymalnej głośności finalnego miksu, słyszalności wokali, brzmienia bębnów lub instrumentów, nadaniu im charakteru.

Strona na Soundcloud:

Film prezentujący limiter na Youtube:

Oficjalna strona internetowa D16 Group:
http://d16.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here