W życiu każdego wielkiego artysty przychodzi taki dzień, gdy jego druga połówka mówi “dość!” Brakuje już miejsca na ścianie, a w piwnicy zalegają stare, już dawno nieużywane instrumenty. Czas więc godnie pożegnać naszą muzyczną miłość. Ale jak to zrobić?

Jeśli w waszym życiu sytuacja taka nie miała jeszcze miejsca, to musicie wiedzieć, że prędzej czy później, taki moment nadejdzie. Warto zatem przygotować się na ten trudny emocjonalnie czas.
Każdy artysta cierpi na jedną powszechną chroniczną chorobę – zbieractwo instrumentalne. Niestety daremnie szukać mikstury, która pozwoliłaby na wyleczenie tegoż schorzenia. Zbieractwo to jedna z nieodłącznych cech niemal każdego muzyka.
Choroba ta rzadziej dotyka pianistów, choć i ci potrafią na nią cierpieć. Niestety ich przypadłość przybiera często dużo drastyczniejsze postaci z racji instrumentalnych gabarytów. Tak czy owak, sprzedaż swojego ukochanego instrumentu, czy też innego narzędzia pracy to sprawa trudna, wręcz depresyjna. Jak więc przygotować siebie i instrument na zmianę właściciela?

Pierwsze pożegnanie

maxresdefault

Z grubsza sprawa wygląda tak…
Przychodzisz pewnego dnia do domu i od progu słyszysz:

Mam dość! Nic już się nie mieści. Wszędzie są te twoje cholerne gitary! Zobacz, w ogóle już na nich nie grasz, więc po jaką cholerę one wszędzie leżą i wiszą?!

Oczywiście początkowo starasz się spokojnie wyjaśnić, że wszystkie je kochasz, że wiążesz je ze swoimi wspomnieniami i takie tam pierdu, pierdu. Jednak nie oszukujmy się. Nawet jeśli ze dwa razy uda Ci się przekonać swoją drugą połówkę do uczucia do swoich instrumentów, to i tak za trzecim razem będziesz musiał się poddać. Taka kolej rzeczy – sorry!

Pianiści czy perkusiści niestety mają znowu utrudnione zadanie. Wśród muzyków zajmujących się grą na w/w instrumentach są tacy, których partnerka czy partner ni cholery nie rozumieją jak w ogóle można pałać się takim zajęciem i krytykują posiadanie jednego tylko “grata”, jak go najczęściej nazywają te bezduszne istoty.
Przyczyny złości są różnorakie. Chociażby znana mi osoba cierpi dlatego, iż jego żonie przeszkadza ów instrument stojący pod parapetem. Ona chciałaby postawić tam kolejny kwiatek, względnie koszyk z duperelami. Nie rozumie jednak, że w domu posiada skarb – pianino swojego męża.

Gdy już wybierzesz jeden z modeli, uznajmy że ten najmniej kochany (oksymoron), będziesz musiał jakoś się z nim pożegnać. Wiadomo, że nie wywalisz go na śmietnik, nie oddasz siostrzeńcowi bo nie jest gówniarz tego godzien, rzecz jasna.
Postanowisz miłość sprzedać, a tak naprawdę zyskać ciut grosza na… kolejny instrument!

Atut sprzedawcy

Zastanów się. W jaki sposób ktoś może zdecydować się na zakup właśnie Twojej gitary, perkusji, pianina czy innego sprzętu muzycznego? Wystawiając przedmiot na licytacji, zadbaj o jego właściwe przedstawienie. Zaprezentuj go opisując historię instrumentu. Wspomnij jak ważny dla Ciebie był przez długie lata i jak wiele umiejętności mu zawdzięczasz.

Zakładając, że faktycznie dbałeś o swój instrument, postaraj się go sprzedać w stanie niemalże idealnym. Pamiętaj, że jeśli sprzedasz szrot, to jak szrot zostanie potraktowany. Wiesz doskonale, że nie chciałbyś żeby Twoja muzyczna miłość w efekcie wylądowała na śmietniku, prawda?
Zatem zadbaj o niego przed sprzedażą!

Przez oczy do serca

drums

Może gdybyś sprzedawał kotlety schabowe, właściwszym byłoby napisanie “przez żołądek do serca”, jednak sprzedajemy rzecz piękną, która cieszyć ma nie tylko ucho, ale i oko.
Zadbaj więc o sferę wizualną sprzedawanej w bólach miłości. Wyczyść ją, najlepiej zmień struny, wypoleruj klawiaturę i poświęć trochę czasu na zrobienie naprawdę dobrych zdjęć.
Nie bój się pstrykać zdjęcia w różnych kadrach. Nie musisz umieszczać instrumentu w całości tylko na jednym zdjęciu. Oczywiście takie zdjęcie również powinno znaleźć się w galerii, ale postaraj się nie zapomnieć o sfotografowaniu szczegółów.
Może to być inkrustacja, binding, kadr od główki wzdłuż gryfu w przypadku gitary.
Spersonalizuj swój instrument na zdjęciach. Uchwyć na fotografii swoją dłoń. Uczłowiecz trochę swoją muzyczną miłość, a na starcie zapunktujesz u poszukujących godnego zaufania instrumentu.

Oko to nie wszystko

Pamiętaj, że instrument ma służyć głównie do gry. Musi dobrze brzmieć, stroić i być w nienagannej akustycznie kondycji. Zaproponuj możliwość ogrania instrumentu. Oczywiście zaznacz, że możliwość ogrania wchodzi w rachubę tylko w Twojej obecności. Weź również pod uwagę, że kupujący może nie mieć możliwości przyjazdu w celu przetestowania przyszłego zakupu, toteż wrzuć na serwer próbki dźwiękowe. Postaraj się jednak, by brzmienie było klarowne i niepodrasowane. Najlepszymi próbkami są według mnie te, na których nie ma popisów wirtuozowskich. Wystarczy zaprezentowanie strojenia, szarpnięcie w puste struny, tudzież zagranie chromatyki na każdej ze strun. Opcjonalnie możesz zagrać ze dwie skale w wolnym tempie tak, by kupujący mógł upewnić się o właściwym strojeniu instrumentu. Podobnie postępuj w przypadku innych akustycznych instrumentów.

Inaczej sprawa się ma z instrumentami elektronicznymi. Wystarczy w opisie napisać, że jest sprawny i dorzucić link do producenta, by kupujący mógł posłuchać potrzebnych mu próbek. Nic również nie stoi na przeszkodzie, jeśli zagrasz jakiś utwór. To także doda animuszu prezentowanemu przez Ciebie instrumentowi – jednak nie przesadzaj z długością utworu i stopniem trudności. Zagraj dobrze i melodyjnie!

Bezpieczeństwo

Gdy już znajdziesz opiekuna swojego instrumentu, zadbaj o jego bezpieczną podróż do nowego domu. Owiń go miękkimi materiałami, zabezpiecz przed bezdusznymi kurierami.
Pamiętaj, że instrument zmienia jedynie właściciela. Ma nadal służyć i cieszyć uszy kolejnych słuchaczy.

Ostatnie pożegnanie

Zakładam, że na pewien czas znienawidzisz swoją ukochaną osobę za to, że zmusiła Cię do pozbycia się jednego z Twoich instrumentów. Pamiętaj, by pielęgnować to uczucie na tyle długo, by Twój partner poszedł po rozum do głowy i zmusił Cię do nabycia brakującego skrawka Twojej muzycznej duszy.

Na zakończenie udowodnij swoje uczucie do sprzedawanej właśnie gitary, pianina czy skrzypiec. Zagraj jakiś nostalgiczny utwór z waszej pierwszej randki. Niech poczuje jak wielki błąd popełniła twoja “trzecia połówka” 🙂

Uroń kilka łez i pędź do sklepu w celu poszukiwania godnego następcy w puste miejsce w pokoju!

end

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here