Head G20 INFINIUM to 20-watowa konstrukcja wzmacniacza gitarowego klasy A, zaprojektowana w Niemczech przez firmę Bugera. To na pewno ciekawa propozycja dla gitarzystów, którzy za niewielkie pieniądze szukają nowoczesnego oraz w pełni lampowego brzmienia. Ponadto jego dużym plusem są małe gabaryty i waga. W połączeniu z kolumną Bugera 212 TS daje niesamowitego muzycznego czadu!

Konstrukcja wzmacniacza oparta jest na lampach mocy 2x EL 84 oraz lampach
przedwzmacniacza 2x ECC83. Technologia Infinium, (stąd nazwa modelu), pozwala cieszyć się, aż do dwudziestu razy dłuższą żywotnością lamp elektronowych, którą gwarantuje producent, umieszczając na tylnym panelu wzmacniacza dwie świetlne kontrolki (każda dla osobnej pary lamp), które po zaświeceniu się informują o zużyciu danej pary lamp.

Technologia ta polega na monitorowaniu napięcia lamp i automatycznym dostosowywaniu go do każdej konkretnej lampy. W miarę zużywania się lamp, układ podwyższa napięcie, dzięki czemu te zawsze brzmią jak nowe. Układ ten pozwala również na stosowanie lamp nieparowanych, różnych producentów oraz różnych typów – w tym ostatnim oczywiście w ograniczonym zakresie, ale zawsze. Układ Infinium również sam cyklicznie diagnozuje lampy – pojedyncze mrugnięcia diod na wskaźniku Infinium – oraz wskazuje uszkodzenie konkretnej lampy światłem ciągłym.

A więc od początku…

Wzmacniacz posiada dwa kanały (clean i overdrive). Wbudowany niezłej jakości analogowy pogłos oraz trzypasmowy equalizer (bass, middle, treble oraz dodatkowo morph), co dla niektórych może wydawać się ułatwieniem, a dla bardziej wymagających utrudnieniem, gdyż korekcja przypisana jest do dwóch kanałów jednocześnie. Osobna sekcja gałek dla czystego brzmienia czyli „volume” i „tone”, a dla brzmienia przesterowanego „volume” i „overdrive”. Nad całością czuwa osobny potencjometr głośności Master oraz natężenia pogłosu – Reverb.

Ciekawostką jest dodatkowy potencjometr o nazwie „Morph” w sekcji equalizacji. To patent blendowania (mieszania) pomiędzy płynnym przechodzeniem z brzmienia „British” na „USA” co może pomóc w ukierunkowaniu naszego „soundu” na preferowany gatunek muzyczny. Tylny panel zaopatrzono w gniazda „Send” i „Return” co ułatwia pracę zewnętrznych efektów, przestrzennych i modulacyjnych w pętli.

Kolejnym atutem jest zastosowanie przy wyjściu na kolumnę gitarową przełącznika oporności pomiędzy 16 ohm, 4 ohm i 8 ohm. Daje nam to możliwość zastosowania różnych kolumn głośnikowych i ich kombinacji, a nawet uzyskanie różnej charakterystyki brzmień danej kolumny. Dodatkową ciekawostką jest wyjście słuchawkowe, które emuluje nam brzmienie kolumny gitarowej, w tym przypadku możliwość przełączania między paczkami: 4×12 i 1×12. Dwa dodatkowe wyjścia to „Line Out” oraz „Footswitch”.

Do wzmacniacza dołączony jest kontroler nożny, który posiada przycisk wyboru kanałów: „Chanel” oraz uruchamianie pogłosu „Reverb”.

Kolumna gitarowa Bugera 212 TS posiada wewnątrz dwa 12-calowe głośniki o łącznej mocy 160 W, zaprojektowane przez słynną angielską firmę „Turbosound”. Pracuje w trybie mono lub stereo w różnych konfiguracjach oporności co pozwala zmieniać charakterystykę brzmienia tej paczki.

