Ibanez JCRG2001 j.custom czyli dwa nowe żywioły w linii Ibanez Prestige Dealer

0

Już niebawem do sprzedaży trafi kolejny model z linii Ibanez Prestige Dealer inspirowany magicznymi istotami zwanymi żywiołakami. Tym razem japoński producent zaprezentował gitarowe odzwierciedlenie żywiołu ognia i wody – Ibanez JCRG2001 j.custom w wykończeniu Salamandra oraz Undine.

Żywiołaki, czyli fantastyczne, ezoteryczne istoty magiczne o nieokreślonym kształcie po raz pierwszy opisane zostały w XVI wieku przez lekarza i przyrodnika Paracelsusa. Utożsamiane z żywiołami (ziemia, woda, powietrze i ogień) otrzymały nazwy Gnom, Ondyna (Undine), Sylf oraz Salamandra.
To właśnie te nazwy i te żywioły stały się inspiracją dla najnowszych modeli wchodzących w skład unikalnej linii Ibanez Prestige Dealer – czyli ekskluzywnych instrumentów producenta, które dostępne są w limitowanych ilościach jedynie u najlepszych dealerów marki w danym kraju.

Ibanez Prestige Dealer

Najnowszy model z serii j.custom, Ibanez JCRG2001 to niezwykłej urody olchowo (korpus) – klonowe (top) dzieło sztuki. Najważniejsze cechy instrumentu to:

  • asymetryczny, klonowo – amarantowy gryf RG j.custom Super Wizard
  • grubość gryfu 17 mm przy pierwszym progu i 20,5 mm przy progu dwunastym
  • podstrunnica z klonu ptasie oczko z markerami z masy perłowej
  • 24 progi jumbo w najwyższym standardzie j.custom fret edge treatment
  • promień podstrunnicy 430 mm
  • menzura 648 mm (25,5″)
  • pasywne przetworniki DiMarzio z magnesami Alnico (humbuckery Air Norton i The Tone Zone w pozycji gryfu i mostka oraz singiel True Velvet w pozycji środkowej)
  • pięciopozycyjny przełącznik oraz pojedyncze regulatory Volume i Tone
  • mostek Lo-Pro Edge tremolo
  • blokowane siodełko oraz klucze
  • straplocki Gotoh
  • w komplecie twardy futerał
  • dwie wersje kolorystyczne – Salamandra (ogień) oraz Undine (woda)

Więcej szczegółów
Producent: https://www.ibanez.com/
Dystrybutor: http://www.meinldistribution.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here