Albion V Tundra wprost od Spitfire Audio

0

Instrumenty wirtualne, w szczególności te, w których skład wchodzą instrumenty klasyczne, takie jak smyczki, perkusje, drewno czy blachy, nie różnią się diametralnie pod względem interfejsu graficznego. Jedne są ciut ładniejsze, a inne ciut brzydsze. Jednak funkcje i parametry ustawień zazwyczaj są wykutymi lata temu standardami.
Różni je jednak coś jeszcze…

Brzmienie – to ten parametr orkiestrowych instrumentów wirtualnych, w którym prześcigają się najwięksi producenci próbek dźwiękowych.
Albion V Tundra, to ogromny, choć nie największy zestaw tychże orkiestrowych instrumentów. 27860 sampli, 56.8 GB nieskompresowanych .WAV
I na tym pozostawmy “parametry techniczne” oferty Spitfire Audio.

Oglądając prezentacje Tundry ciężko podnieść szczękę. Słyszalne wyraźnie dotknięcia smyczka o struny i niemal sypiącą się z nich kalafonię. Puknięcia w pudła rezonansowe instrumentów, aż wreszcie oddech muzyków, zbierających się do wydobycia dźwięku z instrumentu dętego.
Tych niuansów nie da się nie usłyszeć i tym samym przemilczeć w ocenie produktu, jakim jest Albion V Tundra.
Zgadza się… Wielu producentów brzmień poszło już jakiś czas temu w kierunku uwiarygodnienia słyszalnych próbek, a wręcz ich antropomorfizacji. Jednak to co zrobiła firma Spitfire Audio, przekroczyło moje wszelkie oczekiwania.

Znam większość orkiestrowych instrumentów wirtualnych, jednak Albion V Tundra póki co może spokojnie czekać na ruchy konkurencji.
Więcej informacji o produkcie znajdziecie na stronie producenta www.spitfireaudio.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here