Wrażenia wizualne…

Wzmacniacz G20 Infinium jest mniejszą wersją headów firmy Bugera Germany, a wyglądem nie odbiega od kultowych klasycznych marek wzmacniaczy gitarowych z przednim panelem potencjometrów kontrolnych oraz logiem producenta. Obudowa wykonana jest ze sklejki pokrytej czarnym winylowym wykończeniem, dając istny vintage-owy wygląd. Srebrne stylowe potencjometry, czarne narożniki i duża skórzana rączka na górnym panelu oraz cztery gumowe nóżki na spodzie dają poczucie solidnej konstrukcji.

Tylny panel to metalowa kratownica przez którą można podejrzeć dwie lampy mocy oraz dwie na przedwzmacniaczu. Zastosowano bardzo czytelny opis przedniego jak i tylnego panelu co nie powinno sprawiać problemu nawet dla początkujących gitarzystów.

Kolumna gitarowa to też zgrabna konstrukcja o niewielkich rozmiarach, wykonana ze sklejki. Ponadto posiada stylową i solidna rączkę na środku górnego
panelu, co daje możliwość transportowania kolumny jedną ręką. Pokryta czarnym, winylowym wykończeniem z gustowną szarą siatką maskującą głośniki na froncie, przywołuje klasykę modeli z lat 60-tych i 70–tych.

Jak to brzmi?

Na początek rozpoczynamy grę na czystym brzmieniu „Clean”. Do tego kanału mamy przypisane dwa potencjometry „Volume” i „Tone”. Posiłkując się niezależną korekcją potencjometru „Tone” uzyskujemy dodatkowo zmniejszenie lub uwypuklenie pasma wysokich tonów, co może być pomocne w ustawieniu mniej lub bardziej agresywnego brzmienia gitary. Dodatkową korekcję możemy zastosować na trzypasmowym equalizerze (treble, middle, bass), który będzie też obowiązywał na kanale przesterowanym. Opcja potencjometru „Morph” czyli płynnym przechodzeniu pomiędzy brzmieniem „USA” i „UK” będzie odznaczała się większą wyrazistością na kanale przesterowanym, w tym przypadku na czystym brzmieniu słyszymy delikatną różnicę szerszego pasma na korzyść ustawień „USA”.

Ogółem, dźwięk okazuje się być dość soczysty i mocny w ataku, jednocześnie grający szerokim pasmem, co daje nam na starcie wysokiej jakości klarowny „sound” jak przystało na pełny lampowy wzmacniacz. Atutem okazuję się bardzo mały poziom szumów i przydźwięków. Rzeczą do której można byłoby się przyczepić to właśnie brak niezależnej equalizacji dla kanału „clean”. Trzeba więc pójść na kompromis i ustawić wspólną
korekcję dla obu kanałów. Reasumując, za pomocą minimalnej korekcji jesteśmy w stanie uzyskać dość pełne i ciekawe brzmienie kanału „Clean”, którego nie powstydziłby się nawet wytrawny jazzman i bluesman.

Jeżeli chodzi o brzmienie przesterowane, to możemy za pomocą kilku potencjometrów wykręcić dość mocny wyrazisty „sound”, od mniej lub bardziej crunchowo – vintagowych angielskich przesterów do grubych nasyconych brzmień „modern” rodem prosto z U.S.A. W tym przypadku potencjometr „Morph” będzie spełniał w pełni swoje zadanie czyli ocieplał lub oziębiał brzmienie. W zależności od poziomu ustawienia pokrętła „Gain” możemy zadowolić bluesmana, rockmana, a nawet wybrednego metalowca. Wzmacniacz w połączeniu z paczką Bugera 212 TS odzywa się z dość dużym basem i wyrazistością wysokich pasm. Brzmienie przesterowane gra mięsiście, nie tracąc przejrzystości nawet na bardzo małej głośności wzmacniacza, co w warunkach domowych może okazać się wielkim plusem.

