Mistrzowie drugiego planu? Nic z tych rzeczy! Naukowcy się nie mylą – to bas jest najważniejszy

0

Naukowcy z kanadyjskiego McMaster University nie mają złudzeń. A my nie czujemy się na tyle kompetentni, by negować ich odpowiedź na pytanie od lat zadawane w gronie artystów: kto tu do cholery jest najważniejszy?

Jak widać, czasami trzeba trochę poczekać. I tak było w tym przypadku. Świat dopiero teraz uzyskał odpowiedź na to intrygujące pytanie.
Zatem kto jest najważniejszy w zespole? Już wyjaśniamy…

Naukowcy z McMaster University wykonali z pozoru prosty eksperyment. Do audytorium zaprosili publiczność i muzyków. Eksperyment polegał na tym, że naukowcy przesuwali częstotliwości względem siebie tak, by grający bądź śpiewający w wyższych częstotliwościach nie zgrywali się z basistą i na odwrót. Jednym słowem kazali im grać nierówno. W ten sposób dowiedli, że grane nierówno melodie, z pozoru najważniejsze, są absolutnie nieczytelne dla słuchaczy, którzy bardzo szybko wychwytywali “potknięcia” basisty. Dla publiczności dużo mniej irytujący był nierytmicznie śpiewający wokalista lub gitara prowadząca.
Dużo łatwiej również, publiczność zapamiętywała partie basu względem przesuniętego wokalisty. Dowiedziono w ten sposób, że słuchacze, wbrew pozorom, dużo lepiej słyszą niskie częstotliwości nawet wtedy, gdy wydaje im się, że skupiają się na tzw. partiach solowych wokalistów i gitarzystów.

Prawdę mówiąc dziwi nas trochę to kuriozalne pytanie, gdyż od setek lat wiadomo, że najpierw był rytm, a później melodia. Zatem to rytm, grany w niskich częstotliwościach jest najważniejszy. Koniec, kropka!
Artykuł pojawił się również w prestiżowym periodyku „Proceedings of the National Academy of Sciences”, w którym naukowcy dokładnie opisują przebieg eksperymentu i jego wyniki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here