“Historie zebrane” – w kilku słowach o debiutanckim krążku zespołu MÓW

0

Jeśli trafiliście tu przypadkiem, szukając nowinek na temat kolejnych popowych przytupajek, nie traćcie czasu. Albo może lepiej zostańcie i posłuchajcie, bo niemal na pewno muzyka MÓWa sprawi, że poczujecie jazzowego bluesa.

Wiosną tego roku w nasze ręce po raz pierwszy wpadł singiel kwartetu MÓW. Wystarczyło kilka minut przy “Słabości”, by zrozumieć, że oto przed nami pojawia się zespół, obok którego po prostu nie da się przejść obojętnie.
Po ponad pół roku nastała chwila, kiedy mogliśmy sięgnąć po całe, składające się z 11 utworów wydawnictwo. I wiecie co? Nie zawiedliśmy się, a nawet więcej – z satysfakcją możemy napisać, że album “Historie zebrane” ma gigantyczną szansę stanąć na czele listy najlepszych debiutów 2018.

Nie ma co się oszukiwać – muzyka grupy MÓW, to muzyka ambitna. Nie trafi do każdego, nie u każdego wywoła ciarki. Ale jeśli już trafi w czyjeś serce, zostanie tam na długo, o ile nie rozgości się na dobre.

Od strony instrumentalnej, znajdziecie tu jazzowe, gęste brzmienia, rodem z początków XX wieku, oprawione w naprawdę ciekawe i przyjemne dla ucha, bardzo dobrze zagrane aranże. W każdej nucie słychać, że w MÓW nie grają amatorzy, a świetnie wykształceni i pewni swoich umiejętności muzycy. Fantastyczny, pełen uczucia fortepian (Aga Derlak), energetyczny i ciepły bass (Mateusz Szewczyk), rytmiczna i pełna wyczucia perkusja (Patryk Zakrzewski) to z całą pewnością jeden z najmocniejszych atutów zespołu.

Jesienią debiutancki krążek MÓW

Czym jednak byłaby piosenka bez słów… I tu również przychodzi pozytywne zaskoczenie. Bo o ile podczas słuchania marcowego singla, można było odnieść wrażenie odrobinę zbyt manierycznego i przekombinowanego wokalu, tak na pełnym krążku głos Ani Bratek staje się tym, co jeszcze bardziej podkręca klubowy, intrygujący klimat. Nie ma wymuszonych, niedośpiewanych gór, niepotrzebnie długich obiegników i przeciągnięć rodem z “Mam Talent”. Są świetnie wyśpiewane, swingujące, pełne inteligentnych treści melodie, niezmiennie kojarzące się z atmosferą zacisznego, niszowego klubu, do którego ludzie przychodzą nie po to, by się przysłowiowo “wyzerować”, a by odpocząć przy dobrym drinku i jeszcze lepszej muzyce.

I tego właśnie wam życzymy – odpoczynku przy dobrej muzyce. I mamy nadzieję, że właśnie taką będzie dla was album “Historie zebrane” grupy MÓW.

W kilku słowach o zespole – kwartet MÓW powstał bardzo naturalnie, z potrzeby serca. Najpierw pojawiły się piosenki liderki (polskie teksty z soulowym brzmieniem). Potem dołączyli znakomici muzycy, którzy wspólnie tworzą brzmienie MÓWa. Ich muzyka pozwala spojrzeć na rzeczywistość z dystansu, spojrzeć na nowo na otaczający świat.

Więcej o grupie nawww.facebook.com/zespolmow.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here