Nie zauważyłem żadnych przydźwięków oraz wibracji przy pracy kolumny, co jest oczywiście na plus. Pełną krasę brzmienia overdrive uzyskujemy oczywiście dopiero przy większej głośności wzmacniacza. Wtedy uwypuklają się dokładnie wszystkie
składowe gitarowego pasma, kolumna „nie muli”, a wręcz dostaje dodatkowego ataku. Co w przypadku bardziej technicznego grania na gitarze może okazać się wielkim plusem podkreślając wszystkie składowe brzmienia i dając dużo powietrza dla dźwięku. Dodatkowo mamy do dyspozycji ciekawy analogowy efekt pogłosowy który możemy uruchomić z „footswitcha”.

W przypadku sekcji overdrive pogłos ten jest dodatkowym atutem przestrzennym i wywołuje ducha lat 60-tych i 70- tych. Dla gitarzystów, którzy kochają brzmienie z tamtych lat, może być ciekawym uzupełnieniem tego małego wzmacniacza, który na pierwszy rzut oka jest bardzo niepozorny, a w rzeczywistości bez problemu poradzi sobie ze średnimi, a nawet dużymi scenami.


Poniżej sesja dźwiękowa i prezentacja zestawu przygotowana dzięki uprzejmości klubu muzycznego Blues Club w Gdyni, do którego oczywiście wszystkich zapraszamy 😉

Dźwięk został zarejestrowany za pomocą recordera ZOOM H6 oraz mikrofonów Shure SM57 przy paczce gitarowej oraz pojemnościówki Electro-Voice PL37 na froncie.

Podsumowanie

Do testu użyłem gitar Gibson Les Paul oraz Fender Telecaster Standard. Te dwa wiosła dały mi bardzo szerokie spojrzenie na brzmienie testowanego sprzętu. Stwierdzam, że wzmacniacz i kolumna nadają się zarówno do grania jazzu, rocka, funka, czy ostrzejszych klimatów z pogranicza metalu. Spektrum jest bardzo szerokie. Niewątpliwym atutem jest przystępna cena do dobrej jakości sprzętu. Moim zdaniem sprzęt na pewno zainteresuje wielu gitarzystów. Przede wszystkim stanowi ciekawy kąsek dla młodych gitarzystów, którzy od początku swojej muzycznej drogi mogą zacząć obcować z tzw. „pełną lampą”.

Piotr Augustynowicz – Gitarzysta, muzyk sesyjny, pedagog. Absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku i Katowicach specjalność “Jazz i Muzyka Estradowa”
.
.
.

Dane techniczne: BUGERA G20 INFINIUM

  • Moc: 20W
  • Lampy przedwzmacniacza: 2x ECC83
  • Lampy końcówki mocy: 2x EL84
  • Korekcja: trzypasmowa
  • Wbudowany Reverb
  • Regulacja Eqalizacji „Morph” płynne przejście brzmienia USA na UK.
  • Symulacja kolumn 1×12 i 4×12
  • Impedacja kolumny: 4ohm, 8ohm, 16ohm.
  • Footswitch w zestawie.
  • Autorska technologia dłuższej żywotności lamp – INFIUNIUM.
  • Waga 10 kg.
  • Sugerowana cena: ok. 1350 PLN

Dane techniczne: BUGERA 212 TS

  • Moc: 160W
  • Dwa głośniki 12 cali, angielskiej firmy TURBOSOUND.
  • Lekka i wytrzymała konstrukcja.
  • Mały rezonans i wibracje kolumny.
  • Pracuje w trybie mono i stereo. Dwa złącza TS.
  • Stylowy vintagowy design.
  • Waga: 21 kg
  • Sugerowana cena: ok. 1100 PLN

Więcej info:
Producent: www.bugera.com
Dystrybutor: www.soundtrade.pl

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd
Brzmienie
Wykonanie
Cena

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here