Kapodaster Thalia – czy to już gitarowe jaja Fabergé?

0

Są czasami takie tematy, które ciężko zakwalifikować w którąkolwiek z szuflad portalu sprzętowego. Bo Thalia, to niby akcesorium, niby kawałek sztuki, a z drugiej strony niczym nieróżniący się ładny przedmiot… czy aby na pewno?

Niemalże każdy gitarzysta w swoim arsenale ma jeden lub więcej kapodaster, czyli proste narzędzie do skracania menzury – w skrócie – do zmiany tonacji.
I coby tu więcej pisać? Kapodaster zazwyczaj musi wykazywać się jednym podstawowym atutem – musi być dobrze wykonany po to, by dokładnie dociskać struny na każdym z wybranych przez nas progu. Proste, co?

Jednak firma Thalia postanowiła zrobić z tego urządzenia coś więcej…
Kawał wspaniale wykonanej sztuki!
Kapodastry w ofercie firmy to rzeczywiście sprawiające wrażenie kolekcjonerskich, akcesoria gitarowe. Wśród nich znajdziemy kapodastry wykończone chromem, masą perłową, 24 karatowym złotem, czy nawet kryształami Swarovskiego.
Poza oczywistym efektem estetycznym, Thalia położyła również ogromny nacisk na funkcjonalność swoich produktów. I tu rzeczywiście mówimy o doskonale trzymających strój kapodastrach, które nie mają prawa nie dociskać którejś ze strun.
Zatem można zrobić produkt doskonały pod każdym względem? Tak estetycznym, jak i funkcjonalnym?
I jeśli sądzicie, że Thalia winduje ceny na niebotyczne poziomy, to jesteście w błędzie. Oczywiście, za najdroższy kapo przyjdzie Wam zapłacić €186.00, co w przeliczeniu po średnim kursie daje jakieś 800 PLN, jednak prezent dla ukochanej lub ukochanego za €60 co daje 260 PLN, nie należy już do nieosiągalnych, prawda? 😀

Więcej informacji przeczytacie na stronie producenta www.thaliacapos.